Ślepnąc od świateł

Autor:
Jakub Żulczyk
Wydawcy:
Legimi (2017-2018)
Wydawnictwo Świat Książki (2012-2018)
Wydane w seriach:
Nowa Proza Polska
Nowa Proza Polska - Świat Książki
Autotagi:
druk
książki
powieści
proza
Więcej informacji...
4.5 (14 głosów)

Zagadkowa, dynamiczna miejska odyseja, pełna zaskakujących zwrotów akcji i splotów wydarzeń, skłaniająca do zastanowienia, co znaczą w dzisiejszych czasach podstawowe wartości: miłość, przyjaźń czy wierność. A może raczej… ile kosztują?

Zawsze chodzi wyłącznie o pieniądze. O nic innego. Ktoś może powiedzieć ci, że to niska pobudka. To nieprawda - oświadcza bohater najnowszej powieści Jakuba Żulczyka. Ten młody człowiek przyjechał z Olsztyna do Warszawy, gdzie prawie skończył ASP. By uniknąć powielania egzystencjalnych schematów swoich rówieśników – przyszłych meneli, ludzi mogących w najlepszym razie otrzeć się o warstwy klasy średniej, niepoprawnych idealistów – dokonał życiowego wyboru według własnych upodobań: Zawsze lubiłem ważyć i liczyć.

Waży więc narkotyki i liczy pieniądze jako handlarz kokainy. W dzień śpi, w nocy odbywa samochodowy rajd po mieście, rozprowadzając towar, ale także bezwzględnie i brutalnie ściągając od dłużników pieniądze, przy pomocy odpowiednich ludzi. Jego klientów, zamożnych przedstawicieli elity finansowej i kulturalnej, łączy przekonanie, że: Kokaina i alkohol kochają cię najbardziej na świecie. Bezwarunkowo. Jak matka, jak Jezus Chrystus, zmieniają nocne w miasto w panopticum ludzkich słabości i żądzy.

Jakub Żulczyk w poruszający sposób ukazuje współczesną rzeczywistość, zdeformowaną do tego stopnia, że handlarz narkotyków staje się równie niezbędny jak strażak czy lekarz; jest nocnym dostawcą paliwa dla tych, którzy chcą – albo muszą – utrzymać się na powierzchni.  

Jakub Żulczyk (1983r.) – pisarz, felietonista, scenarzysta. Pochodzi z Mazur, studiował w Olsztynie i Krakowie, mieszka i pracuje w Warszawie. Zadebiutował w 2006 r. w wydawnictwie Lampa i Iskra Boża powieścią młodzieżowo-romantyczną Zrób mi jakąś krzywdę. Autor powieści Radio Armageddon, (2008) i Instytut (2010) oraz dwóch części fantastyczno-przygodowego cyklu o Tytusie Grójeckim Zmorojewo i Świątynia, felietonów i artykułów (m.in. dla „Wprost”, „Dziennika”, „Playboya”, „:Przekroju” i „Tygodnika Powszechnego”), scenariuszy filmowych i telewizyjnych, a także książeczki dla dzieci Zdarzenie nad strumykiem. Stypendysta programu Willa Decjusza, zwycięzca międzynarodowego konkursu na esej Young Euro Connect.

Więcej...
Wypożycz w krakowskiej bibliotece
Dostęp online
Dodaj link
Recenzje
  • Kursor znika i pojawia się od dwóch godzin. Siedzę dwie godziny i gapię się w pusty, biały ekran bo nie wiem jak napisać to co myślę i czuję. Zacznę może od tego, że "Ślepnąc od świateł" nabyłam w dniu premiery, a zaczęłam czytać tydzień temu. Żulczyk spokojnie czekał na to by mnie pognieść, rozerwać na kawałki i wrzucić do najgorszego miejsca z możliwych - codzienności. W akcie desperacji postanowiłam włączyć "Wariacje Goldbergowskie" i w małym stopniu zamienić w słowa to co we mnie siedzi. • Jacek to "słoik", który przyjechał z Olsztyna do Warszawy studiować na ASP. I może by te studia skończył gdyby nie został handlarzem kokainy. W dzień śpi, nocami odbiera telefony i sprzedaje towar klientom. A klientem jest każdy, zaczynając od przeciętnego Nowaka, a kończąc na prze­dsta­wici­elac­h państwa. Bo kokaina to miłość bezwarunkowa. Jest zawsze kiedy jej potrzebujesz. Jacek też jest zawsze kiedy go potrzebujesz. Do czasu aż sam nie stanie się niewolnikiem. • Pisałam kiedyś, że Żulczyk bawi się słowem jak dziecko zabawką. Pewnie, z dużą lekkością i ironicznym uśmiechem na twarzy - jakby wiedział, że jest w tym świetny. A prawda jest taka, że nie tylko jest świetny, ale wręcz genialny. Jego język jest mocny, pełen pięknych wizji, które pojawiają się przed oczami w momencie ich poznania. Dygresje, metafory i porównania są obłędne. Zdaję sobie sprawę, że to wygląda jakbym czyściła autorowi buty językiem, ale tak uważam i zdania nie zmienię. I choć fabuła jest prosta to zwroty akcji i intelektualne przemyślenia są tu najmocniejszą stroną. Następni są bohaterowie. Nietuzinkowi, dobrze rozbudowani, wzbudzający wiele emocji. Emocji nie tylko tych negatywnych jakby się mogło wydawać. Postacie są nad wyraz prawdziwe. Zero lukru i ciągnącego się karmelu. To sprawia, że wierzymy. Bo bohaterowie są odarci z fikcji. Są tacy jak my, ale nie przyznamy się do tego na głos. • Dzieło Żulczyka mimo iż oderwane od rzeczywistości posiada argumenty na swój nihilizm. A raczej jeden duży argument - Warszawę, która z wprawą małego dziecka przytakuje rodzicowi. Bo prawda jest taka (i Warszawa doskonale to pokazuje), że za dnia jesteś przykładnym pracownikiem, ojcem i mężem, a w nocy szmacisz się na każdy możliwy sposób tylko po to, by rano znów być dobrym obywatelem. • "Ludzie sypiają ze sobą, nic ekscytującego. Zdjąć przed kimś ubrania i położyć się na kimś, pod kimś lub obok kogoś to żaden wyczyn, żadna przygoda. Przygoda następuje później, jeśli zdejmiesz przed kimś skórę i mięśnie i ktoś zobaczy twój słaby punkt, żarzącą się w środku małą lampkę, latareczkę na wysokości splotu słonecznego, kryptonit, weźmie go w palce, ostrożnie, jak perłę, i zrobi z nim coś głupiego, włoży do ust, połknie, podrzuci do góry, zgubi. I potem, dużo później zostaniesz sam, z dziurą jak po kuli, i możesz wlać w tą dziurę dużo, bardzo dużo mnóstwo cudzych ciał, substancji i głosów, ale nie wypełnisz, nie zamkniesz, nie zabetonujesz, nie ma chuja." • "Ślepnąc od świateł" sprawia, że czujesz się jak na gigantycznym kacu. Boli Cię każdy mięsień, głowa i żołądek. Wyglądasz jak konające zwierzę, które powoli staje na nogi, a gdy już na nie stanie to tęskni. I tak bardzo potrzebujesz tej bliskości, że wracasz po więcej. Ponieważ jesteś niewolnikiem. Tak jak ja jestem niewolniczką Żulczyka.
    +4 wyrafinowana
  • Wychodzę z założenia, że ekranizacje zawsze są nieco uboższe od książek, na podstawie których powstały. Znam kilka wyjątków od tej reguły (np. "Dziewczyna z pociągu"), ale najczęściej ta teza się sprawdza. Dlatego też sięgnęłam po tę książkę. • Historię pewnie wszyscy znacie. Jacek, słoik z Olsztyna, diler kokainy pokazuje nam nocne, mroczne oblicze Warszawy. Dowiadujemy się co siedzi w jego głowie, poznajemy jego marzenia, pragnienia i lęki. Oczami Jacka widzimy też pozostałych bohaterów- klientów, dostawców, osoby medialne i bandytów. Z Jackiem jeździmy nocą po mieście słuchając Wariacji Goldbergowskich lub Grechuty. Spędzamy z nim 6 dni- każdy opisany w osobnym rozdziale - 6 bardzo istotnych dni w jego życiu, poprzedzających planowany wyjazd do Argentyny. • Gdybym miała tę książkę opisać jednym słowem, użyłabym określenia mroczna. Brutalność towarzysząca degeneracji przedstawionego świata. Podejrzane miejsca i ludzie, którym lepiej się nie narażać. Wszystko opisane mrocznym, mocnym językiem tworzy klimat pochłaniający czytelnika. Niemalże czuje się ten opisywany smród, widzi krew czy słyszy odgłos łamanych kości. • Jeśli lubicie mocną lekturę to sięgnijcie po tę książkę - nie zawiedziecie się 👍
  • Moje pierwsze spotkanie z Jakubem Żulczykiem i od razu udane.Autor pokazuje czytelnikowi Warszawę, o której ten nawet nie śnił.Opis kilku nocy i dni z życia dilera narkotykowego przy okazji dostajemy mocny i przerysowany obraz naszej stolicy. To także powieść gangsterska, pełna brutalności i wulgaryzmów, ale napisana brawurowo,porwała mnie ta powieśc momentami przerażała,jednym słowem warta przeczytania!!!
  • Ciemną stronę Krakowa mogliśmy poznać w „Betonowym pałacu” Gai Grzegorzewskiej. Teraz przyszła pora na mroczne oblicze Warszawy czyli „Ślepnąc od świateł” Jakuba Żulczyka. • Stykamy się tu z rzeczywistością, w której „zawsze chodzi wyłącznie o pieniądze. O nic innego. Ktoś może powiedzieć, że to niska pobudka. To nieprawda” a „ludzie uwielbiają być ranieni. Odruchowo i posłusznie idą tam, gdzie jest ból. Kojarzą go z bezpieczeństwem. Mylą z miłością. To nawet nie jest smutne, to banalne jak cykl dobowy i prawie wszyscy są do tego przyzwyczajeni.” • Towarzysząc głównemu bohaterowi Jackowi- niedoszłemu absolwentowi ASP, który znalazł lepszy sposób na życie - poznajemy świat gangsterskich porachunków i ciemnych interesów. Wszystko dlatego, że zdecydował się zostać handlarzem narkotyków. Teraz zaopatruje elity polityczne, biznesowe, kulturalne, ludzi z pierwszych stron gazet, którzy bez towaru nie potrafią funkcjonować. • To mocna powieść, w której przewija się cała masa wyrazistych i niekiedy bardzo brutalnych postaci. To opowieść o tym, że nigdy nie jest się wystarczająco ostrożnym i bezpiecznym. To historia, która każe nam zastanowić się ile tak naprawdę warte są przyjaźń, wierność i miłość. ao
Dyskusje

Brak wątków

Przejdź do forum
Nikt jeszcze nie obserwuje nowych recenzji tego dzieła.
Opis
Autor:Jakub Żulczyk
Wydawcy:Legimi (2017-2018) Wydawnictwo Świat Książki (2012-2018)
Serie wydawnicze:Nowa Proza Polska Nowa Proza Polska - Świat Książki
ISBN:978-83-7674-203-8 978-83-7943-614-9 978-83-8031-020-9 978-83-8031-309-5 978-83-8031-540-2 978-83-813-9053-8 978-83-813-9173-3 978-83-813-9221-1 978-83-813-9226-6
Autotagi:audiobooki beletrystyka dokumenty elektroniczne druk e-booki epika książki literatura literatura piękna nagrania powieści proza zasoby elektroniczne
Powyżej zostały przedstawione dane zebrane automatycznie z treści 22 rekordów bibliograficznych, pochodzących
z bibliotek lub od wydawców. Nie należy ich traktować jako opisu jednego konkretnego wydania lub przedmiotu.
Okładki
Kliknij na okładkę żeby zobaczyć powiększenie lub dodać ją na regał.
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
foo