Księga Arona

Tytuł oryginalny:
Book of Aron
Autorzy:
Jim Shepard
Zofia Szachnowska-Olesiejuk
Tłumacz:
Zofia Szachnowska-Olesiejuk
Wydawca:
Wydawnictwo Sonia Draga (2019)
ISBN:
978-83-8110-866-9
Autotagi:
beletrystyka
druk
książki
powieści
proza
4.0

Ośmioletni Aron wraz z rodziną przeprowadza się z małej polskiej wioski do zatłoczonej Warszawy. Ojciec podejmuje pracę w fabryce, a chłopiec zaprzyjaźnia się z Lutkiem, który zdradza mu tajemnice podwórkowego życia. Szanse na szczęście przekreśla wybuch II wojny światowej. Opaski z gwiazdą Dawida, kradzieże i strach przed niemieckimi mundurami stają się codziennością, a wkrótce cały świat Arona zamyka się w ciasnych murach getta. By przeżyć, chłopiec musi podejmować okrutne decyzje - z wagi których często nawet nie zdaje sobie sprawy. Gdy traci bliskich, trafia pod opiekę Janusza Korczaka, który na nowo budzi w nim człowieczeństwo.
Więcej...
Wypożycz w krakowskiej bibliotece
Dostęp online
Brak zasobów elektronicznych
dla wybranego dzieła.
Dodaj link
Recenzje
  • O czasach wojny, Holokaustu powstało wiele książek. Temat ten jednak moim zdaniem jest niezwykle ważny i z tego powodu popieram różnorodność w podejściu do niego. • "Księga Arona" to obraz życia w czasie okupacji widziany oczami małego, żydowskiego chłopca. Aron to chłopiec bardzo introwertyczny, wycofany, stojący zawsze z boku - przez co nie raz spotykają go kary (głównie ze strony ojca). Aron - zwany Szeremaja ma jednak dobry kontakt z matką, której pokornie pomaga we wszelkich zadaniach domowych - szczególnie kiedy zaczyna zarabiać jako praczka. Rodzina chłopca przenosi się do Warszawy zanim wybucha wojna - co skutkuje tym, że kiedy wybucha wojna , całkowicie zmienia się rzeczywistość małego Arona. Zmuszony jest do walki o przetrwanie własne i swojej rodziny, którą jednak szybko traci. • Ratunkiem dla głównego bohatera okazuje się zamieszkanie w Domu Sierot prowadzonym przez Janusza Korczaka. • Książka ta nie jest typową formą przedstawienia tych dramatycznych, tragicznych wydarzeń. Jeśli oczekujecie emocjonalnego katharsis to zapewne się zawiedziecie. • Ale...moim zdaniem to zabieg celowy. Wszystkie wydarzenia opisywane są z perspektywy dziecka. Dziecka, które jest nieco zaburzone w rozwoju (kłopoty z nauką, czy ogólnym odnajdywaniem się w lokalnej społeczności). To dziecko doświadcza krzywd, których nie rozumie, ale jako dziecko postrzega je jak część własnej rzeczywistości. Aron nie porównuje, nie interpretuje, nie ocenia. Aron na swój własny, nieco chaotyczny sposób po prostu doświadcza. • Jeśli więc jesteście z tej grupy czytelniczej, dla której "Tatuażysta z Auschwitz", "Kobiety z bloku 10." czy "My dzieci z obozów" niosą zbyt duży ładunek emocjonalny, którego nie jesteście w stanie doświadczyć - ta książka może okazać się wyjściem. Narracja w niej zastosowana jest w moim odczuciu "lżejsza" i łatwiejsza w odbiorze. • Czy polecam? Nie umiem polecić książki o tak ważnym temacie, każdy musi sam w zgodzie z sobą zdecydować czy chce tę tematykę zgłębiać.
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
Twoje dziecko nie ma jeszcze karty bibliotecznej? Zapisz je do biblioteki, a w prezencie otrzyma Wyprawkę Czytelniczą na dobry czytelniczy start! Akcja przeznaczona dla dzieci w wieku 3-6 lat, również tych, które posiadają już własną legitymację czytelnika. • Są takie wydarzenia i rytuały w życiu dziecka, które nie tylko pozostają na długo w pamięci, ale mają też istotny wpływ na jego dorosłe życie. Badania wykazują, że dzieci wychowywane pośród książek są bardziej pewne siebie, mają większy niż rówieśnicy zasób słownictwa i dobrze rozwiniętą wyobraźnię. Pożytki z czytania mają także konkretny wymiar materialny: czytające dzieci osiągają sukcesy i zarabiają więcej od tych, które nie czytają. • Ważną rolę w kształtowaniu Małego Czytelnika odgrywa biblioteka: uczy go samodzielności, podejmowania pierwszych własnych wyborów, rozwija myślenie oraz nawyk czytania i pogłębiania wiedzy. Biblioteka to miejsce, gdzie rodzic wspólnie z dzieckiem może spędzić czas w sposób twórczy oraz przeżyć nową, fantastyczną przygodę z wypożyczoną książką. A to wszystko za darmo! • Jednym z tych ważnych doświadczeń w dzieciństwie mogą być pierwsze wizyty w bibliotece, dlatego Instytut Książki przygotował prawdziwą gratkę dla najmłodszych miłośników książek i ich rodziców w ramach ogólnopolskiej kampanii „Mała książka – wielki człowiek”. • Od października 2019 r. w filiach Biblioteki Kraków na dzieci w wieku 3 do 6 lat będzie czekał wyjątkowy prezent – Wyprawka Czytelnicza. Wyjątkiem są Filie nr 1 i nr 25, gdzie nie ma działów dziecięcych i aktualnie remontowanej Bibliotece Głównej (ul. Powroźnicza 2) i Filii 51. • W wyprawce dzieci znajdą książkę, dostosowaną pod względem formy i treści do potrzeb przedszkolaka i spełniającą najwyższe standardy w projektowaniu pięknych i mądrych książek dla najmłodszych, a także Kartę Małego Czytelnika. Za każdą wizytę w bibliotece, zakończoną wypożyczeniem minimum jednej książki z księgozbioru dziecięcego, Mały Czytelnik otrzyma naklejkę, a po zebraniu dziesięciu zostanie uhonorowany imiennym dyplomem potwierdzającym jego czytelnicze zainteresowania. • W wyprawce znajdą coś dla siebie także rodzice – przygotowana dla nich broszura informacyjna przypomni o nieocenionej roli czytania w rozwoju ich dziecka oraz o rozmaitych korzyściach wynikających z częstego odwiedzania biblioteki. • [Obraz]
Podróż sentymentalna ze zbrodnią w tle • Przemysława Borkowskiego zna – nie przesadzę – cała Polska. Najwyższy wzrostem członek Kabaretu Moralnego Niepokoju, obchodzącego w tym roku 25-lecie istnienia, rozbawia publiczność od wielu lat. U boku Roberta Górskiego i Mikołaja Cieślaka stworzył niezliczoną ilość skeczów i humorystycznych kreacji. • Urodzony w Olsztynie ukończył studia na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie wraz z kolegami założył najbardziej rozpoznawalny, przez wielu uważany za najlepszy w kraju kabaret. • Choć z pewnością w tym względzie Borkowski czuje się spełniony, to dusza filologa wygenerowała kolejne wyzwania. Pisze wiersze (brał m.in. udział w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. Georga Trakla w 2017), felietony i powieści kryminalne. Ostatnia z nich, „Zakładnik” (Czwarta Strona, 2017) napisana w konwencji powieści drogi jest ukłonem w stronę rodzinnego miasta, gdzie autor spędzał dzieciństwo i młodość. • Dlatego z równą lekkością porusza się – animując swe postaci – zarówno po telewizyjnym studio w Warszawie, jak po wiejskich, mazurskich drogach. W tych „pięknych okolicznościach przyrody” bohaterowie (młoda, atrakcyjna, ambitna i żądna sukcesu dziennikarka Karolina Janczewska i borykający się z osobistymi problemami psycholog Zygmunt Rozłucki) wikłają się w trudną, dete­ktyw­isty­czną­ grę, próbując rozwiązać zagadkę tajemniczego morderstwa sprzed wielu lat. Czynią to z różnych pobudek, ale mają wspólny cel. • Jak u Hitchcocka, akcja rozpoczyna się od swoistego „trzęsienia ziemi”, a potem napięcie już tylko wzrasta. Powieść Przemysława Borkowskiego stanowi niezwykle wciągający kryminał, w którym niezwykle ważną rolę odgrywa element psychologiczny. Mnożą się behawioralne analizy stanów emocjonalnych ofiar i ich katów, przeżywających moralne dylematy, przy czym mistrzowsko skonstruowana fabuła trzyma czytelnika w napięciu do ostatnich stron książki. • – Pociągała mnie zawsze ta ciemniejsza strona ludzkiej natury. Dlatego w moich tekstach zawsze ktoś ginie… Powiedziałem tak przy wydaniu poprzedniej swojej książki i wtedy był to rodzaj żartu. Ale to rzeczywiście to sprawdziło się. Po wydaniu „Zakładnika” dałem sobie prawo do tego, by mówić o sobie „pisarz” – wyjaśnia autor w wywiadzie dla Gazety Olsztyńskiej. • Zwraca uwagę niezwykła naturalność dedukcji, gdyż duet bohaterów nie stosuje nowoczesnych metod śledczych praktykowanych przez policję. Decyduje przede wszystkim logika, inteligencja i umiejętność kojarzenia faktów. • Nie znajdą tu Państwo zwyczajowych dialogów toczonych na komendach, komisariatach; w kostnicach i prosektoriach, królujących we współczesnym kryminale polskim. Ba, rola oficera śledczego schodzi zdecydowanie na drugi plan. Liczy się bowiem rozgrywka między dobrem a złem, nie tylko w aspekcie dynamicznej akcji, ale też w sferze fi lozofi cznej, myślowej, wartościującej rzeczywistość. • Autor, jakby w ślad za Jackiem Kaczmarskim, zadaje sobie i nam pytanie: Co się stało z nasza klasą? Odpowiedzią są perfekcyjnie skonstruowane sylwetki, w których – posługując się w dalszym ciągu retoryką barda „Solidarności” – wyraźnie widać „twarze dzieci”. Jest więc miejscowa piękność, w której kochają się wszyscy chłopcy; lokalny Casanova (przedstawiciel bananowej młodzieży) i jego zakompleksieni koledzy. Jest też hierarchat starszego pokolenia, przeciwny wszelkim mezaliansom i predestynujący swoje pociechy do życia w lepszym świecie. • Czy w tym przypadku sprawdzi się przysłowie o skorupce, która nasiąka za młodu? Przekonajcie się Państwo sami, sięgając po „Zakładnika”. Emocje gwarantowane. • Janusz Mika
foo