Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
Biblioteka Kraków
[awatar]
Biblioteka Kraków
Rodzaj: Biblioteki publiczne
Telefon: 12 61 89 100
Województwo: małopolskie
Adres: Plac Jana Nowaka Jeziorańskiego 3
31-154 Kraków
E-mail: administracja@krakowczyta.pl

GODZINY OTWARCIA

WAKACYJNE GODZINY OTWARCIA

Informacje na temat zmiany godzin udostępniania w filiach Biblioteki Kraków znajdują się na stronie Biblioteki Kraków

1 stycznia 2017 roku z połączonych czterech niezaleznych sieci bibliotek dzielnicowych: Nowohuckiej, Krowoderskiej, Podgórskiej i Śródmiejskiej powstała Biblioteka Kraków - samorządowa instytucja kultury Gminy Miejskiej Kraków.

Misją Biblioteki Kraków jest zapewnienie powszechnego dostępu do różnorodnych zbiorów bibliotecznych, a także dostarczenie wysokiej jakości usług skierowanych do wszystkich grup użytkowników; szczególnie dzieci i młodzieży oraz osób z niep­ełno­spra­wnoś­cią. To również inspirowanie i wspieranie rozwoju intelektualnego, podejmowanie działań na rzecz zwiększenia obecności książki w życiu społecznym mieszkańców Krakowa i podnoszenie ich kompetencji czytelniczych, a także ochrony dziedzictwa kulturowego i literackiego Krakowa.

Strona internetowa

Najnowsze recenzje
1 2 3 4 5
...
14
  • [awatar]
    Biblioteka Kraków
    Bardzo lubię tytuł tej książki i jej okładkę, na której zamieszczono reprodukcję Portretu żony artysty z synem Janem Kazimierzem oraz zdjęcie córki, Krystyny Tetmajer-Skąpskiej z autorem, lite­ratu­rozn­awcą­, pracownikiem biblioteki PAU, Józefem Dużykiem (1928-2000). A o kim dzisiaj? Kto czytał, już się domyśla, kto nie – wszystko przed nim. • W sukmanie, czy kontuszu, w kontuszu czy we fraku, zawsze nienaganny w wyrazie Lechita. Życie brał jak poemat, a i on sam był jakby wydartą, cudem do naszych czasów zachowaną kartką z jakiegoś poematu o prawdziwych Polakach, pisał Grzymała-Siedlecki o najbarwniejszej postaci młodopolskiej – Włodzimierzu Tetmajerze, malarzu i grafiku, Gospodarzu z Wesela. Na jego osobie wzorowana była także postać głównego bohatera noweli Bajecznie kolorowa (1897) I. Maciejowskiego-Sewera. • Urodził się w Harklowej w noc sylwestrową 1861/1862, dziewięć dni później zmarła jego matka. Macochą została Julia Grabowska (siostra matki Boya--Żeleńskiego). Z tego związku narodził się jego przyrodni brat, poeta Kazimierz Przerwa-Tetmajer. Włodzimierz ukończył gimnazjum św. Anny, studiował filologię na Uniwersytecie Jagiellońskim, malarstwo w Szkole Sztuk Pięknych w Krakowie, Wiedniu, Monachium i Paryżu. Ukochał lud podhalański, swój dom ludźmierski, szanował ludzi i był gorącym patriotą. Sytuacja finansowa zmusiła jego ojca do sprzedaży dworu w Ludźmierzu. Rodzina zamieszkała najpierw przy ul. Krupniczej 12, a potem przy ul. Brackiej 5. Bywali tam: Hoesick, Potkański, Żeleńscy (rodzice Boya) i in. Studia to okres poznawania nowych prądów i technik, inspiracji, zdobywania pewności siebie, przyjaźni z ludźmi, którzy w późniejszym czasie stali się wybitnymi malarzami i uczonymi. Poprzez rodzinę Czepców, u których bywał w Bronowicach, odpoczywając i ciesząc się urokami wiejskiego życia, poznał Annę Mikołajczykównę. 11 sierpnia 1890 r. wzięli ślub. Cztery lata później zbudowali drewniany domek z gankiem (obecnie Rydlówka), a w 1902 zakupili dworek, należący niegdyś do franciszkanów (Tetmajerówka), w którym do dzisiaj mieszkają jego potomkowie. Tetmajer spoczywa w Bronowicach, które tak pokochał. • Książkę Sława, panie Włodzimierzu: opowieść o Włodzimierzu Tetmajerze wydano dwukrotnie - w 1972 i 1998 r. • Joanna Muniak • Biblioteka Kraków
  • [awatar]
    Biblioteka Kraków
    W tym roku nakładem Wydawnictwo Tadam ukazała się niezwykła 64-stronicowa książka pt. Papiernik czyli skąd się biorą opowieści. Wstęp stanowi ośmiostronicowy komiks Papiernik, pierwotnie przygotowany w 2014 roku na konkurs krótkiej formy komiksowej organizowany w czasie 25. edycji Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi. Otrzymał Grand Prix. Później był prezentowany na wystawie grupowej Międ­zyna­rodo­wego­ Festiwalu Komiksu w Lizbonie. Tytułowa postać opiekuje się papierem i jego historiami. Tworzy papierowe ptaki, które wypuszcza rankiem, by powróciły z opowieściami. To alegoria pracy artysty, papierowe ptaki to uwolniona wyobraźnia, pomysły i szkic, z których wyłaniają się obrazy. • Główna część książki to 14 opowieści z morałem, które są dopełnieniem 15 reprodukcji obrazów artysty. Często tytuły obrazów są zarazem tytułem opowieści. Opowieści tekstowe napisane są esencjonalnie, wartko, prostym współczesnym językiem, często często przewrotnie i z poczuciem humoru, nie brakuje elementów grozy, ale wszystko dobrze się kończy. Narratorem opowieści jest Papiernik, rozgrywają się one w wielu egzotycznych albo fantastycznych miejscach, nawiązują do mitów, baśni, legend i historii. Przekazują szlachetne wartości i zasady sprawiedliwości, za popełnioną winę jest kara. Przeznaczone są zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Okładka wita nas metaforycznym obrazem Twierdza jaskółek, duży format książki char­akte­ryst­yczn­y dla albumu jest jej dodatkowym atutem. Książka może stanowić ozdobę biblioteki, po którą sięga się, by zakosztować estetycznej przyjemności. Ma jeszcze dodatkowe przesłanie – pochwałę czytelnictwa, jako drogę do mądrości. W książce przywoływane są tajemne i magiczne księgi m.in. księga rekordów, książka kucharska oraz biblioteki z Aleksandrii, Londynu, Oksfordu, Harvardu i Miscatonic), a my zapraszamy do filii Biblioteki Kraków, po tę piękną, autorską w dwójnasób książkę. Dociekliwych odsyłam do autorskiej strony autora rochurbaniak.com, na której są publikowane kolejne komiksy, inne obrazy oraz informacje o artyście. • Barbara Zajączkowska • Biblioteka Kraków
  • [awatar]
    Biblioteka Kraków
    Pałka, zapałka, dwa kije, kto się nie schowa, nie żyje… • Jedną z najnowszych książek dla młodzieży autorstwa Katarzyny Ryrych jest Bombka babci Zilbersztajn – niezwykle przejmująca historia pewnej kamienicy, jej obecnych i dawnych mieszkańców. • Główna bohaterka Nina, wprowadza się wraz z rodzicami i starszym bratem Alkiem do mieszkania po babci, w starej kamienicy, w nieciekawej dzielnicy miasta. Tam, seria zdarzeń doprowadza główną bohaterkę do szafy, w której w niezwykłych okolicznościach poznaje historię pewnej żydowskiej dziewczynki. Dla Ninki otwiera się przejście do okupacyjnej przeszłości kamienicy, która jawi się bohaterce jako gra. Niezwykła fabuła książki łączy się z ogromną ilością emocji – znajdziemy w niej zarówno strach, smutek, współczucie, empatię, zazdrość, jak i dobro – cały wachlarz różnorodnych przeżyć. Publikacja wzrusza nie tylko dotykając kwestii wojennych, ale również rodzinnych – kłótnia z bratem oraz nieobecność mamy związana z narodzinami młodszej siostry potęgują przeżycia bohaterki, co sprawia, że książkę powinni przeczytać również rodzice. • Bombka babci Zilbersztajn nie tylko ukazuje jak ważna jest historia II wojny światowej, daje także do zrozumienia, jak istotne są: dobro wobec drugiego człowieka, dobre relacje rodzinnie, wolność oraz pokój. Publikację polecam zarówno młodzieży, jak i rodzicom. • Jolanta Oleksa • Biblioteka Kraków
  • [awatar]
    Biblioteka Kraków
    U Borejków bez zmian • Małgorzata Musierowicz to pisarka, z której powieściami dorastałam, rodziłam i wychowywałam dzieci. Kiedy byłam w ciąży z pierwszym dzieckiem przeczytałam jeszcze raz całą sagę, która wtedy kończyła się Tygrysem i Różą. Od tego czasu Musierowicz napisała jeszcze 9 kolejnych części. • Niestety, nie udało mi się przekonać moich latorośli, że książki tej pisarki są super. Według nich wszystkie trącą myszką, zieje z nich nudą, a najgorsza ze wszystkich jest Kłamczucha, bo to jedyna przeczytana przez nich część – z przymusu, jako lektura. Zawzięcie broniłam każdej z poprzednich części Jeżycjady i dopiero ostatnia wytrąciła mi oręż z ręki. Zostałam pokonana przez samą Musierowicz, poległam. Nie tylko kompletnie mnie nie „wciągnęła”, po prostu mnie rozczarowała. O ile przy poprzednich czas czytania liczyłam w godzinach, o tyle „Ciotkę Zgryzotkę” czytałam tygodniami, ostatecznie tracąc ich rachubę. • Wiem, że od dawna krytykuje się pisarkę za narzucanie czytelnikom własnej wizji rzeczywistości, przesadny tradycjonalizm, konserwatyzm i wiele innych. Jeżeli chodzi o mnie - nigdy mi nie przeszkadzało to, co pisarka być może chciała mi narzucić, po prostu otwierałam jej książki i miękko lądowałam w poznańskich Jeżycach. • Też chciałam mieć żywych i zdrowych rodziców, starzejących się godnie i z wdziękiem. Ba! Sama marzyłam o takiej starości przy boku ukochanej osoby. Życzyłam moim dzieciom, aby ich życiowe ścieżki, jakkolwiek kręte by nie były, prowadziły do szczęśliwe- U Borejków bez zmian go „borejkowskiego” zakończenia. Lubiłam ciepło, jakie płynęło z Jeżycjady, takie ciepło kubka z pachnącą herbatą, kraciastego koca i lampy z dużym abażurem. • Niestety, jakoś w Ciotce Zgryzotce czar prysł, dialogi zaczęły mi się wydawać sztuczne, fabuła przesadnie rozciągnięta, bohaterowie jakby wyblakli, bez emocji. Proszę mi wierzyć, dla mnie to prawdziwy cios. Jedyne, na co mam ochotę, to oddać książkę do biblioteki i jakby nigdy nic poczekać na następną powieść pisarki. Mogę nawet wmówić sobie, że tej ostatniej wcale nie czytałam. • Maria Mazur-Prokopiuk • Biblioteka Kraków
  • [awatar]
    Biblioteka Kraków
    Magia pojawia się już na samym początku. Od pierwszych dań autorki wprowadzają czytelników w klimat wspaniałej paryskiej jesieni. Przy Alei Minionych Czasów przed budynkiem numer 109 młody mężczyzna gra na flecie, a jego muzyka unosi się aż do nieba, po drodze zahaczając o balkon Mademoiselle Oiseau. Jest listopad. Minęło dokładnie pięćdziesiąt dziewięć dni od upalnej sierpniowej nocy, kiedy Mademoiselle Oiseau wyruszyła na dywanie unoszonym przez ptaki w podróż do Wenecji, do ukochanej siostry Luisy. • Isabella została w Paryżu silniejsza o wszystko to, co odkryła przed nią Mademoiselle Oiseau: samoświadomość, odwagę, siłę woli, magię... Dziewczynka wyrusza w podróż do przeszłości tajemniczej i ekscentrycznej Mademoiselle, dzięki temu lepiej ją pozna i zrozumie. Pojawiają się nowe miejsca, nowe postacie i stare listy... • Tymczasem w Wenecji, równolegle do zdarzeń w Paryżu, Mademoiselle Oiseau i jej siostra Luisa otwierają się na to, co dotąd było dla nich mglistym wspomnieniem. One również wyruszają w podróż do przeszłości, wyjaśniając sobie i próbując zrozumieć pewne zdarzenia. Luisa nie może pogodzić się z bolesnymi doświadczeniami z przeszłości, Mademoiselle Oiseau radzi sobie z tym lepiej. Nie rozpamiętuje złych rzeczy, jak mawia - to nie służy ani zdrowiu, ani reputacji. Ekscentryczna dama z Paryża rozczarowanie i nostalgię, przemieniła w magię. Mademoiselle Oiseau uświadamia siostrze, że czasem ktoś musi nas opuścić, czasem trzeba komuś pozwolić odejść i pogodzić się z tym, aby samemu móc dojrzeć i odkryć siebie. • „Mademoiselle Oiseau i listy z przeszłości” to kontynuacja książki Andrei de la Barre de Nanteuil i Lovisy Burfitt Historia Mademoiselle Oiseau. W drugiej części wszystko jest jeszcze dziwniejsze, jeszcze bardziej tajemnicze i niesamowite. „Mademoiselle Oiseau i listy z przeszłości” to książka o tym, że zmiany są nieuniknione i potrzebne, że dzięki nim dojrzewamy, poznajemy siebie i swoje możliwości. To cudowna podróż w głąb przeszłości, która nas determinuje i z której możemy czerpać wszystko, co najlepsze dzięki marzeniom i miłości, magii i sile woli. • Maria Twardowska-Hadyniak • Biblioteka Kraków
Ostatnio ocenione
1 2 3 4 5
...
10
  • Sława, panie Włodzimierzu
    Dużyk, Józef
  • Papiernik czyli Skąd się biorą opowieści
    Urbaniak, Roch
  • Bombka babci Zilbersztajn
    Ryrych, Katarzyna
  • Ciotka Zgryzotka
    Wydawnictwo Edukacyjne Akapit
  • Lalkarz z Krakowa
    Romero, R. M.
  • Tatuażysta z Auschwitz
    Morris, Heather
sylvvvia555
krystynaowca
gronix
maciej.sylwester.oleksy
dorota.zie
jadranka
agnieszka.gawlik2
tomtrela
uluru2009
ulya.zh
monikaiczesiu
magdalenaruda05
coffee
j.kusmierczyk
staszek.grochal
aniaguzik11
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
Dziś, w zabytkowej kamienicy przy ul. B. Limanowskiego 4, oficjalnie otworzyliśmy nową siedzibę Filii nr 46. • Nowe, estetyczne wnętrza wyposażono w nowe meble, zainstalowano nowoczesny katalog dotykowy, stworzono strefę internetową i kącik dla najmłodszych czytelników. Filia posiada księgozbiór liczący blisko 9500 książek. Nowy lokal ma ok. 140 m2 i jest prawie dwa razy większy niż powierzchnia dawnej Filii 46 przy ul. św. Kingi. • W ramach remontu i adaptacji pomieszczeń osuszono ściany, wymieniono instalacje teletechniczne, wykonano nowe posadzki, nową stolarkę drewnianą okienną i drzwiową, przygotowano zaplecze socjalne i sanitarne. Po remoncie elewacji zamontowane zostaną również drewniane okiennice, nawiązujące do wyglądu parteru kamienicy z początku XX w. • Koszty remontu wraz z kosztami osuszania ścian i zabezpieczenia polichromii, które poniosło miasto Kraków i w niewielkiej kwocie Dzielnica XIII Podgórze, wyniosły około 300 000 zł. • W spotkaniu udział wzięli przedstawiciele władz Krakowa: Andrzej Kulig-Zastępca Prezydenta, Katarzyna Olesiak – Dyrektor Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Jacek Bednarz – radny Miasta Krakowa i Dzielnicy XIII Podgórze. • Warto dodać, że w październiku uruchomiliśmy nową placówkę (Filia nr 3) w budynku dawnego dworca PKP (pl. Jana Nowaka Jeziorańskiego 3) oraz wyremontowaną Filię nr 23, w dawnej kuźni w Mydlnikach (ul. Balicka 297). • 📽 Filmowa relacja z otwarcia Filii 46 • [Obraz] • [Obraz] • [Obraz]
Zadie Smith z impetem wrzuca nas w sam środek londyńskich dzielnic Kilburn i Willesden. Gwarny kulturalny tygiel ulicy Kilburn High Street, unoszące się w powietrzu różnorodne zapachy, smaki, strzępy dochodzących do naszych uszu rozmów. Wśród tłumu możemy dostrzec czwórkę bohaterów powieści trzy­dzie­stol­atkó­w: Keishę, Leah, Felixa i Nathan'a., którzy razem dorastali, chodzili razem do jednej szkoły, później ich drogi się rozeszły i nie łączy ich już nic. • Bohaterowie powieści Zadie Smith dokonują bilansu swojego życia, widząc rozbieżność między pragnieniami, a tym co udało im się osiągnąć. Marzą o ucieczce z tej dzielnicy Londynu jaki znają, pragną stabilizacji. Niektórym z nich udaje wyrwać się ze swojego biednego świata i awansować do wymarzonej klasy średniej, inni ponoszą porażkę. Zmagają się z przynależnością i własną tożsamością. • Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że problemem z którym muszą się borykać będzie dla bohaterów ich pochodzenie i rasa. Istotniejsze są jednak utrzymujące się podziały klasowe. Każdy obserwuje innych z zewnątrz, ocenia ich życie, osiągnięcia i porażki, porównując na których szczeblu drabiny społecznej się znajduje, komu udało się zajść dalej. Ale nawet jeśli osiągniemy sukces, uda nam się wyrwać, to nigdy nie do końca. Już na zawsze będziemy nosić w sobie te bloki, i to kim byliśmy kiedyś. • Z drugiej strony, na co zwraca uwagę pisarka, nasza ocena i to co wydaje się nam, że wiemy o życiu innych, to tylko pozory. W rzeczywistości cudze życie, które wzbudza naszą zazdrość wcale nie jest aż tak różowe. • Zadie Smith by ukazać fragmenty życia każdej z postaci posługuje się odmiennym stylem. Język jest zawsze barwny i żywy. Pisarka posługuje się slangiem, by za chwilę użyć poezji, W połowie urywa zdania, bawi się nied­opow­iedz­enia­mi, które mają za zadanie obrazować problemy z tożsamością bohaterów. Przedstawia krótkie scenki, które pozbawione są puenty, ledwie naszkicowane sceny, krótkie komentarze. Język "Londyn NW" jest jak życie, urwane fragmenty historii, które mamy okazję podsłuchać w autobusie, czy strzępy rozmów prowadzonych przez telefon. • "Londyn NW" jest bardzo dobrą powieścią, choć trudną i wymagającą. Pisarka jest wnikliwą obserwatorką i uważną słuchaczką. Słucha i podsłuchuje miasto i jego mieszkańców. Z uwagą przygląda się wchodzącym w wiek średni ludziom, ich pragnieniom, oczekiwaniom i niespełnieniom. Powieść jest jak opisywane przez autorkę miasto, tętniącym życiem kulturalnym tyglem, również pod względem językowym. Polifonicznym, w której autorka miesza style, formę, sprawiając że całość niepokoi i fascynuje jednocześnie. • Margaret Thatcher powiedziała kiedyś: "...społeczeństwo? Nie ma czegoś takiego. Są tylko indywidualni mężczyźni i kobiety, są też rodziny. " Zadie Smith skupia się właśnie na jednostkach, pojedynczych życiach, słuchając, obserwując i pokazując, że nikt z nas nie ma perfekcyjnego życia. Każdy z nas prowadzi walkę o własne szczęście, nigdy nie będąc pewnym rezultatu. "Londyn NW" jest jak życie, złożony, czasem brutalny, smutny, ale przede wszystkim piękny. • Marta Ciulis-Pyznar
foo