Była raz wojna

Tytuł oryginalny:
Once there was a war
Inne tytuły:
Bomby poszły
Autor:
John Steinbeck (1902-1968)
Tłumacz:
Bronisław Zieliński (1914-1985) ...
Wydawcy:
Prószyński i Spółka - Prószyński Media (2018)
Legimi (2018)
NASBI (2018)
Wydane w seriach:
Duże Litery
ISBN:
978-83-8123-334-7, 978-83-8123-911-0
978-83-8169-503-9
Autotagi:
beletrystyka
dokumenty elektroniczne
druk
e-booki
książki
literatura faktu, eseje, publicystyka
sprawozdania
Więcej informacji...

Steinbeck skupia się na ludziach, a nie na bitwach. Je i pije z żołnierzami na froncie, rozmawia i walczy z nimi ramię w ramię. "Była raz wojna" tworzy niezapomniany portret życia w czasie wojny, który nadal zaskakuje prawdą i humanitaryzmem.

Wielka Brytania, Afryka północna, Włochy... wielka wojna, której losy jeszcze nie były przesądzone, choć uczestniczyła już w niej Ameryka. Heroizm, trud codziennej walki, znaczące wydarzenia i drobne epizody, w których uczestniczy i które ogląda autor.

Jest zawsze na pierwszej linii, zawsze obok żołnierzy. W reportażach zawartych w tym zbiorze pisanych na zamówienie dziennika "New York Herald Tribune" najwięcej miejsca poświęcił nie rzeczom i sprawom uznanym za najważniejsze, nie budzącym grozę wydarzeniom, lecz drobnym, codziennym (niekiedy zabawnym) sprawom, które wojnie towarzyszą. Ukazuje przy tym ludzki wzniosły i skromny wymiar nieludzkiej wojny.

Tłem dla powieści "Bomby poszły", która po raz pierwszy ukazuje się w polskim przekładzie, jest obraz amerykańskich sił powietrznych oraz amerykańskiej załogi bombowca, najważniejszego elementu tychże sił, a także – jak określił to sam Steinbeck – "najwspanialszej drużyny świata”.

"Bomby poszły" to meldunek, który załoga składa w chwili, gdy wielkie bomby lotnicze wypadają z komory i lecą w dół, w stronę nieprzyjaciela… Słowa te oznaczają, że misja została wykonana i że można wracać do domu. Pewnego dnia to hasło rozbrzmi nad pokonanym wrogiem i wtedy będzie można wrócić do domu na dobre.

Jeśli zapomnieliście, czym jest wojna, Steinbeck odświeży wam pamięć. Taka literatura nigdy się nie starzeje.

"Chicago Tribune"

John Steinbeck (1902–1968) – amerykański powieściopisarz, laureat Nagrody Nobla w 1962 r. za "realistyczny i poetycki dar, połączony z subtelnym humorem i ostrym widzeniem spraw społecznych". Jego najbardziej znane powieści to "Na wschód od Edenu", "Tortilla Flat", "Myszy i ludzie", "Grona gniewu" i "Ulica Nadbrzeżna".

Więcej...
Wypożycz w krakowskiej bibliotece
Dostęp online
Brak zasobów elektronicznych
dla wybranego dzieła.
Dodaj link
Recenzje
  • Wojna automatycznie kojarzy się z polem bitwy, krwią, śmiercią. Jednak należy pamiętać, że wśród żołnierzy tętni życie, mimo tragicznych okoliczności. Nadal są ludźmi, którzy kochają, tęsknią za bliskimi i chcą trzymać się ostatniego oddechu… • John Steinbeck był laureatem wielu uznanych nagród. Do dzisiaj chętnie czytywany, uwielbiany przez kolejne pokolenia. Tworzył powieści, opowiadania, reportaże. Jego historie o różnorakich wojnach zawsze wzbudzały ogromne emocje, a samego autora char­akte­ryzo­wało­ indywidualne podejście do opisywania poszczególnych sytuacji. W „Była raz wojna. Bomby poszły” Steinbeck skupia uwagę nie na bitewnych scenach, często przedstawianych w dosłownie filmowy sposób. Postanowił przybliżyć codzienność zwyczajnych żołnierzy, ich zmagania z nową rzeczywistością. Ukazuje też sylwetki sanitariuszy, pracowników biurowych. Wspólnoty, momentami znudzonej oczekiwaniem na nadejście przełomu, kończącego walkę. Autor snuje opowieść o zbieraniu pamiątek, pomysłach na jakiekolwiek rozrywki, o tęsknocie za bliskimi. Przytacza zabawne anegdoty, ponieważ tamte osoby nadal próbowały zachować resztki poczucia humoru, niepewne następnych wydarzeń. John Steinbeck zauważa pozytywne strony przebywania na wojnie, o ile można je tak nazwać. Zawieranie przyjaźni i przekraczanie granic własnej wytrzymałości. Jednak, czy te chwile w ogóle były (oraz są) warte heroizmu? Heroizmu, polegającego na uczestniczeniu w cudzych walkach. Bo za każdą stoją nie żołnierze, nie dowódcy, a ludzie postawieni zdecydowanie wyżej… • Johna Steinbecka chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. O jego twórczości powiedziano i napisano praktycznie wszystko. Dzieła były analizowane pod wszelkimi możliwymi kątami, kilka powieści doczekało się ekranizacji. Wystarczy wspomnieć, że reżyserią zajęli się tacy wybitni artyści jak, między innymi, Elia Kazan, Alfred Hitchcock. W tych wspaniałych filmach błyszczeli James Dean, Marlon Brando. Steinbeck ciągle znajduje się w gronie najchętniej czytanych pisarzy amerykańskich, nie wyłącznie Stanach Zjednoczonych. I trudno się dziwić temu fenomenowi. O pamięć dba nie tylko kino, choć przyczynia się do podtrzymania popularności. To po prostu talent, ciężko byłoby przejść obok niego obojętnie. Zwłaszcza w sytuacji, gdy autor zostawia po sobie tak wielką liczbę dzieł. Niedawno swoją premierę miało kolejne wydanie dwóch zbiorów felietonów. „Była raz wojna. Bomby poszły”, czyli interesujące ukazanie losu żołnierzy. Lata mijają, pewne kwestie trwają. Całość czyta się jednym tchem. • Reportaże z „Była raz wojna” stworzono na zamówienie dziennika „New York Herald Tribune”. Część drugą, „Bomby poszły”, zamówiły Amerykańskie Siły Powietrzne. Wiem, że sporo osób zarzuca Steinbeckowi zakłamanie, pisanie pod czyjeś dyktando. Przyznaję, iż moje odczucia są zupełnie odwrotne. Autor nie oddał głosu przywódcom — wolał pokazać wojnę od strony ludzi, znajdujących się w samym centrum wydarzeń tak właściwie z przypadku. Świetnie rozumiem emocje Johna, zdającego sobie sprawę z okoliczności jego pracy. On mógł w każdej chwili wrócić do domu. Oni musieli trwać na straży, czekając na rozkazy, często od zwierzchników, których nigdy nie poznali. • Cieszę się, że uwagę skupiono nie tylko na mężczyznach, ale też kobietach, pełniących integralną rolę w funkcjonowaniu wojennej rzeczywistości. Każdy, bez względu na płeć, przeżywał swe położenie. Liczono również, iż przyszła lektura felietonów wyzwoli w nich iskrę nadziei, dlatego, między innymi, powstały. Aby podnieść morale, lecz unikając upiększania. Dodatkowo, z perspektywy lat, dużo możemy dowiedzieć się o historii Stanów Zjednoczonych, ciekawostek stricte technicznych. Szczególnie zachwyciły mnie te poświęcone konkretnym modelom bombowców, metodom szkolenia rekrutów — to coś dla fanów kwestii militarnych. • Pisarstwo Steinbecka charakteryzuje gawędziarski styl. Wrażenie, że siedzi obok nas, opowiadając o danych wydarzeniach. Tak sugestywnie, jakbyśmy trwali jako naoczni świadkowie. „Była raz wojna. Bomby poszły” zostały wypełnione całym mnóstwem ważnych detali. Świetne studium psychologiczne, co bez problemu zauważymy w praktycznie każdym momencie. Dla osób spoza Stanów, to również idealna okazja do przyjrzenia się patriotyzmowi, który udzielił się też autorowi, chwalącemu „ich chłopców”, dobrą rolę kraju w działaniach wojennych, choć zazwyczaj stronił od takowych sympatii. Wracając do zarzucania mu fałszu — moim zdaniem, on naprawdę wierzył w słuszność tych akcji. Jednocześnie potrafił dostrzec bezsensowność walk samych w sobie, tragedię. • Ta książka jest dla mnie przede wszystkim historią o ludziach. John Steinbeck oddał głos zwyczajnym żołnierzom, wojna — tutaj to po prostu tło. Doskonale rozumiem, że istnieje sporo przesłanek, które sprawiają, iż całość można krytykować. Przedstawiłam je już wcześniej, lecz pragnę jeszcze podkreślić swoją opinię, bardzo subiektywne. Natrafiłam na ważną publikację, zamierzam do niej w przyszłości wracać i chciałabym ją polecić nie tylko miłośnikom talentu Steinbecka. Powinna spodobać się osobom przepadającym za życiowymi opowieściami, napisanym w ciekawym stylu, frapującym. Warto się zapoznać.
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Opis
Inne tytuły:Bomby poszły Bombs away
Autor:John Steinbeck (1902-1968)
Tłumaczenie:Bronisław Zieliński (1914-1985) Janusz Ochab
Przedmowa:James Meredith
Wydawcy:Prószyński i Spółka - Prószyński Media (2018) Legimi (2018) NASBI (2018)
Serie wydawnicze:Duże Litery
ISBN:978-83-8123-334-7 978-83-8123-911-0 978-83-8169-503-9
Autotagi:beletrystyka dokumenty elektroniczne druk e-booki książki literatura literatura faktu, eseje, publicystyka literatura stosowana sprawozdania zasoby elektroniczne
Powyżej zostały przedstawione dane zebrane automatycznie z treści 6 rekordów bibliograficznych, pochodzących
z bibliotek lub od wydawców. Nie należy ich traktować jako opisu jednego konkretnego wydania lub przedmiotu.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
„Przepis na książkę”, to filmowa seria rozmów Biblioteki Kraków z osobami uczestniczącymi w procesie powstania książki. Zaproszeni goście, reprezentujący krakowskie środowisko literacko-wydawnicze, opowiedzą o specyfice swojego zawodu. Cykl przygotowaliśmy w ramach XVII edycji ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek pod hasłem „Zasmakuj w bibliotece”. Pierwszy odcinek już w piątek 8 maja na Facebooku Biblioteki Kraków! • Proces wydawniczy od kuchni • ➡ Obejrzyj na YouTube • O roli wydawcy w procesie wydawniczym, z Jolantą Korkuć – redaktor naczelną Wydawnictwa Literackiego i Przemysławem Dębowskim z wydawnictwa Karakter, porozmawia Ludmiła Guzowska. • Jolanta Korkuć – redaktor naczelny Wydawnictwa Literackiego, wcześniej jako redaktor w WL zajmowała się polską i zagraniczną literaturą faktu, a także zagraniczną literaturą piękną. Z wykształcenia historyk, doktorat na UJ. • Przemek Dębowski – grafik, wydawca, współwłaściciel wydawnictwa Karakter. Autor ponad 500 okładek, projektuje książki dla najważniejszych polskich wydawnictw. Absolwent edytorstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. •   •   • Przepis na dobry przekład • ➡ Obejrzyj na YouTube • Rozmowę z tłumaczami Małgorzatą Kafel i Tomaszem Kwietniem poprowadzi Paulina Małochleb. • Tomasz Kwiecień – tłumacz literatury włoskiej, m.in. tekstów Umberta Eco, Goliardy Sapienzy i Marca Rossariego, z radością przekłada literaturę popularną, zwłaszcza kryminały. Przewodniczący oddziału południowego Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury. • Małgorzata Kafel – tłumaczka, autorka ponad 30 przekładów – głównie literatury młodzieżowej, fabu­lary­zowa­nych­ biografii, powieści historycznych i obyczajowych. Doktorantka UJ, absolwentka komparatystyki literackiej UJ oraz studium przekładu literackiego UJ. Laureatka III edycji konkursu „Tłumacze Świata” na recenzję przekładu książki nominowanej do Nagrody im. R. Kapuścińskiego za Reportaż Literacki. • Paulina Małochleb – krytyczka, badaczka literatury i blogerka. Sekretarz Nagrody im. W. Szymborskiej. Autorka książki „Przepisywanie historii. Powstanie styczniowe w powieści polskiej w perspektywie pamięci kulturowej”. Publikuje w czasopismach papierowych i internetowych. •   •   • Kulinarny duet. O owocnej współpracy autora i ilustratora • ➡ Obejrzyj na YouTube • Rozmowę z autorkami książki dla dzieci „Trochębajki o Stanisławie Wyspiańskim” Katarzyna Maziarz (tekst) i Małgorzata Zając (ilustracje) poprowadzi Anna Gregorczyk. • Katarzyna Maziarz – autorka tekstu do książki dla dzieci „Trochębajki o Stanisławie Wyspiańskim”. Absolwentka filologii polskiej na UP w Krakowie. Pracuje w Dziale Edukacji Muzeum Narodowego w Krakowie, współtworząc programy dla rodzin i najmłodszych zwiedzających. • Małgorzata Zając – autorka ilustracji do książki dla dzieci „Trochębajki o Stanisławie Wyspiańskim”. Ilustratorka i graficzka, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych. Współpracuje z autorami książek dla dzieci z Polski oraz m. in. Kanady, Słowenii i Arabii Saudyjskiej. •   •   • O jedzeniu oczami: jak zaprojektować piękną książkę? • ➡ Obejrzyj na YouTube • O projektowaniu książek z Wojciechem Kwietniem-Janikowskim i Marcinem Hernasem porozmawia Aleksandra Suława. • Marcin Hernas – projektant graficzny, specjalizuje się w projektowaniu i składzie książek i czasopism. Założyciel studia graficznego i wydawniczego tessera oraz główny grafik Polskiego Wydawnictwa Muzycznego. Z wykształcenia polonista edytor i dziennikarz. • Wojciech Kwiecień-Janikowski – projektant grafiki użytkowej, absolwent krakowskiej ASP. Działa jako wolny strzelec, który poza projektami książek, zajmuje się kompleksowymi identyfikacjami wydarzeń kulturalnych i projektowaniem elementów wystaw. •   •   • Jak zaspokoić apetyt młodego czytelnika? • ➡ Obejrzyj na YouTube Premiera 14 maja godz. 18.00 • Agnieszka Fulińska i Aleksandra Klęczar – autorki cyklu książek dla młodzieży „Dzieci dwóch światów” (Wyd. Galeria Książki), opowiedzą jak stworzyć historię, która wciągnie młodego czytelnika. Spotkanie poprowadzi Joanna Pękala. • Agnieszka Fulińska – historyk kultury, tłumaczka, pisarka, pracuje w Instytucie Historii UJ i zajmuje się epoką napoleońską. Pisze opowiadania i powieści dziejące się w Europie lekko alternatywnego XIX wieku. • Aleksandra Klęczar – na co dzień pracuje w Instytucie Filologii Klasycznej UJ, a jej zainteresowania zawodowe to mitologia, literatura i kultura starożytnej Grecji i Rzymu. Obok powieści dla młodzieży pisuje opowiadania fantastyczne. •   •   • Na deser: czy krytyk krytykuje a bloger reklamuje? • ➡ Obejrzyj na YouTube Premiera 15 maja godz. 18.00 • Gospodarzem spotkania z Anną Marchewką i Anną Maślanką będzie Jan Burnatowski. • Anna Marchewka – lite­ratu­rozn­awcz­yni, krytyczka literacka. Publikowała na łamach m.in. „Lampy”, „Znaku”, „Tygodnika Powszechnego” i „Dwutygodnika”. Opiekuje się rubryką „Stacja: Literatura” miesięcznika „Znak”. Współprowadziła programy literackie w TVP Kultura i Radiu Kraków. Autorka książki „Ślady nieobecności. Poszukiwanie Ireny Szelburg”. Współtworzy Pracownię Pytań Krytycznych i prowadzi zajęcia przy Katedrze Krytyki Współczesnej UJ. • Anna Maślanka – bohemistka i inżynier, tłumaczka, autorka bloga Literackie skarby świata całego. Pisze o czeskich książkach i rozmawia z autorami, także na łamach „Nowych Książek” i „Gazety Wyborczej”. • Jan Burnatowski – literaturoznawca związany z UP w Krakowie, polonista w VIII Prywatnym LO w Krakowie, krytyk literacki, publikował w m.in. „Nowych Książkach”, „Przeglądzie Politycznym”, „Twórczości”, „Zeszytach Literackich”, sekretarz redakcji kwartalnika Czas Literatury wydawanego przez Bibliotekę Kraków. •   •   • FACEBOOK BIBLIOTEKI KRAKÓW • Partnerzy: Wydawnictwo Galeria Książki, Wydawnictwo Literackie, Wydawnictwo Karakter. • [Obraz]
Akcja powieści Katarzyny Ryrych „Życie motyli” usytuowana jest na ciekawym tle małego miasteczka, które określone jest tajemniczą literą „C”. Wspaniały humor i dystans autorki do opisywanych zdarzeń, powoduje zaistnienie tak zwanej nadświadomości narratora. Ryrych wspomina dosłownie obrazy miasteczka ze „Smażonych zielonych pomidorów”, „Rancza”, „Domu nad rozlewiskiem” i wszystkich części „Ani z Zielonego Wzgórza”, w „których ktoś wracał albo pojawiał się dopiero po raz pierwszy, jak traktowano go z początku chłodno i z rezerwą, aby po stosunkowo krótkim czasie przyjąć z otwartymi ramionami i przytulić do serca.” 1 Autorka z góry przytacza schemat fabularny, do którego będzie się dystansować. • Katarzyna Ryrych tworzy w swojej powieści niezwykle wyrazistą główną bohaterkę Izydorę, z którą wiele kobiet, w założeniu i chyba w życiu też, może się utożsamiać. Już pierwsze zdanie powieści jest niezwykle interesujące (a pamiętajmy o ważności rozp­oczy­nają­cego­ zdania, o którym wspominają wszystkie podręczniki pisania): „W wieku pięćdziesięciu lat Izydora zdecydowała się zacząć nowe życie. Weszła w nie z potężnym debetem na koncie i sporą nadwagą” 2 Bohaterka powieści bankrutuje we wszystkich dziedzinach życia. Mąż odchodzi do młodszej i piękniejszej, dorosły i samodzielny syn o niej nie pamięta, praca w zawodzie księgowej jest nieciekawa, a katastrofa finansowa może doprowadzić do utraty mieszkania. Dlatego Izydora decyduje się zostawić duże miasto i przenieść się na prowincję, by zacząć nowe życie. Ale nawet tam…
foo