Strona domowa użytkownika

Zawiera informacje, galerię zdjęć, blog oraz wejście do zbiorów.
[awatar]
Randaksela

Podobno na ziemi znajdują się duchy z niedokończonymi sprawami. Czaicie ile po świecie błąka się duchów-czytelników? Chodzą po księgarniach z tymi swoimi niedokończonymi listami czytelniczymi. Najgorsze jest to, że lista ciągle rośnie, duchów przybywa i miejsca brakuje, a oni czytają, czytają, czytają...

Najnowsze recenzje
1 2 3 4 5
...
9
  • [awatar]
    Randaksela
    Jedna z moich ulubionych książek czytanych będąc w podstawówce. Marzyłam by samej przeżyć takie przygody Molly. • Molly to wychowanka okropnego sierocińca. Nie jest ona zbyt lubiana i ma tylko jednego przyjaciela, który zostaje adoptowany. Dziewczynka znajduje w bibliotece księgę hipnotyzmu i postanawia nauczyć się tej tajemnej sztuki. Ma do tego niezwykły talent i wkrótce opanowuje sztukę bardzo dobrze. Zmusza ludzi (i zwierzęta) do robienia tego co tylko ona chce. Postanawia uciec z sierocińca i znaleźć przyjaciela. Ale, ale! Niezwykłej księgi poszukuje pewien bardzo niebezpieczny człowiek i zrobi wszystko by ten niezwykły przedmiot dostać w swoje ręce. • Przygód tej małej hipnotyzerki nie da się zapomnieć. No i ten, przejedzony ciastkami, mops - Petula, kochany pies. Pamiętam, że nawet rysowałam kiedyś komiks na podstawie tej właśnie książki. • Dzięki tej historii zainteresowałam się sztuką hipnotyzmu. Oczywiście szybko się zorientowałam, że nie mam tak wielkiego talentu jak Molly i odpuściłam sobie zabawę w machanie zegarka przed oczami i "wchodzenie" do czyjegoś mózgu myślami. Ale przygód Moon sobie nie odpuściłam. Kolejne przygody czytałam z zapartym tchem, a były jeszcze bardziej pokręcone niż ta :D
  • [awatar]
    Randaksela
    Dopóki mamy twarze to historia nie tylko o miłości siostrzanej, również miłości niespełnionej, miłości ojcowskiej oraz tej do królowej i ludu. To też opowieść o wierze i o wierzących. Spotykamy się z problemem przebaczenia, wyrzutów sumienia, i niepokojem duszy. Główna bohaterka pragnie być szczęśliwa, ale czy zdarzenia z przeszłości i powracająca udręka kiedykolwiek ją opuszczą? Czy kiedykolwiek będzie mogła pogodzić się z utratą swojej miłości? • Książka bardzo mi się spodobała i nie miałam żadnych trudności z jej przeczytaniem. Nie mogłam się doczekać by poznać dalsze losy Ouri. Lewis pisze tak, że chce się czytać. Nie jest napisana trudnym językiem ze zbędnymi przydługawymi opisami natury, co dla mnie (jak i zapewne dla wielu) jest bardzo korzystne. Autor przede wszystkim skupił się na pokazaniu dziejów Ouri i osób z bardzo bliskiego jej otoczenia. Jest to jedna z mniej znanych książek C.S Lewisa, lecz nie mniej warta uwagi od Narnii czy chrz­eści­jańs­kich­ dzieł autora.
  • [awatar]
    Randaksela
    Zaskoczony Radością to autobiografia autora, który ukazuje swoją drogę od wiary do ateizmu i z powrotem do wiary. Lewis pokazuje nam swoje życie od początku. Pokazuje jakie emocje nim targały i jakie zdarzenia miały wpływ na kształtowanie się jego filozofii. Opowiada to wszystko z perspektywy czasu dlatego nie raz przyznaje się, że wówczas jego myślenie było błędne i głupie. Lecz dopiero na starość można dostrzec jaki mylące było nasze myślenie w latach młodości. Sam autor nie potępia się za to. Po prostu ukazuje nam jak jest, że to nie jest nic nadzwyczajnego. Lewis zawsze chciał być nienadzwyczajny. Pospolity, gdzieś tam w tłumie. Nie wyrywał się i nie pragnął zyskać tłumu fanów. Były w jego życiu sytuacje, gdy ludzie brali go za osobę wywyższającą się, ale jak sam autor przyznaje była to wielka pomyłka. W książce przytacza taką sytuację. Podczas rozmowy zapytał się o znaczenie jakiegoś słowa, które przez rozmówców uważających że takie wyrażenie może powiedzieć ktoś pospolity, nie zrobił tego by pokazać że on takich słów nie używa, ale ze zwykłej niewiedzy. Jednakże rozmówcy odebrali to w inny sposób. • Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Absolutnie nie jest napisana skomplikowanym językiem z użyciem miliona niezrozumiałych dla zwykłego czytelnika słów. Którą może poznać każdy ale każdy inaczej ją przyjemnie i co innego dla siebie wyciągnie. Polecałbym jednak tę książkę starszym czytelnikom, gdyż więcej będą w stanie z niej wynieść. Jest to książka skierowana dla tych co chcą trochę bardziej poznać autora Narnii. Lecz nie powinna być ona pierwszą książką Lewisa z jaką powinieneś się zetknąć. To historia człowieka, który błądzi i nie boi się do tego przyznać. Autobiografie mają tę wspaniała cechę, że pozwalają nam się uczyć na błędach innych, lub zrozumieć lepiej samych siebie.
  • [awatar]
    Randaksela
    Ostatnia noc świata to króciutka książka, zwierająca zbiór esejów autora dotyczących wiary i spraw ostatecznych. Autor opowiada o problemach lekko i z humorem. Nie jest to książka skomplikowana, a słowo „Esej” nie powinno cię odrzucać. Lewis spisał tam swoje przemyślenia o modlitwie, wierze, ludzkich słabościach, uczynkach. Autor przestawia nam ludzkie paradoksy. Pokazuje jak nasze zachowania czasami się sprzeczają ze sobą, a każdą swoją wypowiedź popiera logicznym wytłumaczeniem. • W tych siedmiu esejach autor porusza różne problemy i pisząc o nich zmusza do myślenia swojego czytelnika. Lewis zastanawia się nad tym co stało się z Bogiem odkąd podróże w kosmos stały się rzeczywistością. Bo jak możemy być wybranym ludem do którego przyszedł Chrystus, gdy we wszechświecie może być nieskończona ilość ras i ludów? Kolejnym problemem jest skuteczność modlitwy. Czy to o co się modlimy i potem faktycznie się dzieje nie jest tylko zbiegiem okoliczności. Znajduje się tam również przemówienie Krętacza. Esej ten nosi tytuł „Krętacz wznosi toast” i tekst ten najbardziej utkwił mi w pamięci, gdyż Krętacza już znam i trochę jego sztuczek też. Poznałam go już w Listach starego diabła do młodego. Istota ta świtanie opisuje różne sposoby kuszenia człowieka. Zupełnie inaczej patrzy się na tę ich robotę z perspektywy ofiary. Lewis w Ostatnia noc świata poświęca również czas dobrym uczynkom. Jest to rzecz znana każdemu chrz­eści­jani­nowi­, ale nie często łączy się dobre uczynki z dobrą robotą. Autor wyraźnie rozróżnił te pojęcia i ukazał ich różnice, zaznacza również czym jest zła robota. Popierając swoje argumenty Lwis poruszaja przy tym kwestie ekonomiczne, rodzinne i biblijne.
  • [awatar]
    Randaksela
    Książka przedstawia alternatywne lata siedemdziesiąte dwudziestego wieku. Po świecie krążą bóstwa i żywe legendy, a raczej ożywione.Wszystko za sprawą Marsjan (tak kosmitów), którzy zrzucili na Ziemię, w okresie pierwszej wojny światowej, mitobomby, które ożywiły te wszystkie dziwne potwory. Ludzkość musiała sobie odświeżyć dawne zaklęcia i zabiegi ochronne bo świat stał się jeszcze bardziej niebezpieczny. Nauka nie rozwija się już tak szybko, a przez to Marsjanie nie mogą wrócić do siebie i są skazani na życie z ludźmi. Jeden z krakowskich bogatych Marsjan szykuje wyprawę jednak zatrudniony przez niego Kutrzeba (w którym mieszka pewna czarna zjawa pilnująca by pamiętał o zemście) nie ma najmniejszego pojęcia o co chodzi jednak przyjmuje zlecenie. Zbiera ekipę czyli Jaśka przynoszącego szczęście i Szulera Losu ze słabością do alkoholu. Niezamierzanie w ich grupie pojawia się cyganka Sara, olbrzym Burzymur i Wanda. Całą grupą udają się wraz z Nowakowskim jego sterowcem w podróż pełną niebezpiecznych przygód. Książka nie należy do najłatwiejszych, raczej tak samo polecam sięgnąć po nią starszym czytelnikom bo czasami trzeba się na niej dobrze skupić, ale wierzcie mi, że na prawdę warto. Należałoby wspomnieć, że akcja książki dzieje się na naszych polskich ziemiach. Głównie tereny południowe: Kraków i okolice. Sam autor pochodzi z Krakowa więc nie dziwnym jest, że akurat te ziemie wybrał na akcję powieści.
Ostatnio ocenione
1 2 3 4 5
...
23
  • Zanim zgasną gwiazdy
    Senator, Martyna
  • Woda dla słoni
    Gruen, Sara
  • Ostatnia noc świata
    Lewis, C. S.
  • Zaskoczony radością
    Lewis, Clive Staples
  • Dopóki mamy twarze
    Lewis, C. S.
  • Atramentowe serce
    Funke, Cornelia
Należy do grup

Kraków PBP
grejfrutoowa
aleq
Nadine20
mocrecenzji
KrakowCzyta.pl to portal, którego sercem jest olbrzymi katalog biblioteczny, zawierający setki tysięcy książek zgromadzonych w krakowskich bibliotekach miejskich. To miejsce promocji wydarzeń literackich i integracji społeczności skupionej wokół działań czytelniczych. Miejsce, w którym możemy szukać, rezerwować, recenzować, polecać i oceniać książki.

To społeczność ludzi, którzy kochają czytać i dyskutować o literaturze.
Twoje dziecko nie ma jeszcze karty bibliotecznej? Zapisz je do biblioteki, a w prezencie otrzyma Wyprawkę Czytelniczą na dobry czytelniczy start! Akcja przeznaczona dla dzieci w wieku 3-6 lat, również tych, które posiadają już własną legitymację czytelnika. • Są takie wydarzenia i rytuały w życiu dziecka, które nie tylko pozostają na długo w pamięci, ale mają też istotny wpływ na jego dorosłe życie. Badania wykazują, że dzieci wychowywane pośród książek są bardziej pewne siebie, mają większy niż rówieśnicy zasób słownictwa i dobrze rozwiniętą wyobraźnię. Pożytki z czytania mają także konkretny wymiar materialny: czytające dzieci osiągają sukcesy i zarabiają więcej od tych, które nie czytają. • Ważną rolę w kształtowaniu Małego Czytelnika odgrywa biblioteka: uczy go samodzielności, podejmowania pierwszych własnych wyborów, rozwija myślenie oraz nawyk czytania i pogłębiania wiedzy. Biblioteka to miejsce, gdzie rodzic wspólnie z dzieckiem może spędzić czas w sposób twórczy oraz przeżyć nową, fantastyczną przygodę z wypożyczoną książką. A to wszystko za darmo! • Jednym z tych ważnych doświadczeń w dzieciństwie mogą być pierwsze wizyty w bibliotece, dlatego Instytut Książki przygotował prawdziwą gratkę dla najmłodszych miłośników książek i ich rodziców w ramach ogólnopolskiej kampanii „Mała książka – wielki człowiek”. • Od października 2019 r. w filiach Biblioteki Kraków na dzieci w wieku 3 do 6 lat będzie czekał wyjątkowy prezent – Wyprawka Czytelnicza. Wyjątkiem są Filie nr 1 i nr 25, gdzie nie ma działów dziecięcych i aktualnie remontowanej Bibliotece Głównej (ul. Powroźnicza 2) i Filii 51. • W wyprawce dzieci znajdą książkę, dostosowaną pod względem formy i treści do potrzeb przedszkolaka i spełniającą najwyższe standardy w projektowaniu pięknych i mądrych książek dla najmłodszych, a także Kartę Małego Czytelnika. Za każdą wizytę w bibliotece, zakończoną wypożyczeniem minimum jednej książki z księgozbioru dziecięcego, Mały Czytelnik otrzyma naklejkę, a po zebraniu dziesięciu zostanie uhonorowany imiennym dyplomem potwierdzającym jego czytelnicze zainteresowania. • W wyprawce znajdą coś dla siebie także rodzice – przygotowana dla nich broszura informacyjna przypomni o nieocenionej roli czytania w rozwoju ich dziecka oraz o rozmaitych korzyściach wynikających z częstego odwiedzania biblioteki. • [Obraz]
Podróż sentymentalna ze zbrodnią w tle • Przemysława Borkowskiego zna – nie przesadzę – cała Polska. Najwyższy wzrostem członek Kabaretu Moralnego Niepokoju, obchodzącego w tym roku 25-lecie istnienia, rozbawia publiczność od wielu lat. U boku Roberta Górskiego i Mikołaja Cieślaka stworzył niezliczoną ilość skeczów i humorystycznych kreacji. • Urodzony w Olsztynie ukończył studia na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie wraz z kolegami założył najbardziej rozpoznawalny, przez wielu uważany za najlepszy w kraju kabaret. • Choć z pewnością w tym względzie Borkowski czuje się spełniony, to dusza filologa wygenerowała kolejne wyzwania. Pisze wiersze (brał m.in. udział w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim im. Georga Trakla w 2017), felietony i powieści kryminalne. Ostatnia z nich, „Zakładnik” (Czwarta Strona, 2017) napisana w konwencji powieści drogi jest ukłonem w stronę rodzinnego miasta, gdzie autor spędzał dzieciństwo i młodość. • Dlatego z równą lekkością porusza się – animując swe postaci – zarówno po telewizyjnym studio w Warszawie, jak po wiejskich, mazurskich drogach. W tych „pięknych okolicznościach przyrody” bohaterowie (młoda, atrakcyjna, ambitna i żądna sukcesu dziennikarka Karolina Janczewska i borykający się z osobistymi problemami psycholog Zygmunt Rozłucki) wikłają się w trudną, dete­ktyw­isty­czną­ grę, próbując rozwiązać zagadkę tajemniczego morderstwa sprzed wielu lat. Czynią to z różnych pobudek, ale mają wspólny cel. • Jak u Hitchcocka, akcja rozpoczyna się od swoistego „trzęsienia ziemi”, a potem napięcie już tylko wzrasta. Powieść Przemysława Borkowskiego stanowi niezwykle wciągający kryminał, w którym niezwykle ważną rolę odgrywa element psychologiczny. Mnożą się behawioralne analizy stanów emocjonalnych ofiar i ich katów, przeżywających moralne dylematy, przy czym mistrzowsko skonstruowana fabuła trzyma czytelnika w napięciu do ostatnich stron książki. • – Pociągała mnie zawsze ta ciemniejsza strona ludzkiej natury. Dlatego w moich tekstach zawsze ktoś ginie… Powiedziałem tak przy wydaniu poprzedniej swojej książki i wtedy był to rodzaj żartu. Ale to rzeczywiście to sprawdziło się. Po wydaniu „Zakładnika” dałem sobie prawo do tego, by mówić o sobie „pisarz” – wyjaśnia autor w wywiadzie dla Gazety Olsztyńskiej. • Zwraca uwagę niezwykła naturalność dedukcji, gdyż duet bohaterów nie stosuje nowoczesnych metod śledczych praktykowanych przez policję. Decyduje przede wszystkim logika, inteligencja i umiejętność kojarzenia faktów. • Nie znajdą tu Państwo zwyczajowych dialogów toczonych na komendach, komisariatach; w kostnicach i prosektoriach, królujących we współczesnym kryminale polskim. Ba, rola oficera śledczego schodzi zdecydowanie na drugi plan. Liczy się bowiem rozgrywka między dobrem a złem, nie tylko w aspekcie dynamicznej akcji, ale też w sferze fi lozofi cznej, myślowej, wartościującej rzeczywistość. • Autor, jakby w ślad za Jackiem Kaczmarskim, zadaje sobie i nam pytanie: Co się stało z nasza klasą? Odpowiedzią są perfekcyjnie skonstruowane sylwetki, w których – posługując się w dalszym ciągu retoryką barda „Solidarności” – wyraźnie widać „twarze dzieci”. Jest więc miejscowa piękność, w której kochają się wszyscy chłopcy; lokalny Casanova (przedstawiciel bananowej młodzieży) i jego zakompleksieni koledzy. Jest też hierarchat starszego pokolenia, przeciwny wszelkim mezaliansom i predestynujący swoje pociechy do życia w lepszym świecie. • Czy w tym przypadku sprawdzi się przysłowie o skorupce, która nasiąka za młodu? Przekonajcie się Państwo sami, sięgając po „Zakładnika”. Emocje gwarantowane. • Janusz Mika
foo