17.03.2017Kevin Sands – Klucz Blackthorna (recenzja)

Znacie takie książki , które wciągają niczym czarna dziura?! Czytasz i wpadasz po uczy, a kiedy docierasz do ostatniej strony, to uświadamiasz sobie, że nie jesteś w stanie wydusić z siebie żadnego słowa… Właśnie takiego stanu doświadczyłam czytając „Klucz Blackthorna”.Mroczne tajemnice, zaszyfrowane wiadomości, sekretne eliksiry i seria zagadkowych, mrożących krew w żyłach morderstw, to tylko zaledwie fragment hipnotyzującej zagadki, której rozwiązanie może wstrząsnąć światem i zmienić losy wielu ludzi.

Londyn, druga połowa XVII wieku, 14-letni Christopher Rowe, terminuje w aptece u Mistrza Benedicta Blackthorna. Nad jego głową w końcu zajaśniało słońce… Christopher był sierotą. Z sierocińca zna strach, głód i bicie. Teraz jednak było mu dobrze i spokojnie. Miał upragniony bezpieczny dom i prawdziwego przyjaciela Toma. Tworzenie tajemniczych mikstur, smarowideł i eliksirów oraz studiowanie opasłych ksiąg „magicznej wiedzy aptekarskiej” sprawiały mu niekłamaną radość. Zdobywanie wiedzy staje się jego wielką przygodą. Christopher był bystry, inteligentny i szybko się uczył. Mistrz Benedict lubił swojego zdolnego ucznia, a co więcej widział w nim, nie tylko godnego następce, ale i spadkobierce swoich włości. Pewnego dnia, cały spokojny świat Christophera wywrócił się do góry nogami… Seria zagadkowych morderstw londyńskich aptekarzy, wplątuje chłopca w sam środek mrocznej tajemnicy. Teraz Christopher musi zrobić użytek ze swoich talentów i wiedzy albo… sam stanie się ofiarą.

Czy Christopher zdoła rozwiązać tajemniczą zagadkę i wyjść cało z opresji? Jaki mroczny sekret skrywał Mistrz Benedict? Czy świat jest gotowy, aby przyjąć Ogień Archanioła? Kto i dlaczego dybał na londyńskich aptekarzy?
Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie czytając już sami
„Klucz Blackthorna” to inteligentna i dobrze skonstruowana opowieść, która z całą pewnością jest intrygującą i niebanalną propozycją literacką na polskim rynku wydawniczym. Czytając opis wydawcy dowiadujemy się, że jest to lektura przeznaczona dla dzieci w wieku 10+, ale naszym zdaniem, książka ta dostarczy wielu ciekawych doznań także dużo, dużo starszym czytelnikom.

Całość przeczytasz na blogu Zabawy z Archimedesem na www.zaba­wyza­rchi­mede­sem.pl/ksiazki/klucz-blackthorna/

Komentarze

Brak komentarzy


Dodaj komentarz
Maripoza
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
Zapraszamy dzieci wraz z rodzinami do ogrodu przy Bibliotece Głównej przy ul. Powroźniczej 2 na pikniki organizowane w ramach projektu „Czytelniczy budzik – czas na rodzinne czytanie”. • Terminy: • 4 i 25 lipca, 8 sierpnia (sobota) | godz. 10.00 -14.30. • Ogród przy Bibliotece Głównej zostanie podzielony na pięć stref: • * strefę teatralną – przedstawienia teatralne techniką kamishibai, • * strefę czytania – rodzice, rodzeństwo, dziadkowie będą mogli czytać książki dzieciom, • * strefa gier – rozgrywki rodzinne w wielkoformatową grę planszową „Nakarm smoka” lub grę terenową „Detektywistyczne biuro śledcze – w poszukiwaniu zaginionej książki”, • * strefę zabaw – konkursy, quizy, układanie klocków wielkogabarytowych, warsztaty plastyczne, fotościanki, • * strefa relaksu – odpoczynek z książką na leżakach. • Plan pikniku: • 10:00 – rozpoczęcie i powitanie uczestników • 11:00 – przedstawienie teatralne techniką kamisibai • 12:00 – głośne czytanie dzieciom • 13:00 – gra terenowa „Detektywistyczne biuro śledcze – w poszukiwaniu zaginionej książki” • 14:00 – głośne czytanie dzieciom • 14:30 – zakończenie pikniku. • Podczas trwania pikniku odbędą się również działania animacyjne takie, jak: warsztaty plastyczne, konkursy i quizy literackie. Uczestnicy działań otrzymają nagrody. • Piknik przygotowany zostanie z zachowaniem obowiązujących zaleceń sanitarnych. Uczestnicy proszeni są o zachowanie dystansu społecznego oraz korzystanie ze stacji dezynfekujących. • Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. • [Obraz]
Dwunastego kwietnia mija setna rocznica urodzin Anny Kamieńskiej - poetki, pisarki, tłumaczki – która przez blisko dwadzieścia lat swojej pracy twórczej pisała dla dzieci i młodzieży. W 1970 roku ukazała się łącząca wątki podróżnicze z konwencją fantastyczną powieść zatytułowana Są takie wyspy. Jej uniwersalna wymowa, pełna metafor i wnikliwych spostrzeżeń fabuła znakomicie bronią się przed upływem czasu. • Emerytowany profesor Melchior Szpak postanawia zacząć odpowiadać na wszystkie pytania i perswadować wszystkim wszystko. Zaczyna zatem przyjmować w swoim mieszkaniu tych, którzy mają jakieś życiowe wątpliwości i pytania dotyczące otaczającego ich świata. Szybko zyskuje rozgłos i poważanie, ponieważ trafia zawsze w najwłaściwszy ton i mówi właśnie to, co trzeba, żeby było powiedziane. Przychodzą do niego dzieci, dorośli, a także młodzi, zagubieni ludzie, dla których dom profesora staje się miejscem spokoju i wytchnienia od często trudnej rzeczywistości. Czują się niezrozumiani, samotni i opuszczeni. Profesor słucha ich z uwagą, dzieli się wiedzą, organizuje im zajęcia. Zabiera ich także na niezwykłą wycieczkę. Uważa, że nie trzeba wcale jechać daleko, żeby zobaczyć rzeczy niezwykłe, a każdy z nas ma do odkrycia własną wyspę, swoją jedyną wyspę. Wkrótce bohaterowie wyruszają, by odkryć swe wyspy – miejsca spełnionych marzeń i pragnień. Niektórzy znajdują to, czego szukają. A niektórzy uważają, że celem jest samo szukanie – jak zwykł powtarzać im profesor Szpak. Za sprawą wyobraźni uczestnicy wyprawy mogą stać się kimś innym i pokonać swoje słabości. Kiedy wyspy znikają, okazuje się, że wszystko nosimy w sobie, a to, co nierzeczywiste, przynosi zupełnie realne skutki. Odwiedzając kolejne lądy, młodzi ludzie odnajdują drogę do samych siebie. Każdy musi być chociaż przez krótki czas w ciągu dnia sobą. Bo człowiek w ciągłej krzątaninie i w zwykłym planie dnia jest • ciągle inny, coraz inny, zapomina o tym kimś, kto siedzi w samym środku i cierpliwie czeka, żeby dopuścić go do głosu – zauważa jeden z bohaterów powieści. • Są takie wyspy to wciągająca gra wyobraźni, z elementami powiastki filozoficznej, traktująca o przyjaźni oraz odwadze w drodze do samopoznania i pokonania własnych ograniczeń. Przede wszystkim jest to jednak niezwykła opowieść o sile marzeń, dedykowana nie tylko tym, którzy swoje wyspy dopiero odkrywają, ale także tym, których wyspy pokryły się kurzem. • Ewa Cywińska • Biblioteka Kraków
foo