Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
gosiakulisiewicz
Najnowsze recenzje
1 2 3 4 5
  • [awatar]
    gosiakulisiewicz
    „Koszmarny Karolek” to cykl zabawnych książek, które mogą wychowywać na zasadzie antywzoru i przy okazji odreagowywać wszystkie dziecięce szkolne strachy. Przy tym cudownie bawią dzieci i dorosłych. Bohater Karolek jak zwykle ma niezwykłe i nieoczekiwane pomysły, które burzą porządek i spokój w najbliższym otoczeniu. • Tym razem objawi nam, jak napisać dyktando na ocenę celującą, unikając nauki oraz jak przepłynąć całą długość basenu jedynie pod wpływem strachu przed urojonym rekinem. Jego niezwykłe hobby – kolekcjonowanie potworolków spowoduje wykupienie całego zapasu czekoladowych płatków śniadaniowych z supermarketu, a miłość do niezwykłej zabawki o nazwie „Klątwa mumii” zburzy domowy spokój. • W domu towarzyszą Karolkowi zupełnie zwyczajni rodzice, dla których jest on utrapieniem oraz młodszy brat o przeciwstawnym charakterze: Doskonały Damianek. Za to szkoła jest jeszcze barwniejsza niż charakter Koszmarnego Karolka. Wychowawczyni pani Kat-Toporska, Wredna Wandzia, Muskularny Miecio, Chciwy Henio i Bezwzględny Bolo tworzą galerię barwnych postaci. • Ten niezwykły cykl i postać Koszmarnego Karolka stworzyła bardzo poważna osoba, Amerykanka wykształcona w uniwersytetach w Yale i Oxford. Pracowała jako dziennikarka zajmująca się głównie teatrem. Pochodzi z Kalifornii, teraz mieszka w Londynie z mężem i synem i zajmuje się pisaniem książek dla dzieci. „Koszmarny Karolek” jest jej najlepszym i najbardziej znanym cyklem.
  • [awatar]
    gosiakulisiewicz
    Tomik „Kanonicza 14” Ireny Kaczmarczyk powstał ze wspomnień i zachwytu Krakowem. Poetka przybyła do tego prastarego grodu w 1968 roku na egzaminy wstępne, już tu została i wrosła w swoje ulubione miasto. Przez kilka lat mieszkała przy ul. Kanoniczej 14. Wyjaśniła tajemnicę tytułu już w słowie wstępnym „Od Autorki”. Jej wiersze krakowskie powstawały w ciągu kilkunastu lat, od 1997 do 2015 roku i częściowo były już drukowane w poprzednich tomach poetyckich. Najbardziej chyba znany wiersz „Lubię Kraków” doczekał się nawet oprawy muzycznej. Zainspirował aż czterech kompozytorów: Zbigniewa Ciurabę, Agieszkę Dulny, Mateusza Pieniążka i Grażynę Łapuszek do napisania do niego muzyki. Oprawa plastyczna tej książki to piękne obrazy z motywami Krakowa – autorstwa Renaty Kulig-Radziszewskiej. „Kanonicza 14” to spójny, zwarty, a jednocześnie pełen poetyckiej weny i odkrywczych metafor tomik. „Któż wypowie twoje piękno Krakowie prastary?” – pytał w swoim wierszu Adam Polewka. Przekazała nam to piękno poetka Irena Kaczmarczyk.
  • [awatar]
    gosiakulisiewicz
    Autorka wyjechała do USA w 1985 roku. „Ameryka w oczach wyrobnika" to książka subiektywna, napisana na podstawie własnych doświadczeń pani Elżbiety, opisującej życie i pracę Polaków w Chicago, własne wycieczki po USA oraz codzienne życie Amerykanów w tamtych latach. Autorka demitologizuje obraz wymarzonego raju Polaków, więcej tu obrazków i spostrzeżeń krytycznych niż zachwytów. Mocną stroną jest poczucie humoru i dystans opisów oraz wiele fotografii z Chicago oraz różnych miast i plenerów Ameryki.
  • [awatar]
    gosiakulisiewicz
    „Późny debiut poetycki Małgorzaty Kulisiewicz niesie wiele nawiązań do przeżywanej współczesności. Pisany z perspektywy wielu lat (wiersz „Grudzień 1981”) zawiera zarówno refleksję nad stanem wojennym: przeżyliśmy nagły alarm / z powodu absencji chorobowej („Z powodu”), jak i opis czasów komunizmu w Polsce, porównywanego nawet do obozu jeńców wojennych z filmu „Most na rzece Kwai” („Baśń-nie-Baśń”). Zwykli ludzie z tych lat byli jak ryby, które nie mają głosu i nie mogą mówić prawdy, a ich dzieła miały powstawać najściślej według przepisu. Na wigilię poetów mogli się wtedy dostać nieliczni, a i oni byli jak ten kontrabas, który został zmuszony / by naśladować.(…) • W poezji Kulisiewicz znajdują też odzwierciedlenie najnowsze czasy. Najpierw po transformacji ustrojowej nadmierna fascynacja pieniądzem jako bożkiem zastępującym inne wartości („Inni Bogowie”), potem rozwarstwienie społeczne i bezrobocie: Frasobliwy / Bezrobotny męczennik / zwiedził już / wszystkie barwy bólu („Niefrasobliwie?), merkantylizm: kto dziś myśli o kwiatach („Nocne miasto”) czy sztuczne nieba współczesnych, rozwiniętych miast: miraż kolorów i świateł / złudzenie Satori („Metropolia”). Czy jest wobec tego jakieś prawdziwe niebo w tej poezji? Miłość i prostolinijność: U kresu / dostrzeżesz zdziwiony / dom z widokiem na niebo / Taki zwykły nasz („Dom z widokiem na niebo)” oraz kontemplacja i dystans do rzeczywistości): Z nieskończoności / ja / Człowiek / błysk światła w witrażu to wartości niepodważalne.” (z recenzji WPolityce Kultura „Poezja dialogu kulturowego („Inni Bogowie” Małgorzaty Kulisiewicz)
  • [awatar]
    gosiakulisiewicz
    Znakomita książka Sławomira Shutego „Dziewięćdziesiąte” jest zbiorem opowiadań, które powstały na podstawie felietonów tego pisarza opublikowanych wcześniej w czasopismach „Kmag”, „Art @Biznes” i Aktivist”. Znaczna dawka znakomitego humoru, dynamizm i soczystość języka oraz odzwierciedlenie skansenu życia codziennego lat 90. w Polsce to najważniejsze zalety tej prozy. Jest ona nie tylko autobiograficzna (nieprawdziwe są podobno tylko niektóre szczegóły), ale stanowi też w dużej części swoistą odmianę prozy inicjacyjnej i literatury drogi. • Lata dziewięćdziesiąte, dynamiczne dni transformacji ustrojowej i obyczajowej w Polsce, nie doczekały się do tej pory zbyt wielu realistycznych i pełnych odzwierciedleń w literaturze,na podstawie których można by snuć dywagacje o przemianach społecznych. Opowiadania Sławomira Shutego świetnie wypełniają tę lukę. Bieda tasiemcowych kolejek lat 80., szał pierwszych hipermarketów lat 90. to przeżycia wszystkich Polaków urodzonych nie później niż w latach 70. Sławomir Shuty opisuje je raczej, niż analizuje. Tworzy na przykład współczesną wersję baśni o trzech pomarańczach. Owoce te nabyte po długim oczekiwaniu w kolejce, ustawione później jak relikwie na peerelowskiej meblościance, długo niekonsumowane, paskudnie zgniły. Zdarzenia związane ze zdobyczą ówczesnej techniki, odtwarzaczem VHS, nabytym na nowohuckim bazarze i jak się okazało, uszkodzonym, a także z z kolorowym telewizorem i podłączonymi do niego grami komputerowymi oraz pierwszymi prostymi komputerami, tworzą koloryt tamtych lat...
Ostatnio ocenione
1 2 3 4 5
...
9
  • Artefakty
    Węgrzynowicz-Plichta, Magdalena
  • Gorycz nadziei
    Lubart-Krzysica, Jacek
  • Swoją drogą
    Grupa Każdy
  • Wiersze
    Bursa, Andrzej
  • Gondola żałobna
    Tranströmer, Tomas
  • Psalm i inne wiersze
    Celan, Paul
Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
Zapraszamy dzieci wraz z rodzinami do ogrodu przy Bibliotece Głównej przy ul. Powroźniczej 2 na pikniki organizowane w ramach projektu „Czytelniczy budzik – czas na rodzinne czytanie”. • Terminy: • 4 i 25 lipca, 8 sierpnia (sobota) | godz. 10.00 -14.30. • Ogród przy Bibliotece Głównej zostanie podzielony na pięć stref: • * strefę teatralną – przedstawienia teatralne techniką kamishibai, • * strefę czytania – rodzice, rodzeństwo, dziadkowie będą mogli czytać książki dzieciom, • * strefa gier – rozgrywki rodzinne w wielkoformatową grę planszową „Nakarm smoka” lub grę terenową „Detektywistyczne biuro śledcze – w poszukiwaniu zaginionej książki”, • * strefę zabaw – konkursy, quizy, układanie klocków wielkogabarytowych, warsztaty plastyczne, fotościanki, • * strefa relaksu – odpoczynek z książką na leżakach. • Plan pikniku: • 10:00 – rozpoczęcie i powitanie uczestników • 11:00 – przedstawienie teatralne techniką kamisibai • 12:00 – głośne czytanie dzieciom • 13:00 – gra terenowa „Detektywistyczne biuro śledcze – w poszukiwaniu zaginionej książki” • 14:00 – głośne czytanie dzieciom • 14:30 – zakończenie pikniku. • Podczas trwania pikniku odbędą się również działania animacyjne takie, jak: warsztaty plastyczne, konkursy i quizy literackie. Uczestnicy działań otrzymają nagrody. • Piknik przygotowany zostanie z zachowaniem obowiązujących zaleceń sanitarnych. Uczestnicy proszeni są o zachowanie dystansu społecznego oraz korzystanie ze stacji dezynfekujących. • Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. • [Obraz]
Dwunastego kwietnia mija setna rocznica urodzin Anny Kamieńskiej - poetki, pisarki, tłumaczki – która przez blisko dwadzieścia lat swojej pracy twórczej pisała dla dzieci i młodzieży. W 1970 roku ukazała się łącząca wątki podróżnicze z konwencją fantastyczną powieść zatytułowana Są takie wyspy. Jej uniwersalna wymowa, pełna metafor i wnikliwych spostrzeżeń fabuła znakomicie bronią się przed upływem czasu. • Emerytowany profesor Melchior Szpak postanawia zacząć odpowiadać na wszystkie pytania i perswadować wszystkim wszystko. Zaczyna zatem przyjmować w swoim mieszkaniu tych, którzy mają jakieś życiowe wątpliwości i pytania dotyczące otaczającego ich świata. Szybko zyskuje rozgłos i poważanie, ponieważ trafia zawsze w najwłaściwszy ton i mówi właśnie to, co trzeba, żeby było powiedziane. Przychodzą do niego dzieci, dorośli, a także młodzi, zagubieni ludzie, dla których dom profesora staje się miejscem spokoju i wytchnienia od często trudnej rzeczywistości. Czują się niezrozumiani, samotni i opuszczeni. Profesor słucha ich z uwagą, dzieli się wiedzą, organizuje im zajęcia. Zabiera ich także na niezwykłą wycieczkę. Uważa, że nie trzeba wcale jechać daleko, żeby zobaczyć rzeczy niezwykłe, a każdy z nas ma do odkrycia własną wyspę, swoją jedyną wyspę. Wkrótce bohaterowie wyruszają, by odkryć swe wyspy – miejsca spełnionych marzeń i pragnień. Niektórzy znajdują to, czego szukają. A niektórzy uważają, że celem jest samo szukanie – jak zwykł powtarzać im profesor Szpak. Za sprawą wyobraźni uczestnicy wyprawy mogą stać się kimś innym i pokonać swoje słabości. Kiedy wyspy znikają, okazuje się, że wszystko nosimy w sobie, a to, co nierzeczywiste, przynosi zupełnie realne skutki. Odwiedzając kolejne lądy, młodzi ludzie odnajdują drogę do samych siebie. Każdy musi być chociaż przez krótki czas w ciągu dnia sobą. Bo człowiek w ciągłej krzątaninie i w zwykłym planie dnia jest • ciągle inny, coraz inny, zapomina o tym kimś, kto siedzi w samym środku i cierpliwie czeka, żeby dopuścić go do głosu – zauważa jeden z bohaterów powieści. • Są takie wyspy to wciągająca gra wyobraźni, z elementami powiastki filozoficznej, traktująca o przyjaźni oraz odwadze w drodze do samopoznania i pokonania własnych ograniczeń. Przede wszystkim jest to jednak niezwykła opowieść o sile marzeń, dedykowana nie tylko tym, którzy swoje wyspy dopiero odkrywają, ale także tym, których wyspy pokryły się kurzem. • Ewa Cywińska • Biblioteka Kraków
foo