Całkiem zwyczajny kraj:

historia Polski bez martyrologii

Tytuł oryginalny:
Poland in the modern world
beyond martyrdom,
Autor:
Brian Porter-Szűcs
Tłumaczenie:
Anna Dzierzgowska
Jan Dzierzgowski
Wydawcy:
Wydawnictwo Filtry (2021)
Legimi (2021)
NASBI (2021)
ISBN:
978-83-957973-4-7, 978-83-957973-7-8
978-83-962311-5-4
Autotagi:
audiobooki
dokumenty elektroniczne
druk
e-booki
książki
publikacje popularnonaukowe
2.0

Całkiem zwyczajny kraj obejmuje okres od 1795 roku do dzisiejszych rządów PiS. Osią rozważań tego historycznego eseju jest kształtowanie się polskiej świadomości narodowej. Brian Porter-Szűcs oferuje nową perspektywę na wiele istotnych kwestii. Czy faktycznie w XIX wieku chłopi identyfikowali się z polskością? Czy na pewno II RP szanowała swoich niepolskich obywateli i przestrzegała ich praw? Czy życie w PRL-u było jedną wielką udręką? Czy Polacy mieli jasną wizję państwa, czy kształtowało się ono niejako przez przypadek? Autor jako „zewnętrzny” badacz nie ma problemu z kwestionowaniem wielu mitów dotyczących naszej historii i dowodzi, że los Polski nie tle historii powszechnej jest dosyć typowy.

Brian Porter-Szűcs (ur. 1963) jest profesorem historii, wykłada na University Michigan-Ann Arbor. Wydał m.in. Faith and Fatherland: Catholicism, Modernity, and Poland (2010) oraz When Nationalism Began to Hate: Imagining Modern Politics in 19th Century Poland (2000), która to książka została przetłumaczona na polski pod tytułem Gdy nacjonalizm zaczął nienawidzić: Wyobrażenia nowoczesnej polityki w dziewiętnastowiecznej Polsce (2011). Napisał też kilkadziesiąt artykułów poświęconych polskiej religijności i najnowszym wydarzeniom politycznym w naszym kraju.

Więcej...
Wypożycz w krakowskiej bibliotece
Dostęp online
Dodaj link
Recenzje
  • Uznany historyk antyku i jego słynny popularyzator prof. Aleksander Krawczuk jest zdania, że wszystkie narody postrzegają swoją historię stronniczo, bowiem podkreślają tylko osiągnięcia, cnoty i zasługi, nie dostrzegają żadnych swoich win. Nie ułatwia to badaczom weryfi kacji przeszłości, a czytelnikom – jej pełnego poznania. Bo historia to – rzecz jasna – zbiór faktów, ale ich dobór, prezentacja i interpretacja zależą już od piszącego. Dlatego pożądane są publikacje przedstawiające przeszłość – jej konkretne okresy, wydarzenia i postaci – widzianą z wielu perspektyw i opisaną przez różnych autorów, w tym cudzoziemców nią zainteresowanych. W przypadku dziejów Polski uznanie i szacunek zarówno w naszym kraju, jak i poza nim mają np. książki brytyjskiego prof. Normana Daviesa (1939). Teraz na wyróżnienie zasługuje amerykański historyk polskiego pochodzenia Brian Porter-Szűcs (1963), którego sześćsetstronicowe opracowanie Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii ukazało się u nas w tym roku, siedem lat po wydaniu w USA. Książka ta, znana w Stanach pod tytułem Polska w nowoczesnej Europie, przedstawia dzieje Polski i jej mieszkańców od czasów rozbiorów do Trzeciej Rzeczpospolitej włącznie. W obowiązującej wersji historii prawdziwym Polakiem można być jedynie, gdy się jest bohaterem lub ofi arą (albo jednymi drugim), zaznacza Porter-Szűcs. Swoją opowieścią chce przekazać, co wyraźnie zaznacza, że Polska nie jest ani zbiorową męczennicą, ani zbiorowym czarnym charakterem. Polska to grupa ludzi, który byli zmuszeni przez ostatnich kilka wieków zrozumieć zmieniający się świat. Według tego autora, który każdy z rozdziałów swojej wciągającej książki uzupełnił starannie dobraną bibliografią polsko- i obcojęzyczną, jesteśmy całkiem zwyczajnym krajem w tej części Europy, który znajdował się • na styku wszystkich trendów chrakteryzujących świat nowoczesny, jeśli oczywiście odrzucić typowe dla narodowych opowiadaczy myślenie poprzez • pryzmat martyrologii – co uczynił Porter-Szűcs, przekonując, że wiele podobnych cierpień w większym lub mniejszym stopniu zaznały też inne regiony. Pominął kult męczenników i romantyczne wspomnienia o bohaterach i czynach zakończonych częstokroć klęskami. Odrzucił zgubne stawianie wyżej w hierarchii symbolów i mitów niż rzeczywistości – jak prof. Bronisław Łagowski, filozof i wnikliwy obserwator rodzimej • współczesności, który nazywa po imieniu to, co od dawna zarzucają nam zagraniczni obserwatorzy, a także wybitni polscy publicyści, ci sprzed lat, np. Aleksander Bocheński oraz Stefan Kisielewski, czy w dekadach nam bliskich – choćby Józef Tischner. Nieżyjący już antropolog kultury prof. Ludwik Stomma (1950–2020), który ponad połowę życia spędził we Francji, w zbiorze esejów Polskie złudzenia narodowe (2006) pytał: Co drażniło zawsze w Polsce przybyszów z zewnątrz? I odpowiadał – mnogość spraw: brak tolerancji, klerykalizm, megalomania, kastowość, pijaństwo. Nade wszystko to jednak, i w tej mierze nic się nie zmieniło, że od razu mamy nad Wisłą na wszystko nie tylko samousprawiedliwiającą, ale przy okazji obezwładniającą innych odpowiedź. Koty odwrócone ogonem, które na domiar złego jeszcze drapią. Z kolei prof. Andrzej Walicki (1930–2020), filozof mieszkający za granicą przez blisko pół wieku i tam doceniony przez specjalistów za wkład do historii idei, w 2004 roku punktował wady polskiego myślenia politycznego: zadufani w sobie, śniący o wielkości na wschodzie, niezdolni do kompromisu, dyskusji, a nawet do spojrzenia na siebie z boku. I jeszcze jedno ujęcie: reporterki Ewy Winnickiej, autorki smutnej książki Greenpoint. Kroniki Małej Polski (2021) o naszych rodakach mieszkających w Nowym Jorku i dyskryminujących się tam nawzajem. Według dziennikarki zawsze kultywowaliśmy sny o potędze. Nie byliśmy i w zasadzie wciąż nie jesteśmy w stanie zaakceptować faktu, że jesteśmy średnim krajem, który średnio interesuje świat. Dlaczego właśnie tacy jesteśmy? – chciałoby się zapytać. Próbę odpowiedzi odnalazłem niedawno w wywiadzie prasowym prof. Stefana Chwina pisarza i historyka literatury. Otóż uważa on, że nam ukradziono wiek XIX i XX. Myśmy w Polsce od mniej więcej 200 lat nie mieli czasu na zdobycie przyzwyczajeń i kompetencji niezbędnych do życia w demokracji. Autor omawianej tu książki w zakończeniu daje przekonującą lekcję historii: za każdym politykiem, za każdym ekspertem wypowiadającym się na temat społeczeństwa powinien stać historyk trzymający transparent: To bardziej skomplikowane, niż ci się wydaje! Ano właśnie! Warto sięgnąć po Całkiem zwyczajny kraj…, • gdyż spotkanie z odmiennym poglądem na historię zawsze pobudza do • myślenia i rozszerza horyzonty, jak mawiają klasycy. • Piotr Wasilewski
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
foo