Madame Pylinska i sekret Chopina

Tytuł oryginalny:
Madame Pylinska et le secret de Chopin
Autor:
Éric-Emmanuel Schmitt
Tłumacz:
Łukasz Müller
Wydawcy:
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak (2019)
Znak Litera Nova (2019)
Znak Litera Nova - Społeczny Instytut Wydawniczy Znak (2019)
ISBN:
978-83-240-4853-3
Autotagi:
autobiografie
druk
książki
opowiadania
proza
zbiory opowiadań
4.0 (2 głosy)
Wypożycz w krakowskiej bibliotece
Dostęp online
Brak zasobów elektronicznych
dla wybranego dzieła.
Dodaj link
Recenzje
  • Bez dwóch zdań jest to najbardziej osobista z dotychczasowych książek napisanych przez Erica-Emmanuela Schmitta. Po raz pierwszy też francuski pisarz mówi wprost o swych „zażyłych relacjach” z Polską i ogromnym sentymencie, jaki żywi do naszego kraju. To za sprawą pewnej dość ekscentrycznej kobiety, która uczyła go gry na pianinie… i Chopina. • Madame Pylińska, z pochodzenia Polka zaszczepiła w Ericu nie tylko miłość do muzyki (na dodatek nie byle jakiej, bo mowa tu o samym Chopinie), ale wyzwoliła w nim również prawdziwe przeznaczenie. Być może gdyby nie ona i jej dość niek­onwe­ncjo­naln­y sposób nauczania, Schmitt dziś nie byłby wybitnym literatem. Kim więc by został? Z całą pewnością nie drugim Chopinem, światowej klasy wirtuozem gry na pianinie. O czym w swej nowej krótkiej książce pisze Schmitt? O odwadze, którą każdy z nas nosi tak naprawdę w sobie. Autor znów skłania czytelnika do tego, aby za wszelką cenę dążył do realizacji własnych marzeń, skrywanych gdzieś głęboko w duszy pragnień. Dlaczego? Bo często to, co nam się wydaje tak odległe i nieoczywiste, pozwala odnaleźć siebie, odkryć własne JA. Tak właśnie jak Schmitt. Gdy po raz pierwszy usłyszał Chopina pokochał muzykę od zaraz, nie żywiąc dłużej urazy nawet do nielubianego wcześniej pianina. Trawiony pasją, ogromną chęcią grania utworów mistrza robi wszystko by zrealizować swoje pragnienie. Tak trafia do Madame Pylińskiej właśnie, która mimo wielu prób zagrania Chopina podjętych przez Erica nieustannie neguje jego interpretacje utworów kompozytora. Okazuje się jednak, że osobliwe ćwiczenia jakie nauczycielka zaczyna zadawać swemu uczniowi zaczynają przynosić jakiś konkretny, wyraźnie odczuwalny dla uszu efekt. Autor dzięki niej pojmuje, że to właśnie z pozoru w niewielkich rzeczach kryją się naprawdę wielkie inspiracje. Muzyka tak jak wiele innych dziedzin związanych z kulturą i sztuką wymaga ogromnej miłości, oddania i… pożądania. I choć Ericowi tylko raz udaje się „stanąć za plecami mistrza Chopina” delektuje się on swoim nieoczywistym wyborem. Wie jednak, że zagranie Chopina ponownie w sposób taki sam w jego wykonaniu będzie raczej niemożliwe, bo drugi raz nie uda mu się doznać tak głębokich uniesień, które wyzwoliłyby w nim na tyle duże pożądanie, aby zinterpretować Chopina równie doskonale. • Schmitt zatem poprzestaje na literaturze. Wybór wyśmienity!!! Jak by dziś wyglądał literacki świat bez dzieł Schmitta? Niezwykły język, świetne metafory, filozofia życia i te wysublimowane puenty… Uwielbiam delektować się każdym słowem z jego książek i powoli smakować ich „melodię”, mając stale ochotę i nadzieje na więcej i więcej…
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
Twoje dziecko nie ma jeszcze karty bibliotecznej? Zapisz je do biblioteki, a w prezencie otrzyma Wyprawkę Czytelniczą na dobry czytelniczy start! Akcja przeznaczona dla dzieci w wieku 3-6 lat, również tych, które posiadają już własną legitymację czytelnika. • Są takie wydarzenia i rytuały w życiu dziecka, które nie tylko pozostają na długo w pamięci, ale mają też istotny wpływ na jego dorosłe życie. Badania wykazują, że dzieci wychowywane pośród książek są bardziej pewne siebie, mają większy niż rówieśnicy zasób słownictwa i dobrze rozwiniętą wyobraźnię. Pożytki z czytania mają także konkretny wymiar materialny: czytające dzieci osiągają sukcesy i zarabiają więcej od tych, które nie czytają. • Ważną rolę w kształtowaniu Małego Czytelnika odgrywa biblioteka: uczy go samodzielności, podejmowania pierwszych własnych wyborów, rozwija myślenie oraz nawyk czytania i pogłębiania wiedzy. Biblioteka to miejsce, gdzie rodzic wspólnie z dzieckiem może spędzić czas w sposób twórczy oraz przeżyć nową, fantastyczną przygodę z wypożyczoną książką. A to wszystko za darmo! • Jednym z tych ważnych doświadczeń w dzieciństwie mogą być pierwsze wizyty w bibliotece, dlatego Instytut Książki przygotował prawdziwą gratkę dla najmłodszych miłośników książek i ich rodziców w ramach ogólnopolskiej kampanii „Mała książka – wielki człowiek”. • Od października 2019 r. w filiach Biblioteki Kraków na dzieci w wieku 3 do 6 lat będzie czekał wyjątkowy prezent – Wyprawka Czytelnicza. Wyjątkiem są Filie nr 1 i nr 25, gdzie nie ma działów dziecięcych i aktualnie remontowanej Bibliotece Głównej (ul. Powroźnicza 2) i Filii 51. • W wyprawce dzieci znajdą książkę, dostosowaną pod względem formy i treści do potrzeb przedszkolaka i spełniającą najwyższe standardy w projektowaniu pięknych i mądrych książek dla najmłodszych, a także Kartę Małego Czytelnika. Za każdą wizytę w bibliotece, zakończoną wypożyczeniem minimum jednej książki z księgozbioru dziecięcego, Mały Czytelnik otrzyma naklejkę, a po zebraniu dziesięciu zostanie uhonorowany imiennym dyplomem potwierdzającym jego czytelnicze zainteresowania. • W wyprawce znajdą coś dla siebie także rodzice – przygotowana dla nich broszura informacyjna przypomni o nieocenionej roli czytania w rozwoju ich dziecka oraz o rozmaitych korzyściach wynikających z częstego odwiedzania biblioteki. • [Obraz]
Podróż sentymentalna ze zbrodnią w tle • Przemysława Borkowskiego zna – nie przesadzę – cała Polska. Najwyższy wzrostem członek Kabaretu Moralnego Niepokoju, obchodzącego w tym roku 25-lecie istnienia, rozbawia publiczność od wielu lat. U boku Roberta Górskiego i Mikołaja Cieślaka stworzył niezliczoną ilość skeczów i humorystycznych kreacji. • Urodzony w Olsztynie ukończył studia na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie wraz z kolegami założył najbardziej rozpoznawalny, przez wielu uważany za najlepszy w kraju kabaret. • Choć z pewnością w tym względzie Borkowski czuje się spełniony, to dusza filologa wygenerowała kolejne wyzwania. Pisze wiersze (brał m.in. udział w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. Georga Trakla w 2017), felietony i powieści kryminalne. Ostatnia z nich, „Zakładnik” (Czwarta Strona, 2017) napisana w konwencji powieści drogi jest ukłonem w stronę rodzinnego miasta, gdzie autor spędzał dzieciństwo i młodość. • Dlatego z równą lekkością porusza się – animując swe postaci – zarówno po telewizyjnym studio w Warszawie, jak po wiejskich, mazurskich drogach. W tych „pięknych okolicznościach przyrody” bohaterowie (młoda, atrakcyjna, ambitna i żądna sukcesu dziennikarka Karolina Janczewska i borykający się z osobistymi problemami psycholog Zygmunt Rozłucki) wikłają się w trudną, dete­ktyw­isty­czną­ grę, próbując rozwiązać zagadkę tajemniczego morderstwa sprzed wielu lat. Czynią to z różnych pobudek, ale mają wspólny cel. • Jak u Hitchcocka, akcja rozpoczyna się od swoistego „trzęsienia ziemi”, a potem napięcie już tylko wzrasta. Powieść Przemysława Borkowskiego stanowi niezwykle wciągający kryminał, w którym niezwykle ważną rolę odgrywa element psychologiczny. Mnożą się behawioralne analizy stanów emocjonalnych ofiar i ich katów, przeżywających moralne dylematy, przy czym mistrzowsko skonstruowana fabuła trzyma czytelnika w napięciu do ostatnich stron książki. • – Pociągała mnie zawsze ta ciemniejsza strona ludzkiej natury. Dlatego w moich tekstach zawsze ktoś ginie… Powiedziałem tak przy wydaniu poprzedniej swojej książki i wtedy był to rodzaj żartu. Ale to rzeczywiście to sprawdziło się. Po wydaniu „Zakładnika” dałem sobie prawo do tego, by mówić o sobie „pisarz” – wyjaśnia autor w wywiadzie dla Gazety Olsztyńskiej. • Zwraca uwagę niezwykła naturalność dedukcji, gdyż duet bohaterów nie stosuje nowoczesnych metod śledczych praktykowanych przez policję. Decyduje przede wszystkim logika, inteligencja i umiejętność kojarzenia faktów. • Nie znajdą tu Państwo zwyczajowych dialogów toczonych na komendach, komisariatach; w kostnicach i prosektoriach, królujących we współczesnym kryminale polskim. Ba, rola oficera śledczego schodzi zdecydowanie na drugi plan. Liczy się bowiem rozgrywka między dobrem a złem, nie tylko w aspekcie dynamicznej akcji, ale też w sferze fi lozofi cznej, myślowej, wartościującej rzeczywistość. • Autor, jakby w ślad za Jackiem Kaczmarskim, zadaje sobie i nam pytanie: Co się stało z nasza klasą? Odpowiedzią są perfekcyjnie skonstruowane sylwetki, w których – posługując się w dalszym ciągu retoryką barda „Solidarności” – wyraźnie widać „twarze dzieci”. Jest więc miejscowa piękność, w której kochają się wszyscy chłopcy; lokalny Casanova (przedstawiciel bananowej młodzieży) i jego zakompleksieni koledzy. Jest też hierarchat starszego pokolenia, przeciwny wszelkim mezaliansom i predestynujący swoje pociechy do życia w lepszym świecie. • Czy w tym przypadku sprawdzi się przysłowie o skorupce, która nasiąka za młodu? Przekonajcie się Państwo sami, sięgając po „Zakładnika”. Emocje gwarantowane. • Janusz Mika
foo