Nikt nie idzie

Autor:
Jakub Małecki
Wydawcy:
SQN - Wydawnictwo Sine Qua Non (2018)
Legimi (2018)
ISBN:
978-83-7924-438-6, 978-83-8129-112-5
978-83-8129-113-2, 978-83-8129-114-9
Autotagi:
dokumenty elektroniczne
druk
e-booki
książki
powieści
proza
4.0 (14 głosów)

Po tym, jak Olga zobaczyła go po raz pierwszy, uporczywie wracał do niej w myślach. Tajemnicza postać z kolorowymi balonami. Ni to mężczyzna, ni to dziecko. Ona samotna, on osobny i zamknięty we własnym świecie. Ich losy przetną się ponownie na skrzyżowaniu ulic w chwili tragicznego zdarzenia.

Małecki prowokuje czytelnika, by na podstawie rozsypanych wspomnień stopniowo odkrywał prawdziwy bieg zdarzeń. Gdzieś są słowa niewypowiedziane, niespełnione relacje oraz gesty zawieszone między dwojgiem bliskich i obcych sobie ludzi. Wielkie miasto wypełniają miłość i samotność.

Nikt nie idzie to powieść, w której buzują wielkie emocje. Hipnotyzuje, delikatnie sącząc czułe i ledwo wyczuwalne tony. Zostaje w pamięci na długo.

 

Do niedawna pytana o ulubionego polskiego autora miałam jedno nazwisko. Po Nikt nie idzie odpowiadam: Myśliwski i Małecki.Joanna Bator

Jedna z najbardziej wyjątkowych książek, jakie kiedykolwiek czytałam. Kameralna, subtelna i krucha. Po raz kolejny Małecki nie daje spać. Nadzwyczajna!Agnieszka Więdłocha

Małecki uwiódł mnie żarłoczną Japonią, mężczyzną uporczywie oglądającym komody i Olgą od liści. To powieść, w której fragmenty wydarzeń subtelnie składają się w obraz intrygującej rzeczywistości. Takie rzeczy się po prostu zdarzają, a może nic samo się nie dzieje? Izabela Sadowska, lubimyczytać.pl

Jedna z najpiękniejszych i najczulszych opowieści, jakie przeczytacie w tym roku! Jakub Małecki potrafi zamykać emocje w najprostszych słowach, poruszać najdelikatniejsze struny w sercu czytelnika. Warto poddać się jego magii!Olga Kowalska z WielkiBuk.com

 

Jakub MałeckiAutor wielu opowiadań oraz powieści, m.in. bestsellerowych: Rdzy, DygotuŚladów, nominowanych do Nagrody Literackiej NIKE.Laureat Złotego Wyróżnienia Nagrody im. Jerzego Żuławskiego, nominowany również do Nagrody Literackiej Europy Środkowej „Angelus” oraz Nagrody im. Stanisława Barańczaka. W 2017 roku został laureatem stypendium „Młoda Polska” Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Więcej...
Wypożycz w krakowskiej bibliotece
Dostęp online
Dodaj link
Recenzje
  • Jakub Małecki, autor bestsellerowych "Dygotu" i "Rdzy" oraz nominowanych do Nike "Śladów", w zupełnie nowej odsłonie. "Nikt nie idzie" to subtelna opowieść, w której buzują wielkie emocje. • Po tym, jak Olga zobaczyła go po raz pierwszy, uporczywie wracał do niej w myślach. Tajemnicza postać z kolorowymi balonami. Ni to mężczyzna, ni to dziecko. Ona samotna, on osobny i zamknięty we własnym świecie. Ich losy przetną się ponownie na skrzyżowaniu ulic w chwili tragicznego zdarzenia. • Małecki prowokuje czytelnika, by na podstawie rozsypanych wspomnień stopniowo odkrywał prawdziwy bieg zdarzeń. Gdzieś są słowa niew­ypow­iedz­iane­, niespełnione relacje oraz gesty zawieszo
  • Pierwszy raz czytam książkę tego typu, trochę napisana w sposób chaotyczny opisująca historie zwykłych ludzi. Zakończenie mnie rozczarowało spodziewałam się wielkiego WOW.
  • O Jakubie Małeckim słyszałam naprawdę wiele dobrego. Praktycznie każdy napotkany mól książkowy (i nie tylko) zachwalał mi jego książki. Nawet mój młodszy brat oszalał na punkcie jego twórczości. Mnie jednak mimo to ciągle nie kusiło do sięgnięcia po książki Małeckiego i gdyby nie spotkanie autorskie, na którym znalazłam się całkiem przypadkowo to chyba nigdy by się to nie zmieniło. Wbrew pozorom nie poznałam tam twórczości Małeckiego, lecz jego samego. Człowieka, który swoim poczuciem humoru oraz fantastycznym i pełnym szacunku podejściem do fanów oczarował mnie w tak dużym stopniu, że wyszłam z tego spotkania z jego książką w ręce. Tak też zaczęła się moja przygoda z twórczością Jakuba Małeckiego. • „Trochę zaczęli się kolegować. Oczywiście nikomu by się nie przyznał, bo kolegowanie się z dziewczyną było bardziej obciachowe, niż na przykład zakładanie kalesonów, ale skoro już grabił u niej liście, to mógł przecież z nią też porozmawiać. Albo poganiać kota. Albo pograć w badmintona. Albo pojechać z nią do fabryki fortepianów, gdzie pracował jej tata i gdzie ona miała swój tajny skład z zabawkami.” • Przyznam szczerze, że po tych wszystkich pozytywnych opiniach spodziewałam się naprawdę powalającej lektury, tymczasem zupełnie nie wiem co mam myśleć o „Nikt nie idzie”. Ponieważ książka ta wywołała we mnie sprzeczne emocje. Z jednej strony otrzymałam lekką, a przy tym niezwykle głęboką historię, zmuszającą czytelnika do wyciągania własnych wniosków i przeżywania życia bohaterów razem z nimi. Natomiast z drugiej strony wprowadzenie aż czterech głównych postaci oraz danie każdemu z nich głosu sprawiło, że w książce tej zapanował tak wielki chaos, że po jej skończeniu w głowie pozostał tylko jeden wielki mętlik. Na dodatek historia Marzeny, Olgi, Igora i Klemensa urwała się tak nagle, że nie mogłam pozbyć się wrażenia, iż gdzieś przegapiłam zakończenie. Jakby co najmniej z mojego egzemplarza wyrwano te kilka ostatnich stron z zakończeniem lub zwyczajnym „podsumowaniem” całości. Takie otwarte zakończenia czasem faktycznie mają swoje plusy, ponieważ umożliwiają czytelnikowi podsumowanie historii tak jak sobie to wyobraża, jednak tutaj zdecydowanie zabrakło mi tego zakończenia. • Wstyd przyznać, ale najbardziej w tej książce urzekła mnie szata graficzna. Minimalistyczna okłada, przedstawiająca klawisze piania moim zdaniem wyraża więcej emocji niż nie jedna kilk­uset­stro­nowa­ powieść. A piękne i subtelne rysunki znajdujące się na początku i końcu każdego rozdziały tylko utwierdziły mnie w tym przekonaniu. • Sięgając po „Nikt nie idzie” nie spodziewałam się, że otrzymam tak zwyczajną i ludzką historię, w której wszystko będzie takie autentyczne. Tutaj brak sztucznych ideałów, są tylko normalni ludzie, którzy popełniają błędy jak każdy z nas. Mimo tego sama książka nie powaliła mnie na kolana, lecz w pewnym stopniu zachęciła do głębszego poznania twórczości Małeckiego. Wszystko, dlatego że „Nikt nie idzie” uświadomiło mi, iż nie spotkałam do tej pory żadnego autora czy autorki piszącego tak kompletnie inaczej od wszystkich. A to jest naprawdę godne pochwały. • Aleksandra • Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Nikt nie idzie” autorstwa Jakub Małecki. • Więcej na : [Link] oraz [Link]
  • Małecki w innej formie - w innej aniżeli go znam z wcześniejszych publikacji. Inny styl pisania, nieco zmieniony, jakby wygładzony i wyprostowany. Styl łatwy do przyjęcia dla każdego, łatwy w zrozumieniu, prosty. I mimo wielki słów na obwolucie zachęcających do czytania, nie zgadzam się z nimi w pełni - przemilczenia, niewypowiedziane myśli... Są, ale jest ich znikoma ilość. Zapowiedzi z obwoluty nijak się mają do samej treści. • Ale po kolei. • Mamy Klemensa, dziecko upośledzone, które poznajemy w autobusie. Wpycha się przez ciasne drzwi i zatłoczone wnętrze z plecakiem wypchanym nadmuchanymi balonami. I tutaj widzi go Olga, która jedzie do pracy, do Wypiekarnii. I od tej chwili losy tej dwójki zapętlają się. Niezbyt szybko, lecz w nader smutnych okolicznościach. Po kilku długich tygodniach Olga staje się świadkiem śmierci mamy Klemensa. Marzena pada na chodnik zostawiając syna sierotę. Sierotę w dwóch kurtkach, w za dużych spodniach i z plecakiem wypełnionym balonami. Duże dziecko, niemowa. Duże dziecko upośledzone, którego reakcji nie sposób przewidzieć. Czy rozumie sens tego, co się stało? Czy pojmuje znaczenie tego wypadku? • Dziecko sierota. • Olga zabiera chłopca do siebie. Reakcja chwili. Bez zastanowienia. • Od tego dnia, a raczej wieczora, będą do siebie należeć. W jakiś pokrętny sposób okaże się, że się potrzebują, że do siebie lgną. Że muszą być razem w jakiś niewytłumaczalny sposób. Bawiąc się czasami, żonglując przeszłością i teraźniejszością bohaterów, Małecki przybliża nam postaci. Wyciąga ich smutki, łzy, niewinną wiarę pogrzebaną przy okazji kolejnego szybko poznanego człowieka. Bo życie uczy, daje w kość, zmusza do upadku i do powstania z kolan. I nie ma znaczenia, czy człowiek ma "równo pod sufitem". Życie samo pisze najlepszy scenariusz. • Olga dzięki Klemensowi odnajduje zarosłą drogę do Igora. Odnajduje rodziców, którzy nigdy nie potrafili okazać jej ciepła w stopniu, o jakim marzyła. Ojciec, Mikołaj, pianista, który nie gra. Matka, Ludmiła, zawsze obok. Kto z nich może siebie nazywać rodzicem? • Aż nadchodzi mroźny wieczór, do domu w Kaliszu wpada dorosła Olga i by odzyskać pion siada w ogrodzie na huśtawce, z której dawno już wyrosła. Siedzi analizując to, co się stało. I wychodzi ojciec. Ojciec, który ojcem nigdy nie był. I siada obok. Milczą razem. Mają czas. Mają dużo czasu. Bo po latach wreszcie go znaleźli. I milczą. Ale są. Dla siebie. • A jak to było z Marzeną? Po śmierci ukochanego męża nie jeden raz czuła, jakby palec w środku coś w niej naciskał. I bolało. Serce bolało. A może coś innego? Ale boleć przecież musiało, bo odszedł mąż. Bo ją zostawił. Więc dobrze, że bolało. Kuło. Coś w klatce piersiowej. Aż palec nacisnął zbyt mocno. Serce się zatrzymało. Upadła. Skończyło się życie. Ale Klemens? • Małecki wykreował piękną, bo prostą historię dwójki osób. Proste historie są najpiękniejsze, bo są normalne i ludzkie. Bo pisane jak dla nas. Lecz nie jest to zbyt dobra jakościowo powieść. Swoboda fabuły i jej piękno nie są w stanie przypudrować stylu, który jest równie prosty jak opowiadana historia. A Małecki pisze lepiej. Bardziej wyrafinowanie, bardziej smacznie. Pisze przecież tak, że toniesz w słowach i zatracasz się kompletnie. Gdzie tu to jest? • Nieco szkoda. Ale biorę to na karb tego, że znam DYGOT i ŚLADY i mimo, że nie chcę, to i tak w minimalnym stopniu porównuję. Małecki to mistrz prozy w co wierzę lecz ta pozycja należy do jego słabszych "perełek".
1 2
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
foo