Drobinki nieśmiertelności

Autor:
Jakub Ćwiek
Wydawcy:
Legimi (2018)
Wydawnictwo Sine Qua Non (2017-2018)
ISBN:
978-83-65836-16-8, 978-83-81290-45-6
Autotagi:
dokumenty elektroniczne
druk
e-booki
książki
opowiadania
proza
zbiory opowiadań
5.0

Jakub Ćwiek w najwyższej formie!

Oto sentymentalna podróż po USA – po miejscach kultowych, zwyczajnych i takich, o których zapomniał świat. Świeży i odważny portret Ameryki i jej mieszkańców nakreślony przez rasowego gawędziarza. "Drobinki nieśmiertelności" to zbiór kilkunastu opowiadań, za pomocą których Jakub Ćwiek dotyka sedna amerykańskości.

Nie zdziwcie się, gdy przypadkiem na barze w przydrożnej restauracji znajdziecie wyryty autograf Johna Wayne’a, a kierowca osiemnastokołowca okaże się kimś zupełnie innym, niż sądziliście. Słyszeliście o miasteczku na Dzikim Zachodzie, do którego Śmierć nie ma wstępu? Wiecie, co łączy Rocky’ego Balboę z pewnym tajemniczym starszym panem? Albo jaką historię kryją stare schody w Georgii? Komu nowoorleańscy muzycy naprawdę sprzedają duszę i jak zostać bogiem w Nowym Jorku? 

Wszystkie te drobinki budują nieśmiertelność amerykańskiego mitu. Czas odkryć go na nowo!

***

Ćwiek, jak niegdyś Neil Gaiman, wyruszył na poszukiwanie ducha Ameryki. Osobisty, a jednocześnie mityczny sen ożywa w jego wspaniałych opowieściach, inspirowanych podróżami i spotkaniami. 

- Marcin Zwierzchowski, publicysta „Polityki”, redaktor magazynu „Nowa Fantastyka”

Jakub Ćwiek ma godną pozazdroszczenia łatwość literackiej obserwacji. Usłyszy jedno zdanie, utrwali mu się w głowie jakiś obrazek i już tłoki wyobraźni zaczynają pracować nad szkicami opowiadań. Znakomita lektura.

- Dariusz Jaroń, Interia

Opowiadania, w których pobrzmiewają klasyki amerykańskiej popkultury, pełne wyrazistych postaci, z narracją prowadzoną wręcz brawurowo. 

- Ola Smoczyk, Radio Merkury

Fragment książki - Drobinki nieśmiertelności

issuu.com/wydawnictwosqn/docs/drobinki_niesmiertelnosci_issuu

Więcej...
Wypożycz w krakowskiej bibliotece
Dostęp online
Dodaj link
Recenzje
  • "Ale ten śmiech, ta niezamierzona, ale bolesna drwina sprawiły, że pompka szalonej, szczeniackiej ambicji zrobiła psikus i do moich żył powędrowała kolejna porcja drobinek nieś­mier­teln­ości­." • To pierwsza książka Jakuba Ćwieka w mojej czytelniczej karierze i to od razu zbiór opowiadań, których to raczej nie lubię. Moją uwagę przyciągnęła raczej minimalistyczna okładka w kolorach błękitu, który ostatnio jest moim kolorem życia. Ale! Książki nie ocenia się po okładce, tak jak lodówki po drzwiach i mimo sceptyzmu, czy też uprzedzeń zaczęłam czytać. • Książka jest podzielona na 12 opowiadań, których cechą wspólną jest to, że ich akcja toczy się w Stanach Zjednoczonych. Jest to zapis podróży autora przez Amerykę, gdzie zasłyszana historia lub miejsce dały inspiracje do napisania opowiadania. Więc jeśli chcecie dowiedzieć się, jaka historia może się kryć za schodami z filmu "Egzorcysta", czy jaką tajemnicę skrywa entuzjasta Halloween, przeczytajcie koniecznie. • Ćwiek bardzo zręcznie opowiada dotykajac różnych aspektów amerykańskiego życia. Jedne historie są bardziej kryminalne, drugie bardziej obyczajowe i tak samo, jedne mogą się podobać bardziej, inne mniej. • Moim ulubionym zostanią tytułowe Drobinki Nieśmiertelności, które z powodzeniem, mogły by się znaleźć w zbiorze kryminalnym samego Harlana Cobena. Co samo w sobie mówi, jak bardzo podobała mi się ta książka. Jedynym minusem książki jest to, że opowiadania tak szybko się kończą. • Przeczytana dzięki portalowi czytampierwszy.pl
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
W czasach, gdy na półkach księgarskich króluje literatura fantasy, książki odwołujące się do klasycznego gatunku hard science fiction stały się rzadkością. Z tym większą przyjemnością sięgnąłem po „PUSTĄ ZIEMIĘ” autorstwa Bohdana Szymczaka. • To powieść osadzona w klimacie klasycznej podróży międzygwiezdnej, która jak sądzę, została wprowadzona przez autora jedynie jako pretekst by wysłać bohaterów w przyszłość, a później wraz z nimi odkrywać zmiany, jakie zaszły na Ziemi po 752 latach. Futurologia jest bowiem głównym tematem powieści i trzeba uczciwie przyznać, że autorska wizja przyszłości jest nie tylko obrazowo i interesująco przedstawiona, ale też wiarygodnie umotywowana. Autor opisał rozwój globalnego społeczeństwa, którego zaczątki obserwujemy już dzisiaj i prowadząc dalej logiczny wywód doprowadził ludzkość do stanu, jaki według niego osiągnie za ponad siedemset lat. • Wartość powieści podnoszą również zawarte w niej wątki filozoficzne, gdyż to one w dużej mierze stanowią o tym, jakie będzie to społeczeństwo przyszłości. Dla polskiego czytelnika poglądy ludzi przyszłości mogą być trudne do zaakceptowania lub wręcz kontrowersyjne, gdyż zgodnie z przewidywaniem autora, społeczeństwo przyszłości będzie opierać się o system wartości, będący echem filozofii buddyjskiej. Postawione w powieści pytanie o sens istnienia, nie jest jedynie zabiegiem retorycznym, a udzielona odpowiedź z pewnością nie okaże się dla większości czytelników oczywista. Warto przemyśleć stanowisko autora, gdyż pozwoli to dostrzec w nim głębokie przesłanie, które okazuje się prawdziwe, niezależnie od wyznawanego przez czytelnika systemu wartości. • Nie mniej interesującym wątkiem jest opis podróży kosmicznej i problemów z jakimi borykają się bohaterowie. Są to zarówno problemy natury technicznej, jak i emocjonalnej. Pisarz wykazał się tu dużą znajomością tematu – technika przyszłości jest przekonująca a postaci bohaterów zróżnicowane i szczegółowo opracowane. To też należy do mocnych stron książki. Motywacje bohaterów wyruszających w podróż życia mogą zaskoczyć, ale chwilę później czytelnik odkryje, że właśnie tacy są prawdziwi ludzie, całkiem odmienni od tych sztucznie kreowanych, papierowych i nieskazitelnych zdobywców Kosmosu. Także uczucia, które w sposób nieunikniony pojawiają się pomiędzy uczestnikami wyprawy, są niebanalne i stają się coraz bardziej złożone w miarę jak rozwija się akcja. • Powieść idealnie wpisuje się w gatunek twardej fantastyki naukowej. Nie znajdziemy tu mieczy świetlnych ani skoków w nadprzestrzeń – wszystkie elementy twardo trzymają się współczesnej wiedzy naukowej, zarówno dotyczącej realiów podróży kosmicznej jak i wizji rozwoju sztucznej inteligencji. Jeśli dodać do tego wciągającą akcję i fabułę stopniowo odsłaniającą przed czytelnikiem tajemnice przyszłości, to otrzymamy receptę na książkę doskonałą, przy której nikt nudził się nie będzie. • Nie zawaham się użyć stwierdzenia, że „PUSTA ZIEMIA” może okazać się zwiastunem odrodzenia gatunku hard science fiction. Oby więcej podobnych książek ukazało się na rynku.
foo