• To jedna z tych historii, których się nie zapomina. Bawi, wzrusza i oczarowywuje. Nie byłam w stanie się od niej oderwać. Historia dziewczynki poruszająca, a autor pokazuje trochę inne oblicze wojny, widziane oczyma dziecka, które dopiero poznaje świat i nie wszytko jest zrozumiałe. Leisel nie znajduje się w centrum wojennych wydarzeń, ale wojna jest w jej życiu cały czas obecna.Uczy się, zawiera przyjaźnie i razem z przybraną rodziną i sąsiadami próbują odnaleźć się w tej strasznej rzeczywistości.
  • Bardzo ciekawa i wzruszająca książka! Szczególnie polecam ją gimnazjalistom. Akcja dzieje się w hitlerowskich Niemczech i rozpoczyna się tuż przed wybuchem II wojny światowej. Matka Liesel - głównej bohaterki, chce oddać ją wraz z młodszym bratem do rodziny zastępczej. Niestety braciszek umiera. U nowych rodziców dziewczynka uczy się czytać. Wkrótce książki stają się jej pasją. Jednak lektury nie uchronią Liesel przed okrucieństwem wojny. Autor książki stara się oswoić czytelnika z trudnym tematem śmierci.
  • Piękna opowieść o niełatwym życiu. O miłości, przyjaźni, lecz także słabości, strachu. Proponuję jak najbardziej przeczytanie tej książki.
  • Cudowna książka opisujaca losy zwykłej dziewczyny podczas II wojny światowej. Historia opisywana od wewnatrz jak było w niemczech gdy władze w rekach miał Adolf Hitler. Jak żyli ludzie wtedy, co się działo, i jakie było społeczeństwo. główna bochaterka uwielbia czytać ksiażki jak wielu z nas ale ona je kradnie bo w rodzinie zastepczej w której jest nie ma wiele książek. Dziewczyna je kradnie ale ma no to zgode właścicielki ona daje jej ukraść te książki. Znajduje tam ruwniez prawdziwego przyjaciela. Narazie nie chcę pisać więcej bo zdradze wszystko, ale polecam książkę z całoego serca jest poprostu świetna.
  • Moja ocena podyktowana jest tym, że książka tak naprawdę jest o niczym. Tzn. faktycznie opisuje wojnę oczami niemieckiego dziecka żyjącego na prowincji, ale nie zawiera żadnej puenty. • [Spoiler]
    0 nieprawdziwa
  • Pisarz to czarodziej słowa. Za pomocą swojego pióra powołał Liesel i jej świat do życia. Język powieści jest przepiękny, poezja to za mało powiedziane. Autor stworzył prostą lecz piękną historię o codziennym życiu w czasie wojny. Historię od której ciężko się oderwać. Powieść dostarcza wielu emocji, wzruszeń, zmusza do refleksji. • Wszyscy bohaterowie, to postacie bardzo realistyczne i nie sposób ich nie lubić. Moją ulubioną postacią jest Rosa, rzucająca wyzwiskami, przekleństwami ale o niesamowicie wielkim i wspaniałym sercu. • Czytając o Liesel moje myśli często uciekały do Anny Frank. Nie wiem skąd to skojarzenie, bo to dwie różne postacie: jedna fikcyjna, druga żyjąca naprawdę, nie będę ich porównywać bo nie wypada. Z jednej strony tak do siebie podobne a jednak z dwóch różnych światów. Wojna jednak dotyka wszystkich, nie ważne po której znajdują się stronie, odciskając swoje piętno i odbierając nam tych których kochamy, odbierając wolność i życie. • "Złodziejka książek" dla mnie to powieść o potędze słowa. Hitler dzięki swoim przemowom i propagandzie doprowadził do wybuchu wojny, do zagłady Żydów i komunistów. • Dzięki słowom Liesel odnajduje ukojenie po stracie rodziców i brata. To książki i słowa były początkiem przyjaźni między Liesel a Maxem, dzięki książkom Liesel nawiązała głęboką więź ze swoim przybranym ojcem. "Nienawidziłam słów i kochałam je. Mam nadzieję, że nauczyłam się ich używać", słowa mają moc, z czego doskonale zdawała sobie sprawę główna bohaterka. • "Złodziejka książek" to historia, która pozostanie we mnie na zawsze, wszystkie emocje, cudowny język i wciąż brzmiąca we mnie muzyka akordeonu. Przepiękna i wyjątkowa. Kto nie czytał niech żałuje. • Marta Ciulis- Pyznar
  • Moja ukochana książka !!!
  • A mnie jakoś ta książka nie urzekła. Może po wszytskich pochlebnych recenzjach oczekiwałam po niej zbyt wiele?
  • Książka wpadła mi w ręce przez przypadek. Nie słyszałem ani o filmie, ani o jej popularności. Dzięki temu miałem obiektywny stosunek do niej. Bardzo nietypowa konstrukcja narratora i bardzo ciekawe ujęcie hitlerowskich Niemiec w połączeniu z życiem biednych ludzi, a w szczególności dzieci tamtych czasów. Jedyną wadą jest nadmiar nie pasujących do opisywanych czasów i do narratora metafor. Często zdaje się, że autor wciska je na siłę, czyniąc z siebie miejscami grafomana. Mogę jednakże śmiało polecić ją każdemu, kto lubi książki wymagające przemyślenia, nienaładowane efektami specjalnymi, seksem i przemocą, jak teraźniejsze filmy. Sam pewnie kiedyś sięgnę do filmu, ale patrząc na okładkę, która widnieje obok recenzji, mam coraz mniejszą do tego ochotę.
  • Jest to książka, bez której w momencie przeczytania nie potrafię już sobie wyobrazić nie tylko mojej biblioteczki ale całego czytelniczego życia! Nie pozwala o sobie zapomnieć, a podczas lektury nie ma szans na oderwanie się póki się jej nie skończy! Jest tak ciepła i smutna zarazem, uwielbiam dobre książki o książkach, z wojna w tle, jest w niej jednak miejsce na piękne przyjaźnie, miłość i niespełniony pocałunek... Jedna z ważniejszych książek w moim życiu. Porusza tak ważne tematy jak siła słowa i propaganda, człowieczeństwo i dążenie do pozbawienia godności "innych" członków społeczeństwa, tchórzostwo, jakie prezentuje syn Hansa, porzucenie przez matkę, a nawet złodziejstwo. Nie ma w niej cienia nudy, ani przez moment nie nasuwa się myśl, że te wszystkie problemy były już wcześniej poruszane, ponieważ jest to książka wyjątkowa, świeża i w pełni zasługuje na zamieszanie, jakie wywołała! • Narratorem „Złodziejki książek” jest postać specyficzna, mianowicie śmierć, która operuje kolorami, towarzyszącymi wydarzeniom. Posługuje się bielą, np. w momencie śmierci brata bohaterki, czernią gdy pilot rozbija swój samolot i dziewczynka ponownie towarzyszy śmierci w jego misji, czerwień natomiast symbolizuje ogień bomb, które spowodowały śmierć mieszkańców Himmelstrasse. Te same trzy kolory oznaczają nazistowską flagę ze swastyką. Narrator dostrzega kolory w różnych odcieniach, przez co daje do zrozumienia, że nie jest w stanie jednoznacznie uznać ludzi za dobrych czy złych. • Akcja toczy się wokół życia Liesel Meminger, która ze śmiercią styka się od początku do końca powieści, w Niemczech w czasie II wojny światowej. Traci kolejno najbliższe osoby, począwszy od pochowania brata, nie do końca znanych losów rodziców, aż w końcu tragicznej śmierci ukochanego papy, przybranej mamy Rosy, przyjaciela Rudy’ego, któremu nie dane było skraść upragnionego pocałunku, aż do chwili śmierci, odejścia Żydowskiego przyjaciela Maxa, który szczęśliwie odnajduje ją po wojnie… • Liesel Meminger, 9-cioletnia niemiecka dziewczynka, oddana zostaje przez matkę do rodziny zastępczej, Hansa i Rosy Hubermann, w miasteczku Molching, w 1939 roku, na krótko przed II wojną światową. W drodze do Molching, umiera młodszy brat Liesel, Werner. Po traumatycznych przeżyciach, dziewczynkę nawiedzają koszmary i wizje zmarłego braciszka. Jej nowy czuły papa, Hans, który przynosi jej ukojenie pomagając jej w nauce czytania. • Jej złodziejska historia rozpoczyna się na pogrzebie braciszka, kiedy to kradnie książkę jednego z grabarzy. "Próbuję zapomnieć, ale wiem, że wszystko zaczęło się od pociągu, śniegu i kaszlu mojego braciszka. Tego dnia ukradłam pierwszą w życiu książkę. Był to Podręcznik grabarza, ukradziony po drodze na Himmelstrasse…". Po przyjeździe do domu swojej rodziny zastępczej, uczy się z niej czytać i marzy o zdobywaniu coraz to nowych książek. W ten sposób ratuje więc „zakazane” książki przed spaleniem, kradnie je jedną po drugiej z biblioteki żony burmistrza... • Liesel zaprzyjaźnia się z chłopcem z dzielnicy, Rudym Steiner, a z czasem rodzi się między nimi miłość, piękna ale i bardzo smutna, która nie dostała szansy spełnienia. • Podczas sceny palenia zakazanych książek podczas obchodów urodzin Hitlera, Liesel nagle zdaje sobie sprawę, że jej ojca prawdopodobnie prześladowano za bycie komunistą, a matka być może została zamordowana przez nazistów za to samo przestępstwo. Scenę wyciągania z pożaru książki obserwuje żona burmistrza, Ilsa Hermann, która po tym wydarzeniu zaprasza Liesel do domu, by mogła czytać książki w jej bibliotece. • Nadchodzi moment, gdy papa zdradza bliskim, skrywaną dotychczas tajemnicę i historię swego akordeonu... Dotrzymując obietnicy danej człowiekowi, który uratował mu życie, Hans zgadza się ukryć Żyda, imieniem Max Vandenberg w swojej piwnicy. Między Liesel i Maxem nawiązuje się głęboka więź, która zostaje gwałtownie rozerwana, gdy na skutek publicznej pomocy Hansa, podającego chleb staremu Żydowi wysłanego do obozu konc­entr­acyj­nego­, Max musi odejść ze swojej kryjówki. Scena ta wywołuje duże napięcie, ukazując kontrast pomiędzy okrucieństwem człowieka i ludzką dobrocią. Potem następuje pasmo nieszczęśliwych zdarzeń, począwszy od powołania Hansa do wojska w czasie, gdy wzrasta liczba nalotów na niemieckie miasta, niosąc za sobą śmierć. • Pewnego dnia Liesel jest przeżywa kolejny szok, rozpoznając Max wśród Żydów pędzonych do obozu konc­entr­acyj­nego­ w Dachau. Liesel traci wówczas nadzieję i zaczyna gardzić książkami, słowem pisanym, gdy dociera do niej, że propaganda Hitlera i moc jego słowa są przyczyną wojny i Holocaustu, a także śmierci jej rodziny. "Nienawidziłam słów i kochałam je. Mam nadzieję, że nauczyłam się ich używać". W tym momencie dochodzi do przełomowego momentu i spotkania z żoną burmistrza, Ilsą, która zachęca Liesel do napisania własnej książki. Dzięki niej Liesel zaczyna pisać historię swojego życia w piwnicy Hubermannów, w której niegdyś poznawała pierwsze litery i słowa z ukochanym papą. I to właśnie jej książka i ta sama piwnica okazują się ratunkiem dla dziewczynki, dzięki czemu cudem przeżywa nalot, który przynosi śmierć wszystkim jej bliskim, Hansowi, Rosie, Rudy’emu... Liesel udaje się przeżyć piekło wojny i dożywa podeszłego wieku, wcześniej jednak spotykając ocalałego Maxa Vandenberga. • Jest to więc powieść o potędze ludzkiego słowa, o tym jak gwałtowne przemówienia i propaganda Hitlera m.in. w Mein Kampf wywołała wrogość wobec narodu żydowskiego i komunistów, uznając wyższość czystej rasy aryjskiej i zapowiadając stworzenie potężnego mocarstwa niemieckiego. • Żydowski młodzieniec, ukrywając się w piwnicy znajduje zastosowanie dla niniejszej książki A.H., mianowicie wyrywając strony, maluje je białą farbą, mając tym sposobem materiał do stworzenia własnej historii, całkowicie różniącej się od pierwowzoru. Historia ta otrzymała swoje miejsce na kartach książki, wzbogacona ilustracjami. "Złodziejka książek" pokazuje czytelnikowi, jak słowa mogą zmusić ludzi do popełniania obrzydliwych zbrodni, ale również jak słowa mogą zwalczać podłość. Słowa ukształtowały piękną przyjaźń między Liesel i Maxem, która wprowadziła dobroć i piękno w strony powieści. • Dzięki książkom pomiędzy bohaterami powieści nawiązują się głębokie przyjaźnie, dziewczynka zbliża się do swojej nowej rodziny, zwłaszcza do papy, który potajemnie uczy ją czytać w piwnicy, mimo własnych niedoskonałości w tej kwestii. Niestety narrator, czyli Śmierć, w ciągu całej powieści przybywa zbierać dusze, wciąż krążąc wokół Liesel… • Wyjątkowa i niezapomniana lektura OBOWIĄZKOWA! Nieco inaczej ukazana wojna, od strony niemieckiej, autor czerpał podobno inspiracje od swoich rodziców, dorastających w czasach wojny. Niezwykle poruszające były dla mnie wypowiedzi narratora - śmierci o bohaterach, po których przybył: • "Ten chłopak nie pozostawia mnie obojętnym. To jego jedyna wada. Włazi mi do serca. Sprawia, że płaczę" - o Rudy'm • "Bo ta kobieta miała serce. Większe, niż mogło się zdawać. Bardzo pojemne i pełne skrytek, jak głęboka szafa" - o Rosie • "Jego dusza usiadła, potem wyszła mi naprzeciw. Takie dusze zawsze to czynią – to te najlepsze" - o Hansie • Te słowa sprawiły, że popłynęły mi łzy, poczułam, jakbym znała mieszkańców Himmelstrasse osobiście i teraz przeżywała ich śmierć. Niezwykła scena gdy złodziejka książek, która dostrzegała to czego inni nie widzieli, żegna się z papą "wsłuchując się" w jego ostatnią grę na akordeonie...Rozkleiła mnie kompletnie! • Cyniczny narrator wiele przyszłych wydarzeń zdradzał z wyprzedzeniem, nie pozostawiając złudzeń i nadziei na happy end, gdyż tak autentycznie wyglądało życie i śmierć, jaką niosła za sobą wojna. • Zaletą książki są również bardzo krótkie rozdziały, które mają te wspaniałe właściwości wciągające, iż myślisz sobie, a może jeszcze jeden, jeszcze tylko kilka stron, ten już na pewno ostatni i tym sposobem ani się obejrzysz gdy dobiega końca, a tak pragnąłbyś aby ta lektura trwała nadal:) • POLECAM BARDZO GORĄCO BEZ ZASTANOWIENIA! TEGO NIE MOŻNA NIE PRZECZYTAĆ:)
  • Piękna książka , polecam wszystkim , bardzo wzruszająca,
  • Książka, która zmusza do przemyśleń. Wzruszająca...
1 2
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
Zapraszamy dzieci wraz z rodzinami do ogrodu przy Bibliotece Głównej przy ul. Powroźniczej 2 na pikniki organizowane w ramach projektu „Czytelniczy budzik – czas na rodzinne czytanie”. • Terminy: • 4 i 25 lipca, 8 sierpnia (sobota) | godz. 10.00 -14.30. • Ogród przy Bibliotece Głównej zostanie podzielony na pięć stref: • * strefę teatralną – przedstawienia teatralne techniką kamishibai, • * strefę czytania – rodzice, rodzeństwo, dziadkowie będą mogli czytać książki dzieciom, • * strefa gier – rozgrywki rodzinne w wielkoformatową grę planszową „Nakarm smoka” lub grę terenową „Detektywistyczne biuro śledcze – w poszukiwaniu zaginionej książki”, • * strefę zabaw – konkursy, quizy, układanie klocków wielkogabarytowych, warsztaty plastyczne, fotościanki, • * strefa relaksu – odpoczynek z książką na leżakach. • Plan pikniku: • 10:00 – rozpoczęcie i powitanie uczestników • 11:00 – przedstawienie teatralne techniką kamisibai • 12:00 – głośne czytanie dzieciom • 13:00 – gra terenowa „Detektywistyczne biuro śledcze – w poszukiwaniu zaginionej książki” • 14:00 – głośne czytanie dzieciom • 14:30 – zakończenie pikniku. • Podczas trwania pikniku odbędą się również działania animacyjne takie, jak: warsztaty plastyczne, konkursy i quizy literackie. Uczestnicy działań otrzymają nagrody. • Piknik przygotowany zostanie z zachowaniem obowiązujących zaleceń sanitarnych. Uczestnicy proszeni są o zachowanie dystansu społecznego oraz korzystanie ze stacji dezynfekujących. • Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. • [Obraz]
Dwunastego kwietnia mija setna rocznica urodzin Anny Kamieńskiej - poetki, pisarki, tłumaczki – która przez blisko dwadzieścia lat swojej pracy twórczej pisała dla dzieci i młodzieży. W 1970 roku ukazała się łącząca wątki podróżnicze z konwencją fantastyczną powieść zatytułowana Są takie wyspy. Jej uniwersalna wymowa, pełna metafor i wnikliwych spostrzeżeń fabuła znakomicie bronią się przed upływem czasu. • Emerytowany profesor Melchior Szpak postanawia zacząć odpowiadać na wszystkie pytania i perswadować wszystkim wszystko. Zaczyna zatem przyjmować w swoim mieszkaniu tych, którzy mają jakieś życiowe wątpliwości i pytania dotyczące otaczającego ich świata. Szybko zyskuje rozgłos i poważanie, ponieważ trafia zawsze w najwłaściwszy ton i mówi właśnie to, co trzeba, żeby było powiedziane. Przychodzą do niego dzieci, dorośli, a także młodzi, zagubieni ludzie, dla których dom profesora staje się miejscem spokoju i wytchnienia od często trudnej rzeczywistości. Czują się niezrozumiani, samotni i opuszczeni. Profesor słucha ich z uwagą, dzieli się wiedzą, organizuje im zajęcia. Zabiera ich także na niezwykłą wycieczkę. Uważa, że nie trzeba wcale jechać daleko, żeby zobaczyć rzeczy niezwykłe, a każdy z nas ma do odkrycia własną wyspę, swoją jedyną wyspę. Wkrótce bohaterowie wyruszają, by odkryć swe wyspy – miejsca spełnionych marzeń i pragnień. Niektórzy znajdują to, czego szukają. A niektórzy uważają, że celem jest samo szukanie – jak zwykł powtarzać im profesor Szpak. Za sprawą wyobraźni uczestnicy wyprawy mogą stać się kimś innym i pokonać swoje słabości. Kiedy wyspy znikają, okazuje się, że wszystko nosimy w sobie, a to, co nierzeczywiste, przynosi zupełnie realne skutki. Odwiedzając kolejne lądy, młodzi ludzie odnajdują drogę do samych siebie. Każdy musi być chociaż przez krótki czas w ciągu dnia sobą. Bo człowiek w ciągłej krzątaninie i w zwykłym planie dnia jest • ciągle inny, coraz inny, zapomina o tym kimś, kto siedzi w samym środku i cierpliwie czeka, żeby dopuścić go do głosu – zauważa jeden z bohaterów powieści. • Są takie wyspy to wciągająca gra wyobraźni, z elementami powiastki filozoficznej, traktująca o przyjaźni oraz odwadze w drodze do samopoznania i pokonania własnych ograniczeń. Przede wszystkim jest to jednak niezwykła opowieść o sile marzeń, dedykowana nie tylko tym, którzy swoje wyspy dopiero odkrywają, ale także tym, których wyspy pokryły się kurzem. • Ewa Cywińska • Biblioteka Kraków
foo