Gdzie ta magia ?
1 2 3
Wiadomości: 88

Temat dość lubiany bo kontrowersyjny - czy elektroniczne gadżety i audiobókowe makaronizmy odbierają magię prawdziwym książkom ?

Link    PW    Źródło
Napisano: 14.05.2012 17:18:08 , ostatnia edycja: dariusz, 15.05.2012 11:57:07
 
Wiadomości: 71

Odbierają i nie odbierają. To wszystko jak zwykle zależy. Przeczytałem od czasów podstawówki naprawdę bardzo dużo książek (często nie do końca zgodnie z wyobrażeniami nauczycieli na temat tego co i jak należy czytać, w końcu to chyba nie do końca miało być tak, że na pierwszej lekcji wypożycza się książkę z biblioteki, a po ostatniej ją oddaje ;)😉 )

Nadal czytam, aczkolwiek już trochę mniej, biorąc jednak pod uwagę, że czytam o wiele szybciej niż większość znanych mi miłośników literatury, i tak wychodzę wysoko powyżej średniej.

Można zachwycać się pięknymi wydaniami, opasłymi tomiskami, ale ręka do góry, kto naprawdę lubi trzymać w dłoni grubą 1000 stronicową pozycję?

Zauważyłem, że modnym stało się ostatnio, albo używanie czytników książek elektronicznych, albo traktowanie ich użytkowników jak trędowatych (no bo to przecież, kto to widział, ten zapach papieru, ta dusza książki itd...). Cóż, mam ebook readera (nawet dwa) i uważam, go za jeden z lepszych zakupów sprzętu elektronicznego jakiego dokonałem. Uwielbiam to urządzenie, które mogę mieć zawsze przy sobie, razem z setkami zapisanych na nim książek.

Duszą książki jest jej treść, historia, którą chce przekazać nam autor, czy czytamy ją na papierze naturalnym, czy elektronicznym, nie ma najmniejszego znaczenia, ważne jest wyłącznie to, że czytamy.

+4 trafny
Link    PW    Źródło
Napisano: 14.05.2012 20:23:08
 
Wiadomości: 48

Jako nowy użytkownik czytnika i wytrwały czytacz od dzieciństwa mogę tylko poprzeć słowa poprzednika. Czytnik to rewelacja. Można sobie dopasować rodzaj i rozmiar czcionki do potrzeb i możliwości. Można zmienić książkę nie wstając z tapczanu czy fotela. Można na wakacje czy w podróż służbową wziąć 1000 książek i wybierać co w danym momencie chce się czytać. Jedyna wada to że z jednego czytnika może korzystać jedna osoba na raz, a dzieci też by chciały. Ale najważniejsze jest to żeby czytać, a nie kłócić się jakie czytanie jest lepsze.

+4 trafny
Link    PW    Źródło
Napisano: 15.05.2012 09:07:55
 
Wiadomości: 46

Żaden problem, ja już 2 miesiąc odstąpiłam od czytnika na rzecz papieru, z kilku powodów: brak e-książki,książki polecone i nowa pachnąca drukiem :-) Na czytniku też czeka kolejka więc potem baterię pod prąd i dalej! Wady czytnika: nie pachnie i nie szeleści, bez obrazków, zalety: lekki i można czytać jednym palcem klikając strony co baardzo przydało sie np. podczas karmienia dzidziusia!

Link    PW    Źródło
Napisano: 15.05.2012 20:43:37
 
Wiadomości: 71

myszy0 @ 15.05.2012 20:43


Żaden problem, ja już 2 miesiąc odstąpiłam od czytnika na rzecz papieru, z kilku powodów: brak e-książki,

To akurat fakt, nasze wydawnictwa są na razie w szarym końcu jeśli chodzi o wydawanie e-książek. Na czasy, kiedy każdą nowo wydaną książkę będzie można kupić jednoczesnie w formie papierowej i elektronicznej musimy jeszcze trochę poczekać niestety.

Wady czytnika: nie pachnie i nie szeleści, bez obrazków

Ale też nie zbiera sie na nim kurz, nie zajmuje miejsca, nie można wyrwać kartki w genialnie wydanym klejonym wydaniu. Brak szelestu mi nie pzeszkadza, ale czasami czas przewijania stron jest denerwujący. Co do obrazków, to wszystko zależy od elektronicznego wydania, są i takie z obrazkami. Są i wydania multimedialne bajek (co prawda bardziej na tablety, niż czytniki), które w kontekście zabawowym, pozostawiają papierowe książki lata świetlne za sobą.

Link    PW    Źródło
Napisano: 16.05.2012 07:17:28
 
Wiadomości: 48

Właśnie brak kurzu jest bardzo ważny w bardzo zalergizowanym społeczeństwie

Link    PW    Źródło
Napisano: 16.05.2012 10:58:45
 
Wiadomości: 46

No właśnie, szelest, kurz, zapach tworzą min. magię, o której zatraceniu tu mowa! pytanie na ile komu ta magia potrzebna.. Przyznam, że dla mnie średnio, aczkolwiek książki, płyty czy filmy, na których szczególnie mi zależy lubię mieć ( cytując: moje, moje własne) fizycznie na półce. Moja mama nadal wtyka kwiatki między strony, a ja lubię zostawiać w książkach zakładki, bilety PKP, i rózne etykietki bedące zakładkami w danej chwili. Ostatnio zabrałam z rodzinnego domu swoje stare bajki i znalazłam w środku własnoręcznie wykonaną kartę biblioteczną, pozostałą po zabawie w bibliotekę moimi bajkami.. data około 1987r. no i to jest magiczna pamiątka :-)

Link    PW    Źródło
Napisano: 16.05.2012 13:21:37 , ostatnia edycja: myszy0, 16.05.2012 13:22:26
 
Wiadomości: 71

Czytając książkę na ekranie czytnika, albo z papierowych kartek, można się tak samo mocno zatracić w opisywanej historii.

To jest dla mnia magia książek, możliwość wspomnianego zatracenia się, zakochania w nieistniejącym świecie, odczucie bolesnej straty rozstania z bohaterami gdy przeczytamy ostatnią stronę.

Link    PW    Źródło
Napisano: 16.05.2012 14:05:27
 
Wiadomości: 88

W sumie gdyby emitować dźwięk przewracanej kartki i wydzielać specjalnie przygotowane estry z kartridża...

Link    PW    Źródło
Napisano: 17.05.2012 08:48:03
 
Wiadomości: 46

Z tymi estrami to lepiej uważać, założę się, że firma dawała by pakiet zapachów do wyboru i ludzie woleli by czytać przy emisji np. kurczaka z rożna..

Link    PW    Źródło
Napisano: 17.05.2012 08:52:03
 
1 2 3
Szukaj w wątku
emssik
Markus
myszy0
tris
wera544
Olciaczar
Nawrotka
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
Zapraszamy rodziców i dzieci z przedszkoli, szkół podstawowych i domów kultury oraz organizacji pozarządowych do udziału w konkursie na najp­iękn­iejs­zego­ Mola lub Motyla książkowego, który weźmie udział w wrześniowej Wielkiej Paradzie Moli. • Aby wziąć udział w konkursie należy: • 1. Do 15 sierpnia 2019 przesłać na adres [Link] skan wypełnionego i podpisanego formularza karty zgłoszenia wraz ze zgodą na przetwarzanie danych osobowych. • 2. Do 10 września 2019 przesłać 3 fotografie prezentujące z różnej perspektywy wykonaną figurę Mola lub Motyla książkowego, oświadczenie o autorstwie zdjęć i zgodę na ich publikację oraz uzupełnioną metryczkę. • 3. Zaprezentować wykonaną pracę podczas wrześniowej Wielkiej Parady Moli i Motyli Książkowych. • Wymagania formalne dotyczące pracy konkursowej: • 1. Oryginalna, autorska praca wykonana przez grupę dzieci do lat 15 wraz z opiekunem lub rodzinę z dziećmi do lat 15. • 2. Forma: figura, lalka, kostium lub inna o wymiarach od 50 cm do 180 cm. • 3. Wykonana z materiałów gwarantujących bezpieczeństwo uczestników Parady. • 4. Nawiązująca do książki, czytania lub biblioteki. • 5. Opatrzona metryczką (wzór zał. 4). • Konkurs trwa od 10 czerwca do 10 września 2019. • Wybór zwycięzców i wyróżnionych odbędzie się w drodze głosowania poprzez profil Biblioteki Kraków na portalu społ­eczn­ości­owym­ Facebook. Zdecyduje liczba „polubień” pod zdjęciem prze­dsta­wiaj­ącym­ daną pracę. Laureaci otrzymają dyplomy oraz nagrody rzeczowe o wartości od 200 zł do 700 zł, w postaci np. pakietów książek, gier planszowych, akcesoriów sportowych lub innych. • ❗REGULAMIN KONKURSU wraz z metryczką, kartą zgłoszenia i niezbędnymi zgodami. • Konkurs organizowany w ramach projektu „Krakowska rodzina sięga po książki dla córki i syna” dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. • [Obraz]
Kiedy spojrzałam na objętość tej książki (niemalże 600 stron) nieco się obawiałam - jak się okazało zupełnie niepotrzebnie. • Książka mimo, że opowiada o trudnych emocjach i sytuacjach czyta się niemalże z zapartym tchem (i paczką chusteczek u boku). • Oliwia - niedoszła samobójczyni, uratowana przez przypadek przez Mateusza (zwanego Mateo), po odratowaniu nie pamięta niczego. Nie pamięta swojej przeszłości, rodziny, bliskich ani imienia - które ustala tylko na postawie listu pozostawionego na pomoście. • Splot zdarzeń sprawia, że po opuszczeniu szpitala wprowadza się do Mateo na jego ranczo. Tutaj oboje zaczynają poznawać się nawzajem. Mateo - chłopak z bolesną przeszłością i Oliwia - dziewczyna "tabula rasa". • Przeszłość Oliwi jednak momentami do niej wraca. Bohaterka miewa przebłyski wspomnień, jedne pozytywne, inne rodem z przerażającego thrillera. Trudno tutaj jednoznacznie oceniać i interpretować prezentowane obrazy. • Radość, romans, miłość i nadzieje mieszają się ze strachem, bólem, cierpieniem i tragedią. Fabuła przyspiesza z każdym kolejnym rozdziałem przez co książkę niemalże się pochłania. • Jest to niewątpliwie lektura od której trudni się oderwać. Trzyma czytelnika w napięciu od samego początku. Wątek miłosny nie jest przesłodzony co jest dużym plusem ♥️ • Historia do najlżejszych nie należy i kilkakrotnie chusteczki u boku się przydają jednak warta zgłębienia i poznania 🙂
foo