Cynamon chłopaki i ja:

podwójne życie Victorii King

Autor:
Dagmar Bach
Tłumacz:
Anna Urban
Wydawca:
Media Rodzina (2019)
ISBN:
978-83-8008-559-6
Autotagi:
druk
książki
powieści
proza
4.0

Witajcie w chaotycznym multiwersum Victorii King! Piętnastoletnia Vicky ma pewną kłopotliwą przypadłość - zdarza jej się przeskakiwać do równoległego świata. W jednej chwili czuje zapach cynamonu, a w drugiej ląduje gdzieś indziej, i do tego zamienia się miejscami z pewną złośliwą zołzą, która wygląda tak jak ona! I kiedy jako Tori musi sobie poradzić w obcym miejscu, jej drugie ja sieje spustoszenie w prawdziwym życiu dziewczyny, wtykając nos w nie swoje sprawy, zwłaszcza miłosne… Pełna humoru, niepowtarzalna love (a raczej cynamon) story dla wszystkich, którzy mają pewność, że oprócz naszego istnieje jeszcze wiele innych (wszech)światów.
Więcej...
Wypożycz w krakowskiej bibliotece
Dostęp online
Brak zasobów elektronicznych
dla wybranego dzieła.
Dodaj link
Recenzje
  • Z ręką na sercu przyznaję, że za Cynamon, chłopaki i ja Dagmary Bach zabrałam się głównie z tego względu, iż z opisu wywnioskowała, że to może być coś tak świetnego, jak książki Kerstin Gier. A ci, którzy są tutaj ze mną już od dawna na pewno pamiętają, jak wielką miłością darzę właśnie tą autorkę. Więc kurczę, chyba nic w tym dziwnego, że właśnie Cynamon, chłopaki i ja przyciągnęły moją uwagę, czyż nie? Fakt - to powieść zdecydowanie dla młodszych nastolatków, ale co z tego, skoro podczas jej czytania bawiłam się tak dobrze, jak przy nie jednej świetnej komedii. • Ojej... w tej książce działo się tyle dobrego, że aż nie wiem od czego mam zacząć! Może na samym początku powiem, że jestem wprost zachwycona humorem z jakim spotkałam się w książce! Na prawdę nie spodziewałam się, że będę się przy niej aż tak dobrze bawić i że tak mocno zwiążę się ze wszystkimi bohaterami. Oczywiście moją faworytką zostaje Victoria oraz jej szalona rodzinka, ale również i pozostali bohaterowie byli zdecydowanie godni zapamiętania. Spodobało mi się, że autorka stworzyła postaci, z którymi sama umiała się świetnie dogadać, a to wszystko zaowocowało świetną atmosferą, od której nie można się oderwać. • Sama historia z początku wydała mi się nieco uboga, ale im bardziej się w nią zagłębiałam tym bardziej zaczęłam się wkręcać w świat głównej bohaterki i oczywiście zaczęłam jej kibicować. Strasznie ciekawiło mnie to, jak potoczą się jej losy miłosne (mówcie sobie co chcecie, ale to zawsze są jedne z najbardziej interesujących momentów w książkach!), ale w szczególności ciekawiła mnie ta jej tajemnicza przypadłość, czyli niekontrolowane przeskoki do równoległego świata. Autorka bowiem nie zdradziła nam już na początku wszystkiego na ten temat, tylko z każdą kolejną stroną , wspólnie z Victorią (bo w sumie ona sama mało wie na ten temat) odkrywamy coś nowego. • Styl Dagmary Bach jest świetny! Wprost idealny dla młodszych czytelniczek, ale i osoby w moi wieku z całą pewnością mogą się przy tej książce świetnie bawić. Ja akurat jestem taką osobą, że tego typu rzeczy rzadko mi przeszkadzają - skupiam się na całości i wówczas nie ma dla mnie znaczenia, czy styl jest kreowany pod dzieci, czy pod dorosłych. Faktem jest, że przy tej książce idzie się po prostu świetnie bawić, a to mi w zupełności wystarcza! Autorka potrafi skupić na sobie całą uwagę czytelnika i sprawia, że nie może się on oderwać od czytanej historii. • Podsumowując więc, mówię tej książce zdecydowane TAK! i już teraz nie mogę się doczekać, aż ukażą się w Polsce kolejne tomy tej serii. Po pierwszym tomie mam tak dużo pytań i nie spocznę, dopóki nie poznam na nie odpowiedzi. Ja powiem krótko - jeśli jesteście fanami Kerstin Gier, to ta książka jest w stu procentach dla was! Uwierzcie mi, że jeśli po nią sięgniecie na pewno tego nie pożałujecie!
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
Twoje dziecko nie ma jeszcze karty bibliotecznej? Zapisz je do biblioteki, a w prezencie otrzyma Wyprawkę Czytelniczą na dobry czytelniczy start! Akcja przeznaczona dla dzieci w wieku 3-6 lat, również tych, które posiadają już własną legitymację czytelnika. • Są takie wydarzenia i rytuały w życiu dziecka, które nie tylko pozostają na długo w pamięci, ale mają też istotny wpływ na jego dorosłe życie. Badania wykazują, że dzieci wychowywane pośród książek są bardziej pewne siebie, mają większy niż rówieśnicy zasób słownictwa i dobrze rozwiniętą wyobraźnię. Pożytki z czytania mają także konkretny wymiar materialny: czytające dzieci osiągają sukcesy i zarabiają więcej od tych, które nie czytają. • Ważną rolę w kształtowaniu Małego Czytelnika odgrywa biblioteka: uczy go samodzielności, podejmowania pierwszych własnych wyborów, rozwija myślenie oraz nawyk czytania i pogłębiania wiedzy. Biblioteka to miejsce, gdzie rodzic wspólnie z dzieckiem może spędzić czas w sposób twórczy oraz przeżyć nową, fantastyczną przygodę z wypożyczoną książką. A to wszystko za darmo! • Jednym z tych ważnych doświadczeń w dzieciństwie mogą być pierwsze wizyty w bibliotece, dlatego Instytut Książki przygotował prawdziwą gratkę dla najmłodszych miłośników książek i ich rodziców w ramach ogólnopolskiej kampanii „Mała książka – wielki człowiek”. • Od października 2019 r. w filiach Biblioteki Kraków na dzieci w wieku 3 do 6 lat będzie czekał wyjątkowy prezent – Wyprawka Czytelnicza. Wyjątkiem są Filie nr 1 i nr 25, gdzie nie ma działów dziecięcych i aktualnie remontowanej Bibliotece Głównej (ul. Powroźnicza 2) i Filii 51. • W wyprawce dzieci znajdą książkę, dostosowaną pod względem formy i treści do potrzeb przedszkolaka i spełniającą najwyższe standardy w projektowaniu pięknych i mądrych książek dla najmłodszych, a także Kartę Małego Czytelnika. Za każdą wizytę w bibliotece, zakończoną wypożyczeniem minimum jednej książki z księgozbioru dziecięcego, Mały Czytelnik otrzyma naklejkę, a po zebraniu dziesięciu zostanie uhonorowany imiennym dyplomem potwierdzającym jego czytelnicze zainteresowania. • W wyprawce znajdą coś dla siebie także rodzice – przygotowana dla nich broszura informacyjna przypomni o nieocenionej roli czytania w rozwoju ich dziecka oraz o rozmaitych korzyściach wynikających z częstego odwiedzania biblioteki. • [Obraz]
Podróż sentymentalna ze zbrodnią w tle • Przemysława Borkowskiego zna – nie przesadzę – cała Polska. Najwyższy wzrostem członek Kabaretu Moralnego Niepokoju, obchodzącego w tym roku 25-lecie istnienia, rozbawia publiczność od wielu lat. U boku Roberta Górskiego i Mikołaja Cieślaka stworzył niezliczoną ilość skeczów i humorystycznych kreacji. • Urodzony w Olsztynie ukończył studia na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie wraz z kolegami założył najbardziej rozpoznawalny, przez wielu uważany za najlepszy w kraju kabaret. • Choć z pewnością w tym względzie Borkowski czuje się spełniony, to dusza filologa wygenerowała kolejne wyzwania. Pisze wiersze (brał m.in. udział w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. Georga Trakla w 2017), felietony i powieści kryminalne. Ostatnia z nich, „Zakładnik” (Czwarta Strona, 2017) napisana w konwencji powieści drogi jest ukłonem w stronę rodzinnego miasta, gdzie autor spędzał dzieciństwo i młodość. • Dlatego z równą lekkością porusza się – animując swe postaci – zarówno po telewizyjnym studio w Warszawie, jak po wiejskich, mazurskich drogach. W tych „pięknych okolicznościach przyrody” bohaterowie (młoda, atrakcyjna, ambitna i żądna sukcesu dziennikarka Karolina Janczewska i borykający się z osobistymi problemami psycholog Zygmunt Rozłucki) wikłają się w trudną, dete­ktyw­isty­czną­ grę, próbując rozwiązać zagadkę tajemniczego morderstwa sprzed wielu lat. Czynią to z różnych pobudek, ale mają wspólny cel. • Jak u Hitchcocka, akcja rozpoczyna się od swoistego „trzęsienia ziemi”, a potem napięcie już tylko wzrasta. Powieść Przemysława Borkowskiego stanowi niezwykle wciągający kryminał, w którym niezwykle ważną rolę odgrywa element psychologiczny. Mnożą się behawioralne analizy stanów emocjonalnych ofiar i ich katów, przeżywających moralne dylematy, przy czym mistrzowsko skonstruowana fabuła trzyma czytelnika w napięciu do ostatnich stron książki. • – Pociągała mnie zawsze ta ciemniejsza strona ludzkiej natury. Dlatego w moich tekstach zawsze ktoś ginie… Powiedziałem tak przy wydaniu poprzedniej swojej książki i wtedy był to rodzaj żartu. Ale to rzeczywiście to sprawdziło się. Po wydaniu „Zakładnika” dałem sobie prawo do tego, by mówić o sobie „pisarz” – wyjaśnia autor w wywiadzie dla Gazety Olsztyńskiej. • Zwraca uwagę niezwykła naturalność dedukcji, gdyż duet bohaterów nie stosuje nowoczesnych metod śledczych praktykowanych przez policję. Decyduje przede wszystkim logika, inteligencja i umiejętność kojarzenia faktów. • Nie znajdą tu Państwo zwyczajowych dialogów toczonych na komendach, komisariatach; w kostnicach i prosektoriach, królujących we współczesnym kryminale polskim. Ba, rola oficera śledczego schodzi zdecydowanie na drugi plan. Liczy się bowiem rozgrywka między dobrem a złem, nie tylko w aspekcie dynamicznej akcji, ale też w sferze fi lozofi cznej, myślowej, wartościującej rzeczywistość. • Autor, jakby w ślad za Jackiem Kaczmarskim, zadaje sobie i nam pytanie: Co się stało z nasza klasą? Odpowiedzią są perfekcyjnie skonstruowane sylwetki, w których – posługując się w dalszym ciągu retoryką barda „Solidarności” – wyraźnie widać „twarze dzieci”. Jest więc miejscowa piękność, w której kochają się wszyscy chłopcy; lokalny Casanova (przedstawiciel bananowej młodzieży) i jego zakompleksieni koledzy. Jest też hierarchat starszego pokolenia, przeciwny wszelkim mezaliansom i predestynujący swoje pociechy do życia w lepszym świecie. • Czy w tym przypadku sprawdzi się przysłowie o skorupce, która nasiąka za młodu? Przekonajcie się Państwo sami, sięgając po „Zakładnika”. Emocje gwarantowane. • Janusz Mika
foo