Dzikie serca

Tytuł oryginalny:
All in pieces
Autor:
Suzanne Young
Wyd. w latach:
2017 - 2017
ISBN:
978-83-7229-655-9, 978-83-7229-667-2
Autotagi:
dokumenty elektroniczne
druk
e-booki
Więcej informacji...
3.0

"Tkwię w mojej najgorszej wersji piekła" Znasz ten stan, kiedy twoje życie rozsypuje się na kawałki, a ty desperacko chwytasz się jakichś fragmentów? Wiesz, jak to jest, kiedy twoje serce jest roztrzaskane a ty po prostu nie masz się czego złapać i czujesz totalną samotność, gdy ani miłość, ani rodzina nie dają ci nadziei, gdy tkwisz w swojej najgorszej wersji piekła? Tam jest Savannah, dziewczyna, która próbuje z ruin odbudować swoje życie. Jej matki nie ma, ojciec pije, a brat jest chory. W życiu Savvy brakuje też chłopaka, bo kto by chciał siedzieć z nią w takim bagnie. Savannah musiała zbudować grubą skorupę, żeby jakoś żyć, więc zdaje się, że nie ma do niej dojścia. Wtedy przydarza jej się Cameron, kolega ze szkoły i z totalnie innego świata, który próbuje zburzyć mury wokół niej. Savvy nie chce pozwolić sobie na zaufanie, bo może się okazać, że wszystko, co z takim trudem próbuje trzymać w ryzach, rozleci się z hukiem. Czy chociaż na milimetr wpuści go do swojego życia? "Czasem bywa ciężko. Można ogromnie troszczyć się o kogoś, wiele mu ofiarowywać... Nauczyłam się jednak, że miłość niekiedy nie wystarcza" Ta książka wbije Cię w fotel i nie puści do ostatniej strony. To trudna i niecukierkowa opowieść o prawdziwych problemach i o sile. Sile dzikiego serca. Fragment Fragment
Więcej...
Wypożycz w krakowskiej bibliotece
Dostęp online
Dodaj link
Recenzje
  • Recenzja dostępna również na blogu: [Link] • Od chwili, gdy po raz pierwszy natrafiłam na książki Suzanne Young i rozpoczęłam z nią fantastyczną przygodę z Programem wiedziała, że koniecznie muszę zapoznać się ze wszystkimi powieściami, jakie wyjdą z pod pióra tej autorki. Już od pierwszych stron byłam oczarowana jej stylem oraz historią, jaką udało jej się stworzyć i byłam świecie przekonana, że tak też będzie za każdym razem. Gdy więc w końcu dowiedziałam się o Dzikich sercach po prostu nie mogłam przejść koło tej książki obojętnie. Muszę przyznać, że miałam wokół niej jakieś oczekiwania, spodziewałam się, że dostanę coś podobnego do Programu i choć to, co łączy obydwie te historie to ból, cierpienie i trudne życie ich bohaterów, to jednak Dzikie serca są czymś całkowicie innym. Czy więc mogę powiedzieć, że jestem z tego zadowolona? Przekonajcie się czytając dalszą część recenzji. • Kiedyś Savannah miała dość znośne życie - miała rodzinę, matkę i ojca, którzy, choć nie zasługiwali na miano rodziców roku, to jednak byli, a to najważniejsze, miała przyjaciół i zwyczajne szczęśliwe życie. Lecz to już dawno przeminęło. Gdy na świat przyszedł jej braciszek Evan, a oni dowiedzieli się, że nie jest taki, jak wszystkie inne dzieci, wszystko powoli zaczęło się zmieniać. Wkrótce jej matka odeszła, porzucając całą rodzinę, ojciec się rozpił, a ona sama musiała wcielić się w rolę opiekunki Evana. Gdy w końcu nie wytrzymała i przebiła swojemu byłemu chłopakowi rękę ołówkiem na wylot, gdy ten zaczął naśmiewać się z jej brata, jej życie skomplikowało się jeszcze bardziej. Sąd orzekł, że ma problemy z kontrolowaniem gniewu i teraz razem z innymi wyrzutkami musi starać się ukończyć szkołę. I choć wszystko zaczyna się komplikować się jeszcze bardziej, gdy Savannah zaczyna zbliżać się do Camerona, jej życie zaczyna nabierać nieco więcej kolorów. • Jak mówiłam wyżej, miałam w stosunku do tej książki jakieś oczekiwania i bałam się, że mocno się na niej zawiodę. Przede wszystkim chciałam jednak, żeby była po prostu taka dobra, jak poprzednie powieści autorki, żeby była w jej stylu. W trakcie czytania często musiałam sobie przypominać, że to Suzanne Young ją napisała, gdyż tak bardzo różni się ona od tego, co dotychczas napisała. Jednak myślę, że mogę powiedzieć, że książka jest na prawdę bardzo dobra i warta przeczytania. • Miałam do niej dwa podejścia - za pierwszym razem odłożyłam ją po pierwszym rozdziale, gdyż zwyczajnie nie czułam, aby w tym momencie mi się ona spodobała. Po kilku dniach spróbowałam jeszcze raz i choć troszkę ciężko mi było przebrnąć przez te początkowe strony, z każdą kolejną akcja się rozwijała, bardziej wchodziłam w życie Savannah i w jej historię, a to na prawdę mi się spodobało. Strasznie chciałam dowiedzieć się wszystkiego na jej temat, poznać ją lepiej, spędzić więcej czas w towarzystwie jej i jej przyjaciół - Travisa i Rethy, którzy nawiasem mówiąc mimo problemów, z jakimi muszą się zmagać (uzależnienie i niekontrolowanie złości) okazali się być na prawdę świetnymi ludźmi. Nie zaskoczę was pewnie, gdy powiem też, że bardzo ciekawiła mnie relacja łącząca ją z Cameronem, a raczej to, co dopiero na moich oczach zaczęło się między nimi rozwijać. Camerona polubiłam już od pierwszych stron, a gdy na bok coraz bardziej zaczęła odchodzić ta jego cała tajemniczość, miałam wrażenie, że lubię go coraz bardziej i bardziej.Tak samo jak Savvy pokochałam także jej młodszego braciszka Evana. Cały czas starałam się zrozumieć, na czym polega jego choroba, chyba miało to jakiś związek z niekontrolowaniem złości i emocji (nie wiem do końca, czy to właśnie o to chodziło), jednakże mimo tego wszystkiego dostrzegłam go takiego, jakiego kochała go Savannah. • Cała historia z pozoru wydaje się być łatwa, jednakże tak na prawdę jest bardzo trudna i przygnębiająca. Czytając cieszyłam się bardzo, że choć czasem moja codzienność mnie przygniata i mam wszystkiego na prawdę dosyć, nie mam tak koszmarnego życia, jak Savannah - mam rodzinę, na którą zawsze muszę liczyć, nie ciąży na mnie wyrok sądowy za to, że broniłam honoru mojego brata, czy nie jestem wytykana przez dawnych znajomych. Gdy czytałam o tym, z jakimi problemami musi zmagać się ta dziewczyna, bardzo chciałam, aby w dalszej części książki w końcu spotkało ją coś o wiele lepszego, niż to co ma. Mimo tego Dzikie serca nie jest wcale przytłaczającą pozycją, gdyż dzięki Cameronowi zarówno wszystko w życiu Savvy, jak i w całej książce, zmienia się na lepsze. • Jedyne, do czego muszę się przyczepić w przypadku tej pozycji to jej okładka. Jest to więc na prawdę drobny minus, bo w końcu ważne, że to co w środku jest warte uwagi, czyż nie? A moim zdaniem okładka w cale nie odzwierciedla zawartości, a wręcz może działać nieco na niekorzyść tej pozycji. Dziwię się, że Wydawnictwo Feeria Young wypuściło ją właśnie w takiej szacie graficznej patrząc na to, jak pięknie wydane są wszystkie części Programu. Po polskich wydaniach powieści Suzanne Young spodziewałam się, że wszystkie będą tak fantastycznie wydane, a tu proszę jakie zaskoczenie. Jedyne, co mi się w tym wydaniu podoba, to wewnętrzna strona okładki, gdzie umieszczone zostały różne opinie blogerów na temat powieści i która wyglądają jak napisane kredą. To moim zdaniem jest jak najbardziej na plus. • Podsumowując więc, gdybym miała zdecydować, czy ta właśnie pozycja podobała mi się bardziej, od poprzednich książek autorki, muszę powiedzieć, że nie, gdyż jednak nie pobiła ona tego, co otrzymałam zapoznając się z całym Programem. Nie powiem, że jestem nią zachwycona, jednakże cieszę się, że mogłam ją przeczytać. Na prawdę miło mi się spędzało czas w jej towarzystwie, mocno zżyłam się z jej bohaterami i z wielką przyjemnością dowiedziałabym się, jak dalej potoczą się losy głównej bohaterki. Śmiało mogę powiedzieć, że książka była dobra, a nawet bardzo dobra i nie żałuję, że poświęciłam czas na jej przeczytanie. Sam Cameron Ramsey trafił już na moją listę ulubionych męskich książkowych bohaterów i to na dość wysokiej pozycji. Jak najbardziej więc polecam wam zapoznanie się z powieścią Dzikie serca, gdyż to na prawdę poruszająca historia, z którą koniecznie trzeba się zapoznać!
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Opis
Autor:Suzanne Young
Tłumacz:Jarosław Irzykowski
Wydawcy:Wydawnictwo JK (2017) Feeria Young (2017) Legimi (2017) IBUK Libra (2017) NASBI (2017)
ISBN:978-83-7229-655-9 978-83-7229-667-2
Autotagi:dokumenty elektroniczne druk e-booki epika książki literatura literatura piękna powieści proza zasoby elektroniczne
Powyżej zostały przedstawione dane zebrane automatycznie z treści 5 rekordów bibliograficznych, pochodzących
z bibliotek lub od wydawców. Nie należy ich traktować jako opisu jednego konkretnego wydania lub przedmiotu.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
Talent nie jest gwarancją sukcesu. Potrzeba do tego również ciężkiej pracy, nieprzespanych nocy spędzonych na rozwikływaniu problemów. Ile można poświęcić, aby móc inspirować nie tylko współczesnych, ale też kolejne pokolenia? Pokolenia kobiet chcących znaczyć wiele. • Paryż, rok 1911. Niejaka Jeanne Lanvegin nie radzi sobie z uczuciem porażki. Jej mąż, Paul, romansuje ze słynną Marią Skłodowską-Curie. Ta ostatnia jakiś czas temu owdowiała. Jeanne postanawia zemścić się nie tylko na niewiernym małżonku, ale przede wszystkim na jego kochance. Razem ze swoim szwagrem spiskuje przeciwko Marii, chcąc narazić na szwank jej reputację i przekreślić dotychczasowe sukcesy. Cofamy się lata wstecz. Warszawa. To tutaj mieszkają dwie siostry, Bronisława i Maria. Obie snują marzenia dotyczące przyszłych karier, które mogą spełnić wyjeżdżając na studia do Francji. Sny Bronki stają się rzeczywistością, gdy jako pierwsza trafia do Paryża. Wkrótce w jej ślady idzie młodsza siostra, zaczynająca swą francuską przygodę. Przygodę, która ukierunkuje całą przyszłość… • W tak krótkim czasie trafiam na kolejną książkę biograficzną opakowaną w wartką fabułę. Zaczynam coraz bardziej doceniać takie rozwiązanie, gdyż z każdą chwilą przekonuję się, że to świetny sposób, aby trafić do ludzi. Aby pokazać znanych w innym świetle, odkryć ich tajemnice. Jak w przypadku Marii Skłodowskiej-Curie, kojarzonej głównie dzięki jej odkryciom. Sama poprzestałam na takiej wiedzy. Dopiero przy okazji informacji o kręconym o niej filmie zaczęłam się zastanawiać: dlaczego nigdy nie zgłębiłam się w historię Skłodowskiej? Dlaczego zignorowałam tak ważną postać? Teraz nadeszła okazja do nadrobienia braków. Jestem wdzięczna, że dzięki książce Magdaleny Niedźwiedzkiej mogłam wniknąć wgłąb osobowości Marii, lepiej ją zrozumieć. Bardziej docenić osiągnięcia, równocześnie widząc autentycznego człowieka, z krwi i kości, w tym przypadku także z tuszu i papieru. Powoli zyskuję nowy autorytet, kogoś ważnego. • Autorka wiele miejsca poświęciła życiu miłosnemu słynnej Polki. Nie jest to jednak powieść typowo romantyczna, zanudzająca lukrowaną otoczką lub wyduszająca łzy. Emocje napędzają akcję, pomagają w zrozumieniu konkretnych zdarzeń i decyzji. Spoglądając na zdjęcia zamyślonej Marii można uznać, że była „zimną rybą”, skupioną wyłącznie na pracy. Nic bardziej mylnego. Okazuje się, iż w tej kobiecie drzemała cała paleta uczuć, czasem sprowadzających na nią kataklizmy, jak w przypadku jej romansu z Paulem Langevinem. Właśnie tej sytuacji warto się przyjrzeć, gdyż świetnie obrazuje patriarchat rządzący ówczesnym światem. Jednak aktualnie również widzimy, że kobiety najczęściej są winione za rozbicia rodzin. • Pewne fakty nie tracą aktualności, można odnieść je do współczesnych czasów. Niedźwiedzka zgrabnie nakreśliła portrety psychologiczne swoich bohaterów, w oparciu o dobre źródła. Ze strzępków stworzyła klarowny obraz, delikatnie wypełniając luki, chcąc przekazać czytelnikowi jak najwięcej. Stoi obok siebie Marię-dziecięcą i Marię-dorosłą. Te połówki tworzą pełność i spójność. Możemy je porównywać, ujrzeć drogę, którą przeszła Skłodowska. Dualizm jej natury, hardość oraz delikatność w tym samym ciele. W końcu widzimy nie tylko opakowanie, ale wnętrze. Fascynujące, bogate. Mocne, mimo przeciwności losu. • Przy okazji lektury spotykamy między innymi słynnego Alberta Einsteina, różne znakomitości. Nazwiska znane, szanowane. One też zmieniają barwy, gdy czytamy anegdoty o czysto ludzkich zachowaniach. Za wzorami, skomplikowanymi obliczeniami kryją się specyficzne osobowości. Całość okraszono przyjemnym stylem, niewymagającym całkowitego skupienia. Po książkę można sięgnąć nawet podczas jazdy autobusem, delektować kolejnymi rozdziałami, a mamy ich naprawdę sporo. Okładka to jednocześnie plakat filmowy. Karolina Gruszka wcieliła się w rolę noblistki, nawiasem — świetna charakteryzacja. Powieść może być wstępem przed kinowym seansem, swoistym prologiem. Ja także najp­rawd­opod­obni­ej wybiorę się obejrzeć, przy okazji porównując, analizując i w duchu komentując. Trzymają się mnie wielkie nadzieje! • Książka Magdaleny Niedźwiedzkiej powinna znaleźć się na półce każdego, kto do tej pory widział w Marii Skłodowskiej-Curie po prostu panią naukowiec. To, oczywiście, ogromna część jej biografii, niezwykle ważna, ale warto zobaczyć w tej wspaniałej kobiecie właśnie kobietę. Silną, choć momentami upadającą. Zawsze wstającą z kolan, będącą wzorem. Dla wielu.
foo