Tatuażysta z Auschwitz

Tytuł oryginalny:
Tattooist of Auschwitz
Autor:
Heather Morris
Tłumacz:
Kaja Gucio
Wydawcy:
Wydawnictwo Marginesy (2018-2019)
Legimi (2018-2019)
Stowarzyszenie Pomocy Osobom Niepełnosprawnym Larix (2018)
Wydane w seriach:
Marginesy
Autotagi:
audiobooki
biografie
druk
książki
powieści
proza
Więcej informacji...
4.2 (52 głosy)

 

Prawdziwa historia Lalego Sokołowa, który tatuował numery seryjne na ramionach osadzonych w Auschwitz. Milczał przez ponad pół wieku, tuż przed śmiercią zdecydował się opowiedzieć swoje losy. Tatuażysta z Auschwitz to właśnie opowieść Sokołowa, którą usłyszała i spisała autorka.

Lale Sokołow trafił do obozu w Auschwitz w 1942 roku. Miał wówczas dwadzieścia sześć lat, znał kilka języków. Miał tatuować numery na przedramionach przybywających do obozu więźniów. Zadawać im ból i cierpienie, naznaczać na całe życie. Dzięki swoim obowiązkom cieszył się w obozie wyjątkową wolnością, mógł się po nim przemieszczać z większą swobodą niż reszta osadzonych. Wykorzystał to, by pomagać innym.

O Auschwitz powstało już setki książek. Wspomnienia Lalego wyróżnia niezwykła odwaga i hart ducha głównego bohatera. Oraz miłość. W kolejce do tatuażysty stanęła pewnego dnia młoda, przerażona dziewczyna – Gita – a młody Lale zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. To właśnie w obozie po raz pierwszy rozmawiali, flirtowali, wymienili pocałunki. Ich uczucie przetrwało nazistowskie piekło, pobrali się i spędzili razem resztę życia.

Lale Sokołow zdecydował się opowiedzieć swoją historię dopiero po śmierci Gity. To łamiąca serce, a jednocześnie dodająca otuchy opowieść.

Więcej...
Wypożycz w krakowskiej bibliotece
Dostęp online
Dodaj link
Recenzje
  • Powieść, którą dobrze się czyta. Ale nie jest to jakieś wybitne dzieło, co próbują nam wmówić media. • Jeśli mam ją traktować jako literaturę faktu, to niestety doszukuję się w niej wiele nieprawdopodobnych, podkoloryzowanych wydarzeń. Jeśli mam ją traktować jako fikcję literacką, to zastanawiam się, po co zamieszczono fotografie głównych bohaterów. Według mnie książka ta wprowadza w błąd. Czytelnik, który rozpoczyna swoją przygodę z tematyka obozową, może sobie wyrobić po tej książce całkiem błędne wyobrażenie życia w Auschwitz. Książek o tematyce obozowej przeczytałam sporo, nasila się trend kryształowych bohaterów
  • Książka o tym jak bardzo można być zdeterminowanym żeby przeżyć i chwytać każdą okazję aby umknąć przeznaczeniu. To również historia o miłości, która nawet w takim miejscu jak Auschwitz miała prawo się zdarzyć . Lale Sokołow – główny bohater tej książki trafia do obozu w Auschwitz w kwietniu 1942 roku i od razu postanawia zrobić wszystko aby przeżyć piekło na ziemi jakim jest to miejsce. Jako tatuażysta poznaje Gitę, w której zakochuje się z wzajemnością i to uczucie jeszcze bardziej wzmacnia w nim wcześniejsze postanowienie. Szuka wszelkich sposobów aby ułatwić życie sobie, ukochanej a nawet innym współwięźniom. Niekiedy wręcz igra z losem. W tle rozgrywa się dramat tysięcy ludzi, którzy mieli mniej szczęścia niż Lale i nigdy nie wrócili do swoich domów i rodzin. Kolejny raz trzeba stwierdzić, że żadne interesy polityczne ani chęć władzy nie stanowią uspr­awie­dliw­ieni­a dla okrucieństwa jakim wykazują się okupanci ani cierpienia jakiego doświadczają ich ofiary. Nigdy więcej wojny!
  • Napisać o tej książce, że jest poruszająca, zatrważająca i wciągająca to jakby nic nie napisać. • Autorka przedstawia nam w niej prawdziwe losy Lalego Sokołowa (wcześniej Eisenberga), który przez 3 lata był więźniem obozu zagłady w Aushwitz-Birkenau. Tam pracuje, tatuując numery na przedramionach przywożonych więźniów. Podczas pełnienia swoich obowiązków pewnego dnia poznaje Gitę, w której się zakochuje. W książce znajdziemy opis ich trudnej miłości. Miłości, która nie wiadomo czy przetrwa kolejny dzień. Miłości dwojga osób, którym odebrano nie tylko dom i przewożony dobytek, ale przede wszystkim godność i człowieczeństwo. • Kontrast uczucia między Lalem i Gitą, w porównaniu z okrucieństwem nazistów jest przerażający, choć jednocześnie pełen otuchy. Pokazuje jak wielką siłę może mieć w sobie człowiek, jak wiara w przetrwanie potrafi uchronić go od śmierci. • To jest jedną z książek, którą powinien przeczytać każdy.
  • Tatuażysta z Auschwitz to książka oparta na faktach. Akcja książki to czy się podczas II wojny światowej, głównie w obozie koncentracyjnym Auschwtiz-Birkenau. • Głównym bohaterem jest młody dwudziestosześcioletni Lale Sokołow, który w 1942 roku trafia do obozu. Jest on wykształconym, znający wiele języków, bystrym umysłem, który dzięki swojemu intelektowi zostaje przydzielony z ciężkiej, fizycznej pracy, na lżejsza funkcję tatuażysty z przywilejami. Jednakże Jest to psychicznie męczące zajęcie, gdyż Lale tatuował wszystkich, nawet dzieci. • Pewnego dnia, gdy Lale ponownie siedział na swoim stanowisku tatöwirera, w kolejce po swoją numer stała Gita. Kobietą mimo braku włosów oraz ubrania wywarła niesamowite wrażenie na mężczyźnie. Lale zakochuje się i od tego momentu ma dodatkowy cel. Oprócz obietnicy, która złożył sobie, że przeżyje, teraz także obiecał sobie, że uratuje swoja ukochaną. • Tatuażysta jednakowoż jak tylko może pomaga innym w obozie. Dostając podwójną rację żywnościową dzielił się z innymi. • Miłość między tatuażysta, a więźniarką powoli rozkwita. • Lalemu w jego niektórych poczynaniach pomaga jego strażnik, niemiecki żołnierz. Jest to dosyć osobliwe, zwłaszcza, że raczej nie słyszy się o takich przypadkach. Tatuażysta dzięki temu, że wielu ludziom pomógł a nie raz uratował życie, zyskał u nich dług wdzięczności, który udaje mu się czasami wykorzystać. Niestety o tej pomocy dowiadują się także niemieccy żołnierze. Pomimo tego udaje mu się przeżyć karę. • Oczami Lalego Sokołowa poznajemy obóz od wewnątrz. Warunki jakie w nim panują i zasady jakie nim rządzą. Widzimy jak niemieccy żołnierze bestialsko traktują więźniów. • Niemniej jednak rysa na tym obrazie wydają mi się układy Lalego w obozie oraz przywileje jakie miał. Wydaje mi się to zbyt nierealne. Według mnie to minus w tej historii. • Z pewnością piękne jest to, że nawet tak nieludzkich warunkach zrodziło się tak piękne uczucie, które przetrwało do później starości głównych bohaterów. • Ciężko pisać o tak strasznej historii, jaką spotkała bohaterów. Zwłaszcza, że nie jest to fikcja literacką, a rzeczywistość, która w naszym kraju działa się kilkadziesiąt lat temu. • Bo straszne jest to, że człowiek człowiekowi może zrobić coś tak strasznego.
1 2 3 4
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Opis
Autor:Heather Morris
Tłumacz:Kaja Gucio
Lektorzy:Andrzej Walden Filip Kosior
Wydawcy:Wydawnictwo Marginesy (2018-2019) Legimi (2018-2019) Stowarzyszenie Pomocy Osobom Niepełnosprawnym Larix (2018)
Serie wydawnicze:Marginesy
ISBN:978-83-65973-31-3 978-83-65973-32-0 978-83-66140-36-3 978-83-66140-40-0 978-83-66140-57-8
Autotagi:audiobooki autobiografie beletrystyka biografie CD czytak dokumenty elektroniczne druk e-booki elementy biograficzne epika książki literatura literatura piękna MP3 nagrania powieści proza reprodukcje zasoby elektroniczne
Powyżej zostały przedstawione dane zebrane automatycznie z treści 27 rekordów bibliograficznych, pochodzących
z bibliotek lub od wydawców. Nie należy ich traktować jako opisu jednego konkretnego wydania lub przedmiotu.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
Twoje dziecko nie ma jeszcze karty bibliotecznej? Zapisz je do biblioteki, a w prezencie otrzyma Wyprawkę Czytelniczą na dobry czytelniczy start! Akcja przeznaczona dla dzieci w wieku 3-6 lat, również tych, które posiadają już własną legitymację czytelnika. • Są takie wydarzenia i rytuały w życiu dziecka, które nie tylko pozostają na długo w pamięci, ale mają też istotny wpływ na jego dorosłe życie. Badania wykazują, że dzieci wychowywane pośród książek są bardziej pewne siebie, mają większy niż rówieśnicy zasób słownictwa i dobrze rozwiniętą wyobraźnię. Pożytki z czytania mają także konkretny wymiar materialny: czytające dzieci osiągają sukcesy i zarabiają więcej od tych, które nie czytają. • Ważną rolę w kształtowaniu Małego Czytelnika odgrywa biblioteka: uczy go samodzielności, podejmowania pierwszych własnych wyborów, rozwija myślenie oraz nawyk czytania i pogłębiania wiedzy. Biblioteka to miejsce, gdzie rodzic wspólnie z dzieckiem może spędzić czas w sposób twórczy oraz przeżyć nową, fantastyczną przygodę z wypożyczoną książką. A to wszystko za darmo! • Jednym z tych ważnych doświadczeń w dzieciństwie mogą być pierwsze wizyty w bibliotece, dlatego Instytut Książki przygotował prawdziwą gratkę dla najmłodszych miłośników książek i ich rodziców w ramach ogólnopolskiej kampanii „Mała książka – wielki człowiek”. • Od października 2019 r. w filiach Biblioteki Kraków na dzieci w wieku 3 do 6 lat będzie czekał wyjątkowy prezent – Wyprawka Czytelnicza. Wyjątkiem są Filie nr 1 i nr 25, gdzie nie ma działów dziecięcych i aktualnie remontowanej Bibliotece Głównej (ul. Powroźnicza 2) i Filii 51. • W wyprawce dzieci znajdą książkę, dostosowaną pod względem formy i treści do potrzeb przedszkolaka i spełniającą najwyższe standardy w projektowaniu pięknych i mądrych książek dla najmłodszych, a także Kartę Małego Czytelnika. Za każdą wizytę w bibliotece, zakończoną wypożyczeniem minimum jednej książki z księgozbioru dziecięcego, Mały Czytelnik otrzyma naklejkę, a po zebraniu dziesięciu zostanie uhonorowany imiennym dyplomem potwierdzającym jego czytelnicze zainteresowania. • W wyprawce znajdą coś dla siebie także rodzice – przygotowana dla nich broszura informacyjna przypomni o nieocenionej roli czytania w rozwoju ich dziecka oraz o rozmaitych korzyściach wynikających z częstego odwiedzania biblioteki. • [Obraz]
Podróż sentymentalna ze zbrodnią w tle • Przemysława Borkowskiego zna – nie przesadzę – cała Polska. Najwyższy wzrostem członek Kabaretu Moralnego Niepokoju, obchodzącego w tym roku 25-lecie istnienia, rozbawia publiczność od wielu lat. U boku Roberta Górskiego i Mikołaja Cieślaka stworzył niezliczoną ilość skeczów i humorystycznych kreacji. • Urodzony w Olsztynie ukończył studia na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie wraz z kolegami założył najbardziej rozpoznawalny, przez wielu uważany za najlepszy w kraju kabaret. • Choć z pewnością w tym względzie Borkowski czuje się spełniony, to dusza filologa wygenerowała kolejne wyzwania. Pisze wiersze (brał m.in. udział w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. Georga Trakla w 2017), felietony i powieści kryminalne. Ostatnia z nich, „Zakładnik” (Czwarta Strona, 2017) napisana w konwencji powieści drogi jest ukłonem w stronę rodzinnego miasta, gdzie autor spędzał dzieciństwo i młodość. • Dlatego z równą lekkością porusza się – animując swe postaci – zarówno po telewizyjnym studio w Warszawie, jak po wiejskich, mazurskich drogach. W tych „pięknych okolicznościach przyrody” bohaterowie (młoda, atrakcyjna, ambitna i żądna sukcesu dziennikarka Karolina Janczewska i borykający się z osobistymi problemami psycholog Zygmunt Rozłucki) wikłają się w trudną, dete­ktyw­isty­czną­ grę, próbując rozwiązać zagadkę tajemniczego morderstwa sprzed wielu lat. Czynią to z różnych pobudek, ale mają wspólny cel. • Jak u Hitchcocka, akcja rozpoczyna się od swoistego „trzęsienia ziemi”, a potem napięcie już tylko wzrasta. Powieść Przemysława Borkowskiego stanowi niezwykle wciągający kryminał, w którym niezwykle ważną rolę odgrywa element psychologiczny. Mnożą się behawioralne analizy stanów emocjonalnych ofiar i ich katów, przeżywających moralne dylematy, przy czym mistrzowsko skonstruowana fabuła trzyma czytelnika w napięciu do ostatnich stron książki. • – Pociągała mnie zawsze ta ciemniejsza strona ludzkiej natury. Dlatego w moich tekstach zawsze ktoś ginie… Powiedziałem tak przy wydaniu poprzedniej swojej książki i wtedy był to rodzaj żartu. Ale to rzeczywiście to sprawdziło się. Po wydaniu „Zakładnika” dałem sobie prawo do tego, by mówić o sobie „pisarz” – wyjaśnia autor w wywiadzie dla Gazety Olsztyńskiej. • Zwraca uwagę niezwykła naturalność dedukcji, gdyż duet bohaterów nie stosuje nowoczesnych metod śledczych praktykowanych przez policję. Decyduje przede wszystkim logika, inteligencja i umiejętność kojarzenia faktów. • Nie znajdą tu Państwo zwyczajowych dialogów toczonych na komendach, komisariatach; w kostnicach i prosektoriach, królujących we współczesnym kryminale polskim. Ba, rola oficera śledczego schodzi zdecydowanie na drugi plan. Liczy się bowiem rozgrywka między dobrem a złem, nie tylko w aspekcie dynamicznej akcji, ale też w sferze fi lozofi cznej, myślowej, wartościującej rzeczywistość. • Autor, jakby w ślad za Jackiem Kaczmarskim, zadaje sobie i nam pytanie: Co się stało z nasza klasą? Odpowiedzią są perfekcyjnie skonstruowane sylwetki, w których – posługując się w dalszym ciągu retoryką barda „Solidarności” – wyraźnie widać „twarze dzieci”. Jest więc miejscowa piękność, w której kochają się wszyscy chłopcy; lokalny Casanova (przedstawiciel bananowej młodzieży) i jego zakompleksieni koledzy. Jest też hierarchat starszego pokolenia, przeciwny wszelkim mezaliansom i predestynujący swoje pociechy do życia w lepszym świecie. • Czy w tym przypadku sprawdzi się przysłowie o skorupce, która nasiąka za młodu? Przekonajcie się Państwo sami, sięgając po „Zakładnika”. Emocje gwarantowane. • Janusz Mika
foo