Płuczki:

poszukiwacze żydowskiego złota

Autor:
Paweł Piotr Reszka
Wydawca:
Wydawnictwo Agora (2019)
ISBN:
978-83-268-2949-9, 978-83-268-3060-0
978-83-268-3061-7
Autotagi:
druk
e-booki
książki
literatura faktu, eseje, publicystyka
powieści
sprawozdania
2.3 (3 głosy)

To nie były incydenty ale proceder, który, niemal na masową skalę, trwał przez lata. Na terenie byłych obozów zagłady w Sobiborze i Bełżcu, w mogiłach setek tysięcy ofiar mieszkańcy pobliskich wsi i przyjezdni prowadzili wykopki w poszukiwaniu "żydowskiego złota". "Na Icki” chodzili ojcowie i synowie, sąsiedzi, mężczyźni, kobiety i dzieci. Prochy zmieszane z ziemią przepłukiwali w rzece lub specjalnie wykopanych dołach z wodą, tzw. płuczkach. Paweł Piotr Reszka, laureat Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego, w swojej nowej książce zbiera głosy układające się w przerażającą opowieść o zobojętnieniu, które pozwala traktować masowe mogiły jak złotonośne pola. Nie osądza jednak, lecz szuka odpowiedzi na pytania: jak to możliwe, że po Zagładzie mogła przyjść "gorączka złota", co kierowało kopaczami i co dzisiaj myślą o tym ich potomkowie.
Więcej...
Wypożycz w krakowskiej bibliotece
Dostęp online
Brak zasobów elektronicznych
dla wybranego dzieła.
Dodaj link
Recenzje
  • Książka Piotra Pawła Reszki pt. Płuczki. Poszukiwacze żydowskiego złota to szokujący reportaż o ludzkiej obojętności, braku empatii i pewnego rodzaju obłudzie. Z nazwą tytułową nie spotkałam się nigdy wcześniej i nawet nie zdawałam sobie sprawy z istnienia procederu rozkopywania i przeszukiwania poobozowych masowych grobów. Autor skupił się głównie na dwóch obozach koncentracyjnych: Bełżcu i Sobiborze (oba w województwie lubelskim), w których Niemcy zamordowali ponad czterysta tysięcy Żydów. Książka ma formę wywiadu z osobami, które zajmowały się wykopywaniem kosztowności z mogił pomordowanych w obozach koncentracyjnych, a także z członkami ich rodzin. Autor nie komentuje, nie wchodzi w dyskusje ze swoimi rozmówcami, słucha i od czasu do czasu dopytuje. Przepytywane osoby analizują swoje i innych czyny, nie postrzegając ich jako niemoralne i negatywne, usprawiedliwiając przeszukiwanie mogił biedą, ciężkimi czasami, tym, że „wszyscy chodzili”, oraz najgorsze możliwe tłumaczenie, że przecież martwym i tak już nic nie jest (było) potrzebne. • Kopacze – bo tak też byli nazywani, działali od lat 40. do nawet 80. XX wieku, grzebali w szczątkach, zwłokach i prochach. W Sobiborze poszukiwacze plądrowali mogiły, zwozili kości do okolicznych bagien, gdzie płukali je w dołach z wodą, tytułowych płuczkach, na specjalnych sitach, gdyż tak łatwiej było zauważyć skarby w postaci kolczyków, pierścionków, monet, ale też złotych zębów i koronek. Hienami cmentarnymi byli nie tylko mieszkańcy okolicznych wiosek, ale również przyjezdni z Lublina. Z reportażu dowiadujemy się również, w jaki sposób do tego procederu podchodziły ówczesne władze i kościół. Jak karano poszukiwaczy, jakie były ich tłumaczenia i, o ironio, czemu nigdy nie kopali w niedzielę? Książka porusza temat drażliwy, wstrząsający i niewygodny dla niektórych, stanowi świadectwo niewyobrażalnego procederu, bezczeszczenia grobów, jaki miał miejsce przez lata. • Anna Jędrzejowska • Biblioteka Kraków
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
Przeglądając publikacje na temat niedawno wydanych książek, natrafiłam • na rekomendację Córki zegarmistrza Kate Morton. Przyznam, że słyszałam wiele dobrego o tej autorce, jednak nigdy wcześniej nie sięgnęłam po którąś z jej książek, aż do teraz. I muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona. Misternie spleciona fabuła, charakterystyczne, intrygujące postacie, wątek kryminalny, nieco metafizyki i fantastyki. • Akcja książki rozgrywa się w Anglii,autorka przenosi nas w czasie, przeplata wiek XIX i XX oraz współczesność – to bardzo ciekawa koncepcja powieści. Morton w sposób umiejętny i przemyślany lawiruje między czasami łączy losy wielu bohaterów. Jedną z głównych postaci jest Elodie Winslow, młoda archiwistka, która porządkując dokumenty, w jednym z archiwizowanych pomieszczeń znajduje torbę. Niezwykłe znalezisko zawiera w sobie szkicownik i starą portretową fotografię. Zaintrygowana rysunkami, prze­dsta­wiaj­ącym­i znany jej z opowieści rodzinnych dom, oraz portretem młodej kobiety trafia na pełną tajemniczych zdarzeń historię, która ma związek z piękną wiktoriańską posiadłością Birchwood Manor, położoną w malowniczym Oxfordshire. Tam, w 1852 roku, znany malarz Edward Radcliffe przybywa wraz ze znajomymi, by szukać natchnienia. W zagadkowych okolicznościach ginie wówczas narzeczona artysty, znika także klejnot rodowy i pewna tajemnicza kobieta. Co tak naprawdę wtedy się stało? I dlaczego dawna sprawa musiała czekać aż sto sześćdziesiąt pięć lat na rozwiązanie? Ciekawie prowadzona narracja wciąga i zachęca do czytania, i poznawania tajemniczej historii sprzed lat. Zaskakująca jest też jedna z bohaterek (narratorka), ale o niej dowiecie się więcej, czytając tę niezwykłą powieść. • Anna Jędrzejowska • Biblioteka Kraków
foo