Dręczyciel

Tytuł oryginalny:
Bully
Fall Away
Inne tytuły:
Dręczyciel T.1
Autor:
Penelope Douglas
Tłumacz:
Marta Czub
Wydawca:
Grupa Wydawnicza Helion (2017)
Wydane w seriach:
Fall Away
EditioRed
ISBN:
978-83-283-2252-3, 978-83-282-2252-3
Autotagi:
druk
książki
powieści
proza
4.0 (4 głosy)

Książka, którą trzymasz w dłoni, jest pierwszą powieścią z serii „Fall Away” pióra Penelope Douglas. To bardzo emocjonalna, piękna opowieść o młodości, dojrzewaniu, przyjaźni i nienawiści, a także naturalistyczna, pikantna historia o wchodzeniu w dorosłość, kiedy sprawy proste i oczywiste nagle stają się skomplikowane, dziwne i... straszne. Tate i Jared znali się od dzieciństwa. Łączyła ich przyjaźń, byli sobie bliscy. Wszystko się zmieniło, gdy oboje mieli czternaście lat. Z dnia na dzień Jared zaczął dręczyć Tate - bez wyraźnego powodu. Upokarzał ją, poniżał, robił wszystko, aby zrujnować jej życie. Im bardziej Tate schodziła mu z drogi, tym bardziej sadystycznie ją prześladował. Wreszcie Tate uciekła na rok do Paryża. To ją odmieniło: przestała być przerażoną, zaszczutą dziewczynką, stała się młodą, pewną swojej wartości kobietą. Stała się silna, bardzo silna i zdecydowana. I postanowiła, że nie pozwoli więcej się dręczyć. Wreszcie była gotowa podnieść głowę i nie cofać się przed swoim prześladowcą. Wiedziała, że nie będzie łatwo. Gdy przyjaciel staje się wrogiem, ma ogromną przewagę. Zna wszystkie sekrety, lęki, myśli swojej ofiary i wie, co zaboli najmocniej. Dlaczego Jared stał się prześladowcą Tate? Jakie tajemnice skrywa? Możesz się tylko domyślać mrocznej przeszłości i niezagojonych ran, tych przerażających zdarzeń, które wszystko skomplikowały... Powieści Penelope Douglas urzekają realistycznymi dialogami i opisami. Ich bohaterowie są prawdziwi i wyraziści, a opowiedziana historia - pasjonująca. Przygotuj się na śmiech i płacz, na współczucie i nienawiść, na wściekłość i strach, na ból i rozkosz, na niepokój i ulgę. Zatracisz się bez reszty i nie dasz rady oderwać się od kart tej książki.
Więcej...
Wypożycz w krakowskiej bibliotece
Dostęp online
Brak zasobów elektronicznych
dla wybranego dzieła.
Dodaj link
Recenzje
  • Cudowna książka, która bardzo mnie zaskoczyła- spodziewałam się przyjemnego, młodzieżowego romansu a dostałam znacznie więcej... Momentami nie mogłam uspokoić kołatania serca i nie wierzyłam, że tak emocjonalnie przeżywam to co działo się z Tate. I do tego Jared- którego szczerze nienawidziłam przez większość książki! Zastanawiałam się co takiego się stało, że po tylu latach przyjaźni nagle stał się największym wrogiem i dręczycielem Tate, która przez niego przechodziła prawdziwe piekło. Było mi jej strasznie żal, dziwiłam się, że po tym wszystkim się nie załamała i postanowiła walczyć.. no i wywalczyła swoje… • Książka napisana jest w rewelacyjny sposób, nie można się przy niej nudzić. Kiedy myślałam, że wszystko już jakoś się ułożyło… nagle wielkie bum i dzieje się coś czego się nie spodziewałam… • Z przyjemnością kiedyś do niej wrócę :)
  • Recenzja również na moim blogu zapraszam: [Link] • Dręczyciel to książka z serii Fall Away pióra Penelope Douglas. Musze przyznać, że kiedy pierwszy raz przeczytałam opis książki to byłam zafascynowana i poczułam lekki dreszcz emocji. Czy moje przypuszczenia się sprawdziły? Czy się zawiodłam? Zapraszam do zapoznania się z moją recenzją. • Główni bohaterowi Tate i Jared znają się od dzieciństwa. Łączyła ich piękna przyjaźń. Są sobie bardzo bliscy i znają wszystkie swoje głęboko skrywane sekrety. Ale czy rzeczywiście je znają? Ona wychowywała się bez matki, której śmierć przeżywała każdego dnia... On nie miał łatwego dzieciństwa - matka często szukała ukojenia w alkoholu, a ojciec go zostawił. Jednak chłopak skrywa w sobie coś. Coś, co z pewnością wywoła ciarki u niejednego czytelnika. Ale czy Tate uda się dowiedzieć co to takiego? Idąc dalej to co było między nimi, to co wspólnie zbudowali zmieniło się z dnia na dzień... Zmieniło się gdy oboje mieli po czternaście lat. Jeden telefon od człowieka, który nie kontaktował się z synem od dziesięciu lat i wyjazd chłopaka do niego spowodował, iż Jared zmienił się sto osiemdziesiąt stopni... Kiedy chłopak wraca do rodzinnego miasta już nie jest tym samym chłopakiem, jakim był przed wyjazdem. Opryskliwy, samolubny, wyśmiewa, poniża i upokarza Tate. Dlaczego? Zmienia jej życie w piekło. A gdy ta próbuje schodzić mu z drogi ten coraz bardziej sadystycznie ją traktuje... Dziewczyna nie jest w stanie zrozumieć zachowania swojego przyjaciela... Przyjaciela? Czy tak zachowuje się przyjaciel? Na początku próbowała dowiedzieć się, dlaczego tak się zachowuje, ale w rezultacie nic nie dało... Dziewczynę bardzo boli jak wyśmiewają się z niej wszyscy w szkole, aż przechodzi to w autentyczny terroryzm... Dziewczyna decyduje się na wyjazd na rok do Paryża. I to właśnie tam wszystko się zmienia, Tate się zmienia. Staje się odważniejsza, jest bardziej dowartościowana i nie jest już tą wystraszoną myszką, co kiedyś. Staje się zdecydowana oraz silna. Zamierzać więcej nie dopuścić, aby ją dręczono. Mimo, że wie, iż nie będzie łatwo, nie zamierza się poddać. Co się wydarzyło tamtego lata? Dlaczego Jared tak się zmienił? Co ukrywa? Przeczytajcie i przekonajcie się sami! • Bardzo podobało mi się to, iż cała fabuła nie została skupiona tylko i wyłącznie na głównych bohaterach. W książce poznajemy wielu różnych bohaterów, jednak moja największa uwagę skupiła K.C. Dziewczyna jest najlepszą przyjaciółkę Tate. Mimo, że momentami nie byłam w stanie zrozumieć decyzji dziewczyny, to muszę przyznać, że zyskała trochę mojej sympatii. K.C. jest bardzo pozytywną, barwną i wyrazistą postacią w tej książce, jako jedyna w całej szkole pomagała pozbierać się Tate po tym wszystkim co ją spotkało. Ukłony dla niej. Jednak jest też „ciemna strona” K.C., ale to już musicie się dowiedzieć o tym sami. • Godne uwagi jest również to, iż Autorka w bardzo interesujący sposób opisała prawdziwe życie nastolatków. Z pewnością po dziś dzień w szkołach są takie osoby, które są tytułowymi „dręczycielami”, i są też osoby prześladowane. Jestem niezmiernie usatysfakcjonowana, iż w książce został poruszony tak bardzo ważny, jak i jednocześnie bardzo trudny temat. Muszę też przyznać, iż pisarka na każdym kroku szokowała zbiegami okoliczności, a to co nam zaprezentowała na samym końcu, naprawdę może wcisnąć w fotel. Jednak muszę przyznać, iż po skończeniu książki poczułam lekki niedosyt... Zabrakło mi autentycznych scen pomiędzy „dręczycielem” a „prześladowcą”. Mam tutaj na myśli to, iż zostało tylko nadmienione, iż Tate była prześladowana, wyśmiewana, dręczona, poniżana, a nie zostało to przedstawione, na konkretnych przykładach, sytuacjach... Zdecydowanie podniosłoby to wartość książki, z tego względu, iż w ten oto sposób można by było wyobrazić sobie jak to mogło wyglądać. Autorka za pomocą takiego zabiegu wówczas z pewnością uświadomiłaby każdego czytelnika, jak okrutny może być człowiek wobec drugiego człowieka. No ale cóż. Lecz z drugiej zaś strony, tak sobie pomyślałam, że jest to książka raczej z serii New Adult, więc takie sceny mógłby wywołać mieszane uczucia w młodym pokoleniu. Także, może się czepiam? • Książkę czyta się naprawdę dobrze, jest napisana prostym i przyjemnym językiem. Każdy rozdział kończy się tak, że chce się czytać kolejny, a w rezultacie nawet nie zauważycie, kiedy przerzucicie ostatnią stronę. Między stronami książki pojawiają się również sceny erotyczne, aczkolwiek są napisane w takie sposób, iż nie są nacechowane wulgaryzmem, aczkolwiek dość szczegółowe i pikantne. Warto też nadmienić, iż emocje, których doświadczają bohaterowie są bardzo realne. • Reasumując muszę przyznać jednak, iż książka ta, z mojego punktu widzenia nie jest lekturą, po którą sięgnęłabym raz jeszcze... Lecz nie jest zła! W moim subiektywnym odczuciu, to historia, która nie zapada w pamięci na długie lata. Można powiedzieć, że jest dobrą odskocznią od codzienności. Mimo to zachęcam do przeczytania i stworzenia osobistej refleksji.
  • Recenzja dostępna również na blogu: [Link] • Dręczyciel to moje pierwsze spotkanie z twórczością Penelope Douglas. Nie bardzo wiedziałam, czego mogę spodziewać się po tej książce, gdyż tytuł kierował moje myśli bardziej w stronę jakiegoś kryminału, czy erotyku, a opis mówił raczej co innego. Szczerze to nie mam pojęcia, kto w ogóle zdecydował o takim a nie innym tytule, gdyż moim zdaniem w ogóle nie odzwierciedla on tego, co możemy znaleźć na kartach powieści - a możemy znaleźć na prawdę świetną historię! • Po roku nauki w Paryżu, Tate wraca do rodzinnego miasta, by tam skończyć ostatnią klasę liceum. Powrót do codzienności oznacza również powrót do Jareda - sąsiada dziewczyny, który kiedyś był jej najlepszym przyjacielem. Jednakże po wizycie u ojca kilka lat temu Jared zmienił się całkowicie i zaczął nienawidzić Tate. Przez całe liceum gnębił ją, zaczepiał i mówił wszystkim same okropne rzeczy na jej temat. Paryż jednak ją zmienił i teraz dziewczyna postanawia, że nie będzie już więcej kozłem ofiarnym. Ten rok należy do niej i zrobi wszystko, aby w pełni go wykorzystać. • Koniecznie muszę w tym momencie powiedzieć, że książka na prawdę bardzo mi się spodobała! Długo po przeczytaniu jej nie mogłam przestać myśleć o całej historii oraz jej bohaterach. Myślę, że jest to na prawdę świetna powieść, lecz przez swoją okładkę oraz raczej mało trafny moim zdaniem tytuł, może ona nie przekonać do siebie zbyt wielu czytelników. • Główną bohaterką Dręczyciela jest Tate - zwyczajna dziewczyna, na którą zawsze można liczyć. Nigdy nie była raczej typem osoby nieśmiałej, jednak przez Jareda jej życie towarzyskie całkowicie legło w gruzach. My poznajemy dwie wersje dziewczyny - Tate przed wyjazdem do Paryża oraz Tate po rocznym pobycie we Francji. Choć z pozoru takie same, te dwie wersje dziewczyny całkowicie się od siebie różnią. Przez ten rok w Paryżu Tate odpoczęła od Jareda, przemyślała sobie sporo rzeczy i doszła do wniosku, że ich przyjaźń już dawno poszła w niepamięć i nie może pozwolić sobie, aby przez kolejne kilka lat była ofiarą jego głupich docinków. Już od pierwszych stron powieści bardzo polubiłam główną bohaterkę i choć miejscami jej zachowanie lekko mnie denerwowało i miałam wrażenie, że dziewczyna trochę wywyższa się nad innymi bohaterami, to jednak bardzo przyjemnie spędzało mi się z nią czas. Moim zdecydowanym ulubieńcem został jednak Jared - tak, właśnie ten Jared gnębiciel, bo jak się okazuje, wcale nie jest on taki, jakby się mogło wydawać. Już od samego początku podejrzewałam, że to, jak traktuje on Tate nie jest przypadkiem i musi mieć jakiś głębszy sens. Nie raz wspominałam już, że ciągnie mnie do książkowych złych chłopców, więc i koło tego nie mogłam przejść obojętnie. • Niesamowicie polubiłam również Madoca, czyli najlepszego przyjaciela Jareda, który choć na początku też wydawał się być tym strasznie złym, to jednak okazał się niesamowicie zabawnym chłopakiem. Na początku powieści obawiałam się, że okaże się on być jedynie tym złym i powiedzmy sobie szczerze, tępym osobnikiem, który tylko robi to, co każą mu inni i dla którego najlepszą na świecie rozrywką jest gnębienie słabszych. I choć owszem po części by się to zgadzało, to jednak, gdy autorka daje nam w końcu możliwość poznania Madoca lepiej, czytelnik dochodzi do wniosku, że mógł się jednak co do niego mylić. Bardzo liczę na to, że w kolejnych częściach serii autorka poświęci Madocowi nieco więcej czasu - z pewnością byłby to fantastyczny pomysł. • Cały czas będę podkreślać, jak nietrafny moim zdaniem jest w tym przypadku tytuł książki, gdyż tak naprawdę tego dręczenia jest tutaj stosunkowo mało (przynajmniej ja myślałam, że książka będzie tym przesycona). Sądzę jednak, że dobrze jest tak, jak jest, gdyż gdyby autorka powieści skupiła się właśnie na tej ciemniejszej stronie historii, nie czytałoby mi się jej aż tak dobrze, a jak już powiedziałam na początku - było na prawdę fantastycznie! • Penelope Douglas ma bardzo przyjemne i lekkie pióro, co skutkuje tym, że książkę czyta się szybko i bez najmniejszych problemów. Autorka nie zapełniła całości niepotrzebnymi watkami, czy opisami, co mnie osobiście bardzo cieszy. Mogę śmiało powiedzieć, że co do jej stylu nie mam żadnych zastrzeżeń. • Przechodząc więc już do podsumowania chcę jeszcze raz powiedzieć, że wbrew temu, co mogłoby się wydawać, Dręczyciel to na prawdę świetna książka, którą fani gatunku z całą pewnością powinni przeczytać. Nie wyobrażam sobie, aby ktoś, kto tak jak ja lubi tego typu historie, mógłby ją ominąć. Po pierwszym spotkaniu z twórczością Penelope Douglas mogę stwierdzam, że bardzo przyjemnie mnie ona zaskoczyła i z teraz już liczę, że o kolejnych jej dziełach będę mogła powiedzieć dokładnie to samo. Pozostaje mi więc jeszcze raz zachęcić was do sięgnięcia po Dręczyciela! Pamiętajcie - w tym przypadku nie warto oceniać książki po okładce, czy jej tytule!
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
Twoje dziecko nie ma jeszcze karty bibliotecznej? Zapisz je do biblioteki, a w prezencie otrzyma Wyprawkę Czytelniczą na dobry czytelniczy start! Akcja przeznaczona dla dzieci w wieku 3-6 lat, również tych, które posiadają już własną legitymację czytelnika. • Są takie wydarzenia i rytuały w życiu dziecka, które nie tylko pozostają na długo w pamięci, ale mają też istotny wpływ na jego dorosłe życie. Badania wykazują, że dzieci wychowywane pośród książek są bardziej pewne siebie, mają większy niż rówieśnicy zasób słownictwa i dobrze rozwiniętą wyobraźnię. Pożytki z czytania mają także konkretny wymiar materialny: czytające dzieci osiągają sukcesy i zarabiają więcej od tych, które nie czytają. • Ważną rolę w kształtowaniu Małego Czytelnika odgrywa biblioteka: uczy go samodzielności, podejmowania pierwszych własnych wyborów, rozwija myślenie oraz nawyk czytania i pogłębiania wiedzy. Biblioteka to miejsce, gdzie rodzic wspólnie z dzieckiem może spędzić czas w sposób twórczy oraz przeżyć nową, fantastyczną przygodę z wypożyczoną książką. A to wszystko za darmo! • Jednym z tych ważnych doświadczeń w dzieciństwie mogą być pierwsze wizyty w bibliotece, dlatego Instytut Książki przygotował prawdziwą gratkę dla najmłodszych miłośników książek i ich rodziców w ramach ogólnopolskiej kampanii „Mała książka – wielki człowiek”. • Od października 2019 r. w filiach Biblioteki Kraków na dzieci w wieku 3 do 6 lat będzie czekał wyjątkowy prezent – Wyprawka Czytelnicza. Wyjątkiem są Filie nr 1 i nr 25, gdzie nie ma działów dziecięcych i aktualnie remontowanej Bibliotece Głównej (ul. Powroźnicza 2) i Filii 51. • W wyprawce dzieci znajdą książkę, dostosowaną pod względem formy i treści do potrzeb przedszkolaka i spełniającą najwyższe standardy w projektowaniu pięknych i mądrych książek dla najmłodszych, a także Kartę Małego Czytelnika. Za każdą wizytę w bibliotece, zakończoną wypożyczeniem minimum jednej książki z księgozbioru dziecięcego, Mały Czytelnik otrzyma naklejkę, a po zebraniu dziesięciu zostanie uhonorowany imiennym dyplomem potwierdzającym jego czytelnicze zainteresowania. • W wyprawce znajdą coś dla siebie także rodzice – przygotowana dla nich broszura informacyjna przypomni o nieocenionej roli czytania w rozwoju ich dziecka oraz o rozmaitych korzyściach wynikających z częstego odwiedzania biblioteki. • [Obraz]
Podróż sentymentalna ze zbrodnią w tle • Przemysława Borkowskiego zna – nie przesadzę – cała Polska. Najwyższy wzrostem członek Kabaretu Moralnego Niepokoju, obchodzącego w tym roku 25-lecie istnienia, rozbawia publiczność od wielu lat. U boku Roberta Górskiego i Mikołaja Cieślaka stworzył niezliczoną ilość skeczów i humorystycznych kreacji. • Urodzony w Olsztynie ukończył studia na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie wraz z kolegami założył najbardziej rozpoznawalny, przez wielu uważany za najlepszy w kraju kabaret. • Choć z pewnością w tym względzie Borkowski czuje się spełniony, to dusza filologa wygenerowała kolejne wyzwania. Pisze wiersze (brał m.in. udział w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. Georga Trakla w 2017), felietony i powieści kryminalne. Ostatnia z nich, „Zakładnik” (Czwarta Strona, 2017) napisana w konwencji powieści drogi jest ukłonem w stronę rodzinnego miasta, gdzie autor spędzał dzieciństwo i młodość. • Dlatego z równą lekkością porusza się – animując swe postaci – zarówno po telewizyjnym studio w Warszawie, jak po wiejskich, mazurskich drogach. W tych „pięknych okolicznościach przyrody” bohaterowie (młoda, atrakcyjna, ambitna i żądna sukcesu dziennikarka Karolina Janczewska i borykający się z osobistymi problemami psycholog Zygmunt Rozłucki) wikłają się w trudną, dete­ktyw­isty­czną­ grę, próbując rozwiązać zagadkę tajemniczego morderstwa sprzed wielu lat. Czynią to z różnych pobudek, ale mają wspólny cel. • Jak u Hitchcocka, akcja rozpoczyna się od swoistego „trzęsienia ziemi”, a potem napięcie już tylko wzrasta. Powieść Przemysława Borkowskiego stanowi niezwykle wciągający kryminał, w którym niezwykle ważną rolę odgrywa element psychologiczny. Mnożą się behawioralne analizy stanów emocjonalnych ofiar i ich katów, przeżywających moralne dylematy, przy czym mistrzowsko skonstruowana fabuła trzyma czytelnika w napięciu do ostatnich stron książki. • – Pociągała mnie zawsze ta ciemniejsza strona ludzkiej natury. Dlatego w moich tekstach zawsze ktoś ginie… Powiedziałem tak przy wydaniu poprzedniej swojej książki i wtedy był to rodzaj żartu. Ale to rzeczywiście to sprawdziło się. Po wydaniu „Zakładnika” dałem sobie prawo do tego, by mówić o sobie „pisarz” – wyjaśnia autor w wywiadzie dla Gazety Olsztyńskiej. • Zwraca uwagę niezwykła naturalność dedukcji, gdyż duet bohaterów nie stosuje nowoczesnych metod śledczych praktykowanych przez policję. Decyduje przede wszystkim logika, inteligencja i umiejętność kojarzenia faktów. • Nie znajdą tu Państwo zwyczajowych dialogów toczonych na komendach, komisariatach; w kostnicach i prosektoriach, królujących we współczesnym kryminale polskim. Ba, rola oficera śledczego schodzi zdecydowanie na drugi plan. Liczy się bowiem rozgrywka między dobrem a złem, nie tylko w aspekcie dynamicznej akcji, ale też w sferze fi lozofi cznej, myślowej, wartościującej rzeczywistość. • Autor, jakby w ślad za Jackiem Kaczmarskim, zadaje sobie i nam pytanie: Co się stało z nasza klasą? Odpowiedzią są perfekcyjnie skonstruowane sylwetki, w których – posługując się w dalszym ciągu retoryką barda „Solidarności” – wyraźnie widać „twarze dzieci”. Jest więc miejscowa piękność, w której kochają się wszyscy chłopcy; lokalny Casanova (przedstawiciel bananowej młodzieży) i jego zakompleksieni koledzy. Jest też hierarchat starszego pokolenia, przeciwny wszelkim mezaliansom i predestynujący swoje pociechy do życia w lepszym świecie. • Czy w tym przypadku sprawdzi się przysłowie o skorupce, która nasiąka za młodu? Przekonajcie się Państwo sami, sięgając po „Zakładnika”. Emocje gwarantowane. • Janusz Mika
foo