Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
Iska

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"
Wisława Szymborska

"Kto czyta książki, żyje podwójnie"
Umberto Eco

"Łatwiej niektórym książkę napisać, niż drugim ją przeczytać"
Alojzy Żółkiewski

"Z książkami jest tak, jak z ludźmi: bardzo niewielu ma dla nas ogromne znaczenie. Reszta po prostu ginie w tłumie"
Wolter

Najnowsze recenzje
1 2 3 4 5
...
47
  • [awatar]
    Iska
    „Kołysanka z Auschwitz” – książka zainspirowana życiem Helene Hannemann. Opowiada o ogromnej kobiecej odwadze, bezgranicznej miłości do dzieci (nie tylko tych własnych) oraz heroicznej walce o życie uwięzionych w Auschwitz cygańskich towarzyszy niedoli. To na wskroś przejmująca, wzruszająca oraz wstrząsająca historia… • W 1943 roku Helene Hannemann trafiła wraz z pięciorgiem swoich dzieci do Auschwitz, ponieważ byli oni Romami z krwi i kości. Jej mąż Johann również stał się zesłańcem. Helene z uwagi na to, że była czystej rasy Niemką miała szansę zostać po drugiej stronie drutu kolczastego, ale zdecydowała się podążyć za swoją rodziną. • Helene z wykształcenia pielęgniarka została wyznaczona przez doktora Mengele do prowadzenia w obozie przedszkola. Kobieta całkowicie zdawała sobie sprawę z tego jakiego pokroju człowiekiem jest Mengele, ale za wszelką cenę chciała najmłodszym osadzonym w jakikolwiek sposób nieco „umilić” ten niewątpliwie najsmutniejszy czas ich dzieciństwa. Początkowo Mengele przystawał na wszelkie wnioski Helene. Dzięki młodej, zaradnej, pełnej wytrwałości i determinacji kobiecie przedszkole funkcjonowało wyśmienicie. Dzieci znajdowały się w znacznie lepszych warunkach, poprawiła się nieco ich higiena osobista, otrzymywały także większe racje żywnościowe i przede wszystkim mogły się ze sobą pobawić, jak na swoim własnym podwórku. Jednakże ta nieco upozorowana „radość” nie trwała długo. Okazało się, że dla doktora Mengele przedszkole stanowiło zaplecze z „małymi królikami doświadczalnymi”, mającymi służyć do przeprowadzania przez siebie eksperymentów jako idealny materiał doświadczalny. Helene załamana tym faktem, bynajmniej jednak niezaskoczona, żywiła już tylko nadzieje na przetrwanie tego przerażającego okresu w swoim życiu. Doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że w takiej sytuacji ocalić ich może tylko rychły koniec wojny i wyzwolenie obozy. Lecz czy do tego czasu zdołają wszyscy dotrwać??? • Mario Escobar w sposób bardzo interesujący skonstruował fabułę swej powieści. Przedstawiona w książce treść jest pamiętnikiem (choć fikcyjnym) Helene Hannemann. Historię jej egzystowania w obozie poznajemy dzięki doktorowi Mengele, który w roku 1956 zaczyna go czytać podczas swej podróży samolotem z Buenos Aires do Szwajcarii. W ten sposób Mengele wraca pamięcią do cygańskiego przedszkola w Auschwitz do sekcji BIIe, gdzie trzymano Romów i przytacza nam opowieść o niezłomnej Niemce i losach setek romskich dzieci. Polecam tą pełną wzruszeń historię.
  • [awatar]
    Iska
    Tym razem Camilla Läckberg zaskoczyła czytelnika, i to z pewnością nie jednego. Pozytywnie, negatywnie? - trudno jednoznacznie stwierdzić. Z całą jednak pewnością "Złota klatka" nie jest thrillerem, a już napewno nie psychologicznym. W mojej ocenie jest to powieść o raczej obyczajowy charakterze. • Główną bohaterką jest niejaka Faye. Dziewczyna wiele w swoim życiu przeszła. Jej ojciec był sadystą i znecał się nad całą rodziną, w wyniku czego Sebastian - brat Faye, popełnił samobójstwo. W chwili obecnej psychopatyczny ojciec odsiaduje wyrok w więzieniu za rzekome zamordowanie własnej żony. Rzekome..., bo ciała kobiety jak dotąd nie odnaleziono. • Faye zdana tylko na siebie wyrusza do Sztokholmu. Tu poznaje przystojnego Jacka. Wkrótce zostają szczęśliwym małżeństwem. Jack przedsiębiorca, milioner, Faye zapewnił życie w absolutnym luksusie. Dziewczyna z miłości do niego zrezygnowała ze wszystkiego - ze studiów, z kariery, z pracy. Gdy na świt przychodzi Julienn, ich córka stosunek Jacka do Faye ulega zmianie. Mężczyzna traci zainteresowanie żoną. Faye łudzi się, że to chwilowy kryzys... Jednak rzeczywistość okazuje się być nieco bardziej okrutna niż jej się do tej pory wydawało... • Po zdradzie Jacka, Faye konstruuje misterny plan, żeby się na nim zemścić, żeby odebrać mu wszystko i pokazać całemu światu na co ją stać. Na co stać Faye, tak bardzo niedocenianą, ignorowaną, uległą byłą żonę milionera. A stać ją na bardzo wiele... Nawet po trupach będzie dążyć do osiągnięcia celu... Zresztą zemstę ma we krwi. • Cóż w całej tej fabule jest nie tak? Akcja zdecydowanie mało wartka, a bohaterowie nieco zbyt mocno jałowi, jak na mój gust. Ile można czytać o człowieku uzależnionym od seksu oraz kobiecie, która na pstryknięcie palcem z kogoś kto nie ma niczego staje się nagle wielką bizneswomen??? Trąci absurdem... Nie wiem. Wolałam wcześniejszą Läckberg. Zdaję sobie sprawę z tego, że autorka jest na etapie poszukiwań czegoś nowego i świeżego, ale to już nie jest to niestety... Można przeczytać, ale szału nie ma.
  • [awatar]
    Iska
    Kolejny wstrząsający reportaż o klerze… Tym razem głos został oddany ofiarom molestowanym przez księży. Temat ten w naszym kraju nadal jest wysoce kontrowersyjny, bo żyjemy w przekonaniu, że ksiądz jest ZAWSZE kimś dobrym, kimś kto nie może wyrządzić drugiej osobie absolutnie żadnej KRZYWDY. Ojjjj jak mylne jest to przekonanie. Należy pamiętać, że wszyscy bez względu na pochodzenie oraz wykonywaną profesję jesteśmy przez cały czas LUDŹMI, choć jak się okazuje nie zawsze ludzkimi w swym postępowaniu... • W publikacji tej zawarte zostały pełne gniewu, wyrzutów i poniżenia relacje osób pokrzywdzonych przez „panów w sutannach”. Wypowiedzi ofiar są wprost wstrząsające, pełne szczegółowych opisów przemocy seksualnej. Mowa w nich również o całkowitej bezkarności sprawców tych czynów, a także nieświadomości rodziców krzywdzonych dzieci. Trauma jakiej doświadczyły osoby molestowane często doprowadza je na skraj załamania nerwowego, popychając nawet do podjęcia prób samobójczych czy wpadania w uzależnienia. Każdy z bohaterów tego reportażu do końca życia skazany jest na „dźwiganie tego ciężkiego krzyża” najczęściej w samotności, bez osób im bliskich. Dziś wielu z nich mówi wprost o swych doświadczeniach, licząc na „poprawę” tej beznadziejnej sytuacji w Kościele. Okazuje się jednak, że na tą poprawę w najbliższych nawet latach nie mamy raczej co liczyć. Przez cały czas polski Kościół żyje w obłudzie, zakłamaniu i bezkarności. Smutny to fakt, ale niestety prawdziwy i zatrważający. Kościół w Polsce do dziś robi niemalże wszystko żeby chronić księży pedofilów, zamiast pomagać ich ofiarom. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zdajemy sobie z tego sprawę jak wygląda ta sytuacja w rzeczywistości, a boimy się poniesienia tego konsekwencji. Kościół obawia się, że fundament katolickiej wiary w Polsce mógłby ulec ogromnemu zachwianiu. Ukrywanie wszystkiego, przysłowiowe „zamiatanie wszelkich trudnych spraw pod dywan” niczego nie załatwi, nie jest też dobry ani dla samego Kościoła, a tym bardziej dla molestowanych dzieci. Bo TO się nadal dzieje i taki jest fakt…. Tkwimy w tym g… po uszy same i nikt, absolutnie nikt z tym nic nie chce zrobić. Czy tak wygląda życie w państwie prawa??? Coś strasznego, naprawdę!!!
  • [awatar]
    Iska
    Wykończona jestem po tej lekturze. Psychicznie rzecz jasna… o tak za przeproszeniem „głupkowatych” decyzjach głównych bohaterów dawno nie czytałam. Kompletnie absurdalnie durna jest fabuła tej książki. Tak… wiem jak to brzmi, ale takie są moje odczucia. Nic na to nie poradzę. • Dwoje ludzi, żyjących samotnie na wyspie, gdzie kluczową rolę odgrywa latarnia morska. Latarnia daje nadzieję każdemu, kto na morzu czuje się zagubiony. Tom Sherbourn jest weteranem Wielkiej Wojny, po traumatycznych przeżyciach jakich doświadczył w jej czasie zdecydował się na objęcie stanowiska latarnika na Janus Rock. Życie z nim dzieli Isabel. Małżonkowie kochają się i snują plany o swej przyszłości. Do osiągnięcia szczęścia i stania się pełną rodziną brakuje im tylko dziecka. Los jednak w tej kwestii strasznie ich doświadcza. Isabel po dwóch poronieniach i wydaniu na świat martwego syna dowiaduje się o tym, że już nigdy więcej nie będzie miała żadnego dziecka. Z tego powodu popada w głęboką depresje. Wkrótce jednak pewien dzień odmienia ich życie. Do brzegów wyspy dopływa łódź. W niej znajduje się ciało pewnego mężczyzny i małe, dopiero co narodzone dziecko. Isabel w wydarzeniu tym widzi boski znak. Za wszelką cenę próbuje przekonać Toma do tego, żeby zatrzymać dziecko nikomu o tym nic nie mówiąc. Tom mimo swego przekonania o złu, jakie najp­rawd­opod­obni­ej podjęta przez Isabel decyzja może wyrządzić biologicznej matce tego dziecka, po długich namowach przystaje na prośbę żony. Przekonany, co prawda niebywale niedorzecznymi argumentami… I w ten oto sposób na Janus Rock pojawia się pierwsza mogiła, a nową mieszkanką wyspy staje się dziewczynka, której Sherbornowie nadają imię Lucy… • Myślę, że już sam początek tej opowieści jest denerwująco-oszałamiający. Im dalej w fabubłę, tym gorzej. Ta na prędcy podjęta przez bohaterów decyzja wywołuje całą lawinę kolejnych, doprowadzając do powstania ogromnego melodramatu. Dramatu rzecz oczywista prawdziwej matki dziewczynki. O czym więc jest ta historia? Moim zdaniem o kobiecie w głębokiej depresji, byłym żołnierzu z traumą powojenną, niczemu niewinnym dziecku i jego biologicznej matce, którą wszyscy chcą manipulować mając sobie zupełnie za nic jej uczucia i PRAWDĘ, której nie da się zmienić. Absurd goni absurd. Jak można było wpaść na taki niedorzeczny pomysł? Beznadziejny tekst i kropka. Nie polecam!!!
  • [awatar]
    Iska
    Bez dwóch zdań jest to najbardziej osobista z dotychczasowych książek napisanych przez Erica-Emmanuela Schmitta. Po raz pierwszy też francuski pisarz mówi wprost o swych „zażyłych relacjach” z Polską i ogromnym sentymencie, jaki żywi do naszego kraju. To za sprawą pewnej dość ekscentrycznej kobiety, która uczyła go gry na pianinie… i Chopina. • Madame Pylińska, z pochodzenia Polka zaszczepiła w Ericu nie tylko miłość do muzyki (na dodatek nie byle jakiej, bo mowa tu o samym Chopinie), ale wyzwoliła w nim również prawdziwe przeznaczenie. Być może gdyby nie ona i jej dość niek­onwe­ncjo­naln­y sposób nauczania, Schmitt dziś nie byłby wybitnym literatem. Kim więc by został? Z całą pewnością nie drugim Chopinem, światowej klasy wirtuozem gry na pianinie. O czym w swej nowej krótkiej książce pisze Schmitt? O odwadze, którą każdy z nas nosi tak naprawdę w sobie. Autor znów skłania czytelnika do tego, aby za wszelką cenę dążył do realizacji własnych marzeń, skrywanych gdzieś głęboko w duszy pragnień. Dlaczego? Bo często to, co nam się wydaje tak odległe i nieoczywiste, pozwala odnaleźć siebie, odkryć własne JA. Tak właśnie jak Schmitt. Gdy po raz pierwszy usłyszał Chopina pokochał muzykę od zaraz, nie żywiąc dłużej urazy nawet do nielubianego wcześniej pianina. Trawiony pasją, ogromną chęcią grania utworów mistrza robi wszystko by zrealizować swoje pragnienie. Tak trafia do Madame Pylińskiej właśnie, która mimo wielu prób zagrania Chopina podjętych przez Erica nieustannie neguje jego interpretacje utworów kompozytora. Okazuje się jednak, że osobliwe ćwiczenia jakie nauczycielka zaczyna zadawać swemu uczniowi zaczynają przynosić jakiś konkretny, wyraźnie odczuwalny dla uszu efekt. Autor dzięki niej pojmuje, że to właśnie z pozoru w niewielkich rzeczach kryją się naprawdę wielkie inspiracje. Muzyka tak jak wiele innych dziedzin związanych z kulturą i sztuką wymaga ogromnej miłości, oddania i… pożądania. I choć Ericowi tylko raz udaje się „stanąć za plecami mistrza Chopina” delektuje się on swoim nieoczywistym wyborem. Wie jednak, że zagranie Chopina ponownie w sposób taki sam w jego wykonaniu będzie raczej niemożliwe, bo drugi raz nie uda mu się doznać tak głębokich uniesień, które wyzwoliłyby w nim na tyle duże pożądanie, aby zinterpretować Chopina równie doskonale. • Schmitt zatem poprzestaje na literaturze. Wybór wyśmienity!!! Jak by dziś wyglądał literacki świat bez dzieł Schmitta? Niezwykły język, świetne metafory, filozofia życia i te wysublimowane puenty… Uwielbiam delektować się każdym słowem z jego książek i powoli smakować ich „melodię”, mając stale ochotę i nadzieje na więcej i więcej…
Ostatnio ocenione
1 2 3 4 5
...
39
  • Prowadź swój pług przez kości umarłych
    Tokarczuk, Olga
  • Kołysanka z Auschwitz
    Escobar, Mario
  • Złota klatka
    Läckberg, Camilla
  • Żeby nie było zgorszenia
    Nowak, Artur
  • Światło między oceanami
    Stedman, M. L.
  • Madame Pylinska i sekret Chopina
    Schmitt, Éric-Emmanuel
Nikt jeszcze nie obserwuje bloga tego czytelnika.
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
Czy polskie baśnie i legendy mogą okazać się rywalami zagranicznych powieści fantasy dla młodzieży? Autorki Mysiej Wieży odpowiadają gromkie TAK! i przedstawiają nam słowiańską mitologię we współczesnym wydaniu. Tajemnice przeszłości będzie odkrywała para polskich jedenastolatków, raczej niechętnie spędzająca wakacje na Kujawach. • Igor po raz kolejny musi jechać z ojcem archeologiem na wykopaliska. Niestety nie te fascynujące w egzotycznych krajach, a zwykłe i nudne w okolicach Kruszwicy nad jeziorem Gopło. Spotyka tam Hankę, która mocno przeżywa wyrzucenie z drużyny piłkarskiej. Parę nastolatków więcej dzieli niż łączy. Rozmowa się nie klei, nie mają wspólnych zainteresowań. Wszystko to zmienia się, gdy w tajemniczym tunelu spotykają gadającego gryzonia. Każdy chyba słyszał o królu Popielu, którego zjadły myszy. Ale jak to tak naprawdę było z tym złym królem, czarownicami i dzielnymi wojownikami z rodu Myszków? Słowiański folklor pozwala na świetną zabawę ze znanymi nam postaciami z opowieści babć i legend. My przecież też mamy sławnego czarodzieja, nietypowych wróżbitów, a nawet przekupne Licho. Gdy nastolatkom przyjdzie stawić czoło pradawnym mocom, na ich drodze staną nie tylko magiczne istoty, ale również uciążliwe rodzeństwo, nadopiekuńczy rodzice i tabun studentów archeologii. Co może pójść nie tak? • Mysia wieża momentami bawi, czasem uczy, a na pewno daje wiele frajdy. Fantastycznie jest przeżyć przygodę z polskimi bohaterami. Przy­zwyc­zail­iśmy­ się już, że młodzież czyta zagraniczne książki. Tu jednak spotykamy godnego rywala dla Percy’ego Jacksona czy Harry’ego Pottera. Ja z niec­ierp­liwo­ścią­ czekam na kolejne tomy serii, bo przecież Dzieci Dwóch Światów jest więcej… • Joanna Pękala • Biblioteka Kraków
foo