• To moje pierwsze spotkanie z tą autorką i jakże szczere. • Oto historia dziewczynki nie-wychowywanej przez matkę, bo ta jest tylko matką z nazwy, nie z gestów - która każdego dnia jest spychana na margines poniżania, kpin i szyderstw. Zarówno przez najbliższych, jak i dzieci ze szkoły. Cotygodniowe niedzielne obiady u ciotki są dla niej gorzką gulą w gardle, która puchnie już od poniedziałku. Bo cotygodniowe siedzenie przy stole u ciotki w domu jest wyliczaniem jej wad, przywar, złych uczynków i tego, co matka powinna wobec niej stanowczo wymagać, a czego nie robi i stąd efekty są jakie są, czyli ich w ogóle nie ma. Wieczny słowotok najmądrzejszej ciotki, która wszystko wie... Życie takiego dziecka jest skazane na ciągłą walkę o siebie i o udowadnianie wszystkim bez wyjątku, że jest się wartościowych homo sapiens. • Powieść, gdy się już wczytamy w styl pisarki, staje się powieścią-przypinką, bo trudno wymazać ją z umysłu. Nawet po przeczytaniu staje się nieodłącznym cieniem naszych myśli. Bo tyle z niej wraca do nas i to coś ciągle boli i rani. Bo czytając burzysz się na tą bierną matkę, na jej ślepia i wieczne wycofanie, na to co by chciała zrobić, a nie robi, na to, co by powiedziała a nie mówi... Denerwuje cię zachowanie matki, która poniża własnym potomstwem w imię ... czego? No właśnie... Wiele wyjaśni końcówka ksiązki, która scala wiele elementów tej rozsypanki dając jasny obraz fabuły i zachowań poszczególnych postaci. I nagle rozumiesz to, co się wcześniej chowało w tle. Lecz czy mimo wszystko przeszłość nie powinna odejść a teraźniejszość wejść? Czy zachowanie matki można tak wytłumaczyć? • Warto przeczytać, dać się zranić i pomyśleć.
    +2 trafna
  • "Szum" jest powieścią odnoszącą się do trudnych relacji rodzinnych, które mają swoje podłoże w przeżyciach wojennych. Okazuje się, że mimo upływu czasu, esesmani nie znikają z życia, są cieniami, które są tuż obok i nie pozwalają osiągnąć pełni szczęścia. Powojenna trauma niszczy relacje wielu ludzi, rozbija rodziny i wyjaławia w człowieku najpiękniejsze uczucia.
  • „Szum” to opowieść o życiu. O życiu pełnym obaw, rozpaczy, bólu, upokorzeń i drwin. Opowiada także o ludzkich ułomnościach. Główną jej bohaterką jest pewna wycofana oraz wyobcowana kobieta, która próbuje dojść do porozumienia z własną matką. Ich wzajemne relacje od najmłodszych jej lat były nienajlepsze. Opowiedziana przez nią historia własnego życia jest niezwykle emocjonalna. To historia kobiety niekochanej, nielubianej, nieakceptowanej oraz nierozumianej przez zupełnie wszystkich. Ale też traktuje o kobiecie otwartej, odważnej i szczerej. Książka Tulli jest ponadczasowa, bowiem przedstawia prawdę o ludzkiej kondycji psychicznej. Zwraca również uwagę na bardzo istotny dla wzajemnej koegzystencji fakt jakim jest potrzeba wzajemnego zrozumienia i wybaczenia, co jak się okazuje wcale nie przychodzi nam tak łatwo. Jak dla mnie „Szum” to powieść wybitna, to literatura pochodząca z najwyższej półki. To prawda, jest nieco trudna, refleksyjna oraz intensywnie oddziałująca na człowieka. Z całą pewnością jest to również publikacja, której nie da się czytać w ramach relaksu. Polecam zatem tylko tym najbardziej ambitnym czytelnikom.
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
foo